Witam serdecznie,
Czy ktoś z Was miał w swojej AR problem z poziomem płynu hamulcowego poniżej minimum?
U mnie wygląda to tak, że coraz częściej komp pokładowy wyświetla komunikat "brake fluid level infused don't processed...", czyli zbyt nikski poziom płynu hamulcowego i czerwony wykrzyknik, który zgodnie z instrukcją oznacza właśnie płyn hamulcowy
Będę wdzięczna za Wasze opinie
Pozdrawiam![]()

Zaglądałaś do zbiorniczka?? Jest tam znaczek "min", trzebaby sprawdzić. Na zakrętach dziurach itp płyn się przechyla i uruchamia czujnik.
A koła nie są mokre/tłuste(szczególnie od wewnętrznej strony)? Auto nie zostawia plam pod silnikiem po stronie kierowcy?
O okolice silnika pytam bo płynem napędzana jest też pompa sprzęgła, z samej pompy hamulcowej może kapać i z bloku ABS-u.
Może też być tak że zużywające się klocki są bardziej wypchnięte i powodują że więcej płynu wchodzi do układu i spada jego poziom, ale nie wiem czy aż tak.
Wiedziałam, że na Ciebie mogę liczyć. Ten mróz niestety nie sprzyja ani mnie, ani Alfie, ale do zbiorniczka zglądałam i faktycznie tego płynu malutko..., dużo poniżej max, min. niestety nie dojrzałam wieczorową porą, nawet w garażu, koła są teraz zmarznięte, ale jutro sprawdzę, jeśli chodzi o plamy, to nie zauważyłam.
Mogą to być też klocki, ale ich jeszcze żaden czujnik nie sygnalizuje. Przejechałam na nich około 20 000, więc na pewno są już zużyte, bo przy mojej jeździe szybciutko się kończą..., ale sądziłam, że do marca, do przeglądu stykną...

Na wszelki wypadek zrób dolewkę żeby nie dopuścić do zapowietrzenia pompy (choć musiałoby być sucho w zbiorniczku).
Wiadomo że to sprawa bezpieczeństwa. Plamy z płynu nie zamarzają to niemal czysty glikol. Jeśli jest nieszczelność to zwykle z tłoczków hamulcowych i przy postoju kapie na koło a podczas jazdy rozmazuje się po całej feldze, Po drodze są też złączki łączące węże gumowe z metalowymi.
Właśnie chcę jutro kupić płyn zgodny z instrukcją i dolać. No i oczywiście sprawdzę koła os środka. Chociaż pewnie i tak muszę pojechać do ASO, żeby to zbadali na kanale. ! dzień po ostatniej wizycie i podobno diagnostyce pojawił ten komunikat....
A czy spotkałeś się z takim ubytkiem p. ham.?
Naprawdę po raz kolejny podziwiam Twoją merytorycznośćJeśli kiedyś gdzieś się spotamy, to masz u mnie najlepszego drina
![]()

Spotkałem się ale jak się z cylinderków lało. Ale ku Twojemu pocieszeniu na samym początku zauważyłem że w miciaku płynu jest niewiele powyżej minimum. Wystarczy że zjedziesz klocki do minimum i poziom spada, szczególnie że w Twojej wersji 155 KM prawdopodobnie hamulce mają tych tłoczków więcej niż przeciętnie i o sporej średnicy. Niech każdy z nich wysunie się o kilka mm kompensując zużytą grubość klocka i się uzbiera trochę cm3. Co do samych klocków nie polecam czekać na ostatnią chwilę. Wysuwający się tłoczek ma pierścienie uszczelniające, które zbliżają się ku brzegowi cylinderka. A cylinderek czasem lubi sobie trochę zardzewieć i ten gumowy pierścień trafia na "zjedzoną" powierzchnię i zacisk cieknie. Ale to ekstremum i chyba w starszych furkach.
BTW Jak dawno temu jeździliśmy z kumplem skodą to lało się z pompy tak że żeby z imprezy wrócić po nocy stawialiśmy w środku pod hamulcem słoik żeby płyn zaoszczędzić i wlać z powrotem ;-). Skoda zresztą i tak ani się nie rozpędzała ani nie hamowała niezależnie od stanu pompy ale jakoś nie chciał nikt z nami jechać.
Ostatnio edytowane przez metan ; 03-02-2012 o 20:58
Nie no jasne, po niedzieli wybieram się do ASO na sprawdzenie m.in. kocków. Ostatnio, jak zjechałam klocki po ok 23 000, komp to pokazał i jeszcze nie było najgorzej, bo zażyczyłam sobie ich stan![]()

Nie obrażaj się jadnak na miciaka. Po prostu zebrało się parę rzeczy, to się zdarza.

Jolu na pewno masz większą cierpliwość od mojej. Trzymaj się ciepło![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki