• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[MiTo] Sam naprawiam

Tak, to ten sterownik, HW503.
Nie wywoływałem tej funkcji - do tej pory olej zmieniałem dwa razy w ASO.
Dlaczego u Ciebie się nie da?

dobre pytanie, chciałbym to wiedzieć :-D , po prostu wychodzi komunikat "nieudane" i tyle . W aso szukaliśmy z mechanikiem takiej opcji na egzaminerze ale nic takiego tam nie było wiec wniosek był taki ze nie ma potrzeby tego robić, być może w innym silniku/sterowniku ale jak na razie to nie wiadomo którym. Podejrzewam ze u Ciebie również mes nie wykona,zresztą sprawdzić możesz niczemu to nie zaszkodzi ,najwyżej zadziała lub nie
 
MES 1.5 wykonuje funkcję "wymiana oleju". Po jej wykonaniu wyłączamy zapłon na 60s.
Ponowne włączenie skutkuje migającą kontrolką MIL i błędem P1320 - "Moduł UniAir zaadaptowany".
Nie można błędu skasować.
Następnie na włączonym i zagrzanym do temperatury pracy silniku wykonujemy funkcję "stan korekty siłownika dyspersji uniair".
Help MESa mówi, że procedura trwa około 15minut, w rzeczywistości poniżej minuty. Podnoszą się obroty do ok 1300rpm, wracają do ~750 i na tym koniec.
MIL gaśnie, MES nie widzi błędu.
Robiłem to na "starym" oleju - 14kkm od wymiany. W piątek jadę do Bielska (FAP) na wymianę.
Po przestudiowaniu cen oleju i robocizny nie ma sensu moim zdaniem wymieniać gdzie indziej.
Powiedziano mi, że w 350pln się zmieszczę - robocizna, olej, filtr.
Napiszę ile wyszło faktycznie.

P.S. Lepszy help do procedur ma AlfaOBD pod Androida.
 
Ostatnia edycja:
Wspomniany wcześniej używany przeze mnie Motul X-Clean 8100 spełnia wszystkie podane normy.
Nie mam alfy ale nasze samochody mają ten sam silnik i zacząłem googlać i jestem.

Też tak myślałem. Niestety FIAT nie podziela tej opinii.

Pacjent: Punto Evo 1,4 MA Turbo 135KM.

Otóż zalałem w ASO w/w olej. Pojeździłem i zdarzyło się że przestał palić na 1 cyl, check się zapalił - po chwili przeszło.
Oczywiście auto na gwarancji. No to do ASO.

Diagnoza: zdechł aktuator multiair. 1 zawór nie otwiera się tak bardzo jak powinien przez co zwyczajnie 1 cylinder "zalewa".

Fiat odmawia naprawy gwarancyjnej bo twierdzą, że nie nadaje się on do silników EURO5. (Koszt zakupu samego aktuatora to 2500zł)

W karcie oleju jest napisane co innego - że nadaje się do E IV i E V.

Jest 5W40, jest ACEA C3, jest FIAT 9.55535-S2.

Podesłałem im kartę i jestem ciekaw co oni na to. Mam nadzieję że jakoś to pójdzie ale zobaczymy jak się sprawa rozwinie. Póki co jestem bez samochodu.... tzn jeżdżę zastępczym złomkiem.

Taka ciekawostka: znajomy ma w samochodzie ten sam silnik i jeździ na Selenii od nowości i przy ~30 000km też mu zdechł ten element.
Kierownik ASO twierdzi ze na Selenii takie rzeczy się nigdy nie zdarzyły. A ten znajomy właśnie w tym samym ASO naprawiał to....

Coś tak czuję że będzie "wesoło".

Na Motulu w poprzednim aucie przelatałem 200kkm i żadnych problemów nie było.

także jak chcecie uniknąć takich "kwiatków" to lepiej lać tę selenie.
 
Wlewanie na gwarancji innego rodzaju oleju niż ten zalecany przez producenta to delikatnie mówiąc nieroztropność. Producent oleju na swoim opakowaniu to może pisać że olej nadaje się nawet do statków kosmicznych (szczególnie w Polsce, bo pod tym względen prawo u nas ma pewna lukę), ale jak producent tych statków w swojej instrukcji obsługi tego nie potwierdzi to ten olej po prostu się nie nadaje.
 
Taka ciekawostka: znajomy ma w samochodzie ten sam silnik i jeździ na Selenii od nowości i przy ~30 000km też mu zdechł ten element.
Kierownik ASO twierdzi ze na Selenii takie rzeczy się nigdy nie zdarzyły. A ten znajomy właśnie w tym samym ASO naprawiał to....
tego kto tak twierdzi odeslij do dyrekcji handlowej FAP gdzie najlepiej wiedzą ile takich przypadków było , w jakich autach i po jakim przebiegu. Był przypadek ze aktywator padł po 11 tyś.....
Coś tak czuję że będzie "wesoło".

Na Motulu w poprzednim aucie przelatałem 200kkm i żadnych problemów nie było.

także jak chcecie uniknąć takich "kwiatków" to lepiej lać tę selenie.

był o tym dość długi wątek ale dla przypomnienia u mnie:

I wymiana oleju 7,5kkm- selenia
II wymiana oleju 28kkm- selenia

aktywator umarł przy nie całych 30kkm.

Nie odpuszczaj , IMO masz duże szanse udowodnić ze to nie wina Twojego Motula a dyrekcja FAP doskonale wie że takie przypadki sie zdarzają na fabrycznej selenii i przy różnych przebiegach (choć z tego co obserwuje to najczesciej jednak w okolicy 30kkm) i w rożnych modelach (mito, giulietta , delta). Co do oleju to mechanicy zalecają tylko częstszą wymianę . Jesli auto było na gwarancji to bez gadania wymieniali aktywator, jesli po gwar. to gorzej ale FAP w większej częsci refundował naprawę. Nie słuchaj co mówi ASO tylko uderzaj do FAP



P.S. masz wpisane w ksiażce gwarancyjnej ze miałeś zalany Motul? Powinni ten szczegół pominać (z uwagi na to ze problem był znany i rozwiązany poprzez modyfikację aktywatora w wersjach po zmianowych)
bo to nie serwis ani kierownik serwisu płaci za wymiane tylko FAP , chyba ze ten kierownik jest wyjatkowo złosliwy
i chce Cię najzwyczajniej odpalantować lub naciągnąć na naprawę odpłatną
 
Ostatnia edycja:
Wlewanie na gwarancji innego rodzaju oleju niż ten zalecany przez producenta to delikatnie mówiąc nieroztropność. Producent oleju na swoim opakowaniu to może pisać że olej nadaje się nawet do statków kosmicznych.

Dzwoniłem dziś na infolinię fiata i powiedzieli że można. Nie ma przymusu lania selenii byle by było 5W40 i ACEA-C3. Lepiej jak jest dodatkowo FIAT 9.55535-S2.
Dodatkowo przedstawiłem sytuację i powiedzieli że rozeznają sprawę.

2-3h po tym ASO zadzwoniło i powiedziało że mam dostarczyć paragon za olej. Dostarczyłem. Teraz będą się czepiać sklepu że kupił go w biedronce, zerwał napis kujawski i nakleił motul?

Przy okazji wydrukowałem im majla od przedstawiciela motula:

Szanowny Panie,

Zastosował Pan właściwy olej, w 100% zgodny z wymaganiami FIAT. Olej MOTUL X-clean 5W40 spełnia oficjalne wymagania FIAT 9.55535-S2. Do smarowania Pańskiego silnika wymagany jest olej o takich samych wymaganiach.
Wyjaśnijąc wątpliwości Pańskiego serwisu FIAT. Olej MOTUL X-clean 5W40 został specjalnie opracowany aby spełnić wymagania silników EURO V. Spełnia on wymagania ACEA C3 oraz wiele specyfikacji producentów pojazdów do silników EURO V w tym w szczególności wymagania FIAT.

Jeżeli serwisbędzie miał jakiekolwiek wątpliwości proszę o skierowanie go bezpośrednio do mnie lub poprosić o oficjalne stanowisko na piśmie.

W przypadku jakichkolwiek pytań proszę o kontakt.

Z poważaniem,

P.S. masz wpisane w ksiażce gwarancyjnej ze miałeś zalany Motul? Powinni ten szczegół pominać (z uwagi na to ze problem był znany i rozwiązany poprzez modyfikację aktywatora w wersjach po zmianowych)
bo to nie serwis ani kierownik serwisu płaci za wymiane tylko FAP , chyba ze ten kierownik jest wyjatkowo złosliwy
i chce Cię najzwyczajniej odpalantować lub naciągnąć na naprawę odpłatną

W ksiązeczce jest tylko 1 przegląd. Wymiana oleju była przy okazji wymiany turbiny. (sama w sobie była sprawna tylko dźwigienka westgate-a miała luz i brzęczała)
Dokładnie tak samo jak tu:
http://www.youtube.com/watch?v=MuwUcS0HiyA
Czyżby typowa usterka MGT1238Z? :)
I na papierach które poszły do fiata było zapisane Olej motul taki i taki. Jak zapisywał to powiedziałem mu żeby napisał normy i przepisał ;)

A decyzje o grubszych naprawach podejmuje jakiś "obszarowy serwisowy" FAP a nie samo ASO. I kier serwisu twierdzi że on tak "wymyśla".

- - - Updated - - -

Rozmawiałem z kierownikiem nt nowszego aktywatora i twierdzi że do mojego nr VIN pasuje tylko "starszy typ". Który wg eperów w internecie jest obecnie "n/a" :| Albo sam nie wie który jest który.
 
Ostatnia edycja:
Rozmawiałem z kierownikiem nt nowszego aktywatora i twierdzi że do mojego nr VIN pasuje tylko "starszy typ". Który wg eperów w internecie jest obecnie "n/a" :| Albo sam nie wie który jest który.

bzdura- musi pasować bo jeden jest tylko
stare numery to : 55228221 następnie 55236341
pozmianowy najnowszy od 10.2012 to : 55249566
stare są fizycznie niedostępne od dawna więc jako zamiennik w eperze wyskakuje pozmianowy i taki pewnie przyjdzie (chyba że w ostatnim czasie zmienili numer cześci i jest jeszcze jakis nowszy ). Coś mi sie wydaje że ten "kierownik" ma spore problemy z opanowaniem podstawowej obsługi epera.....
 
No to decyzja jest - wymiana na gw.

- - - Updated - - -

Poprosiłem też o nr części który będą montować. 55249566 ;)
 
Wymienione i smiga. Oczywiście za wymianę oleju trzeba zapłacić. 380zł. 3l Selenii, filtr i robocizna.

Motul 5l - 160zł
Filtr boscha - 35.

edit: Przepraszam za 2 posty pod rząd, ale poprzednio się scaliło.
 
Zmartwiło mnie jedno... we wtorek wieczorem uruchamiam samochód i nie pali na wszystkie cyl. Wyłączyłem uruchomiłem i mu przeszło.

P0300, P0301.

Będę obserwować, ale kurde co 10 tys km to ja aktywatora wymieniać nie zamierzam ... !

Taki sam objaw skutkował tym, że ASO wymieniło aktywator.
Trzeba było kupić T-jeta ;)
 
Ostatnia edycja:
Chyba raczej mało prawdopodobne moim zdaniem . Kiedy świece były wymieniane?
 
Ostatnia edycja:
61 tys z haczykiem.

Świece wymienione przy 58630

Aktywator wymieniony przy 53650.
 
Ostatnia edycja:
Jakie macie roczniki aut - Ty i Twój kumpel?
Z włoskiego forum wynika, że aktywatory padały w autach, które były produkowane do marca 2010r.
 
Gwoli przypomnienia problem dotyczył aut wyprodukowanych przed 11/2010 (moja jest z 08/2010) Kolega ipIV z tego co pisał miał juz włożony pozmianowy podczas naprawy. U mnie sie zdarzyło po naprawie tylko raz jakis miesiac temu ze po odpaleniu (było kolo 0 stopni) przez parę sek pracował na 3 cyl. a potem coś pyknelo pod maską i juz chodził normalnie, jakby się coś przycięło. Może to jakis przypadkowy wybryk po prostu. W razie czego to gwarancje na naprawę jeszcze masz ;)
 
Ostatnia edycja:
Tak gwarancję na naprawę :) Usłyszę tekst że powinien być przegląd zrobiony przy 60 000km ;) Ale ja tym partaczom nie dam nic już zrobić ;) Przy okazji aktywatora usuwali usterkę polegającą na zapachu spalin w kabinie. Szukali nawet tego we filtrze kabinowym i używkę na odwrót wsadzili a później się dziwiłem dlaczego co dotknę deskę rozdzielczą to mam czarne palce...
Poza tym wyłamali zatrzask zaślepki owego filtra.

Zapach spalin był wyraźnie wyczuwalny od momentu kiedy T wymienili - w dodatku było czuć że to z kolektora.
Turbina była sprawna tylko delikatny luz dźwigienka gruchy miała i delikatnie brzęczało ;)

#1 - wymiana uszczelki separatora oleju bo było tam zapocone. (Oczywiście przy wymianie T raczyli tego nie zauważyć :) )
#2 - wymiana UPZ
#3 - bingo dociągnęli opaskę łączącą DP z T.

Nie protestowałem bo w końcu "znają się" lepiej ;) A poza tym nie ja za to płaciłem tylko Fiat.

A na pierwszym zgłoszeniu mieli napisane co to.


Też mam nadzieję że to bym pojedynczy wybryk :) Chociaż nie wiem czy nie zepsuli czegoś przy wymianie aktywatora :) Bo to też możliwe :)

Chcę mieć nadzieję ze bezproblemowo dojadę tym autem do 160-200 tys km jak to miało w przypadku poprzedniego Punto II (190 tys)... a mam coraz większe wątpliwości. Z 1.2 8V w zasadzie żadnych problemów nie było. Jedyna awaria silnika to UPG przy 140 000km, co zrobiłem sam kosztem 400zł z planowaniem i nowym rozrządem.

Chciało się mieć auto które fajnie się odpycha bo w punto te 135KM jest akurat :) Liczyłem się z tym że świece i inne materiały eksploatacyjne są dużo droższe ale nie sądziłem że takie jaja będą ;)

P.S. Mój to 3/9/2010 ;)
 
Ostatnia edycja:
Do 1-2 mc chcę wymienić rozrząd więc wymieniłem dziś olej (po 12000) wraz z filtrami oleju - na wypadek jakby zaoleił się pasek przy wymianie filtra oleju do aktywatora lub nowy był nieszczelny.




Myślę że po ok 150 tys km oraz wymianie oleju zgodnie z instrukcją :mad: byłby zapchany na amen (ten ma 65 085km).
attachment.php
attachment.php
attachment.php
attachment.php


Ciekawe czy w jakimś przewodzie olejowym do turbiny nie ma sitka żeby turbo przypadkiem więcej niż 150-200tys nie zrobiło? :)



Inne:

attachment.php
attachment.php
attachment.php
attachment.php
attachment.php
 

Załączniki

  • DSCN2956.jpg
    DSCN2956.jpg
    58.4 KB · Wyświetleń: 791
  • DSCN2957.jpg
    DSCN2957.jpg
    55.8 KB · Wyświetleń: 752
  • DSCN2958.jpg
    DSCN2958.jpg
    55.6 KB · Wyświetleń: 733
  • DSCN2959.jpg
    DSCN2959.jpg
    50.2 KB · Wyświetleń: 749
  • Zdjęcie0667.jpg
    Zdjęcie0667.jpg
    63.1 KB · Wyświetleń: 731
  • Zdjęcie0668.jpg
    Zdjęcie0668.jpg
    77 KB · Wyświetleń: 762
  • Zdjęcie0669.jpg
    Zdjęcie0669.jpg
    53.2 KB · Wyświetleń: 725
  • Zdjęcie0670.jpg
    Zdjęcie0670.jpg
    42 KB · Wyświetleń: 730
  • Zdjęcie0671.jpg
    Zdjęcie0671.jpg
    81.7 KB · Wyświetleń: 727
Ostatnia edycja:
Rewelacja!Dzieki za piękne foty. Jedno pytanie, czy gwint trzeba ponownie czyms uszczelnic, i jesli tak to czym.? Czy to niebieskie na ostatnim zdjeciu to jakaś taśma uszczelniająca została nawinięta?
 
Tak gwarancję na naprawę :) Usłyszę tekst że powinien być przegląd zrobiony przy 60 000km ;) Ale ja tym partaczom nie dam nic już zrobić ;) Przy okazji aktywatora usuwali usterkę polegającą na zapachu spalin w kabinie. Szukali nawet tego we filtrze kabinowym i używkę na odwrót wsadzili a później się dziwiłem dlaczego co dotknę deskę rozdzielczą to mam czarne palce...
Poza tym wyłamali zatrzask zaślepki owego filtra.

Zapach spalin był wyraźnie wyczuwalny od momentu kiedy T wymienili - w dodatku było czuć że to z kolektora.
Turbina była sprawna tylko delikatny luz dźwigienka gruchy miała i delikatnie brzęczało ;)

#1 - wymiana uszczelki separatora oleju bo było tam zapocone. (Oczywiście przy wymianie T raczyli tego nie zauważyć :) )
#2 - wymiana UPZ
#3 - bingo dociągnęli opaskę łączącą DP z T.

Nie protestowałem bo w końcu "znają się" lepiej ;) A poza tym nie ja za to płaciłem tylko Fiat.

A na pierwszym zgłoszeniu mieli napisane co to.


Też mam nadzieję że to bym pojedynczy wybryk :) Chociaż nie wiem czy nie zepsuli czegoś przy wymianie aktywatora :) Bo to też możliwe :)

Chcę mieć nadzieję ze bezproblemowo dojadę tym autem do 160-200 tys km jak to miało w przypadku poprzedniego Punto II (190 tys)... a mam coraz większe wątpliwości. Z 1.2 8V w zasadzie żadnych problemów nie było. Jedyna awaria silnika to UPG przy 140 000km, co zrobiłem sam kosztem 400zł z planowaniem i nowym rozrządem.

Chciało się mieć auto które fajnie się odpycha bo w punto te 135KM jest akurat :) Liczyłem się z tym że świece i inne materiały eksploatacyjne są dużo droższe ale nie sądziłem że takie jaja będą ;)

P.S. Mój to 3/9/2010 ;)

O mamo, ojciec dyrektor się objawil :) Pozdrowienia od obecnie maloaktywnego uzyszkodnika zaprzyjaźnionego forum.
Coz już ci pisałem ze multisrair to multisrair i trzeba było cywilnego 1.4 t- jet brac. Plus całej imprezy ze to było na koszt Fiata a nie twój. Chociaz znając twój talent do majsterkowania pewnie dalbys rade :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra