Tak gwarancję na naprawę

Usłyszę tekst że powinien być przegląd zrobiony przy 60 000km

Ale ja tym partaczom nie dam nic już zrobić

Przy okazji aktywatora usuwali usterkę polegającą na zapachu spalin w kabinie. Szukali nawet tego we filtrze kabinowym i używkę na odwrót wsadzili a później się dziwiłem dlaczego co dotknę deskę rozdzielczą to mam czarne palce...
Poza tym wyłamali zatrzask zaślepki owego filtra.
Zapach spalin był wyraźnie wyczuwalny od momentu kiedy T wymienili - w dodatku było czuć że to z kolektora.
Turbina była sprawna tylko delikatny luz dźwigienka gruchy miała i delikatnie brzęczało
#1 - wymiana uszczelki separatora oleju bo było tam zapocone. (Oczywiście przy wymianie T raczyli tego nie zauważyć

)
#2 - wymiana UPZ
#3 - bingo dociągnęli opaskę łączącą DP z T.
Nie protestowałem bo w końcu "znają się" lepiej

A poza tym nie ja za to płaciłem tylko Fiat.
A na pierwszym zgłoszeniu mieli napisane co to.
Też mam nadzieję że to bym pojedynczy wybryk

Chociaż nie wiem czy nie zepsuli czegoś przy wymianie aktywatora

Bo to też możliwe
Chcę mieć nadzieję ze bezproblemowo dojadę tym autem do 160-200 tys km jak to miało w przypadku poprzedniego Punto II (190 tys)... a mam coraz większe wątpliwości. Z 1.2 8V w zasadzie żadnych problemów nie było. Jedyna awaria silnika to UPG przy 140 000km, co zrobiłem sam kosztem 400zł z planowaniem i nowym rozrządem.
Chciało się mieć auto które fajnie się odpycha bo w punto te 135KM jest akurat

Liczyłem się z tym że świece i inne materiały eksploatacyjne są dużo droższe ale nie sądziłem że takie jaja będą
P.S. Mój to 3/9/2010