
Każda legenda jakoś powstaje... Gdyby AR stwierdziła "zrobiliśmy auto kompletne, od teraz przez 40 lat będziemy tylko lekko modyfikować" i naprawdę skupiła się na tym, żeby ten model został super jeżdżącym klasykiem, może tak by było. Jeśli jednak od razu się zakłada, że auto będzie zdjęte po 5 latach, to legendy już nie uda się stworzyć... A wystarczy popatrzeć, jak do zagadnienia podeszło BMW z Mini. Ten samochód został zaprezentowany w roku 2000 i nikt nie pieje, żeby go liftować, zmieniać model itp.

tym razem jestem zmuszony troche zgodzić się z pingwinem. Gdybym akurat już szukał auta w tym segmencie to nie czekałbym na Giuliettę tyle czasu. Jest od cholery różnych aut w wersjach usportowionych z mocnymi silnikami itp. Nawet parszywy opel sprzedaje astrę (nawet chyba tą starą) z adaptacyjnym zawieszeniem czego wciąż nie ma w Mito w żadnej wersji(mimo szumnych zapowiedzi że to element systemu DNA) i pewnie długo nie będzie w Giulietcie. Uważam tez że siec dealerska AR to kicha i z marka premium nie ma wiele wspólnego(taki urok sprzedaży różnych marek pod jednym dachem)- gdy interesowałem się Mito z racji dziwnej mocy podstawowej wersji w dwóch salonach nie umieli mi powiedziec co za silnik tam jest włożony i od strony technicznej potrafili przeczytać to co w folderze. Materiały marketingowe na stronie fiatpress mają błędy w tłumaczeniu (np. pomylony moment obrotowy silnika z momentami działającymi na nadwozie) z czego wychodzi papka marketingowa dobra faktycznie dla starszego pana w kapeluszu. A odnośnie polityki cenowej - jest dziwna. Znów odniose sie do Mito wsadzany jest tam międzyinnymi starjet 1,4 i multijet 1,3. W punto różnica w cenie między wersjami to 4-6 tys a w Mito 10 tys(ceny z czasu gdy kupowałem). Te same silniki. Może to wynika z tego że wersja najsłabsza biorąc pod uwagę to co w niej jest w standardzie bardzo warta była swojej ceny (paradoksalnie wychodziła nawet taniej niż punto, fabie, ibizy, fiesty w podobnej konfiguracji) ale kojarzy się ze zdzierstwem. Dziwi mnie też to że cena auta wzrasta prawie o 50% po dodaniu turbosprężarki i mocniejszych hamulców ale to dotyczy chyba wszystkich marek. Co do jakości nie wiem jak było przedtem ale uważam ją za niezłą (po roku i 18 tys km), za wyjątkiem lakieru (ale to chyba też już wszędzie tak-ekologia). Uważam że w tej marce sporo jest sprzeczności(mimo że auto uwielbiam).
Ostatnio edytowane przez metan ; 23-03-2010 o 19:50
No widzisz, Met. Przecież ja nie pisze dla samej przyjemności pisaniaCiesze się, ze dostrzegłeś w tym jakiś sens. Mniej mnie cieszy, że Twoje spostrzeżenia pogłębiają jeszcze nieciekawe wrażenie, jakie mamy.
Jeżdżę po tym biedaku Marchionne dlatego, że zupełnie nie przekonuje mnie jego filozofia działania. Facet się ewidentnie miota i nie ma, podkreślam, NIE MA pomysłu, jak dźwignąć markę. Jego wypowiedzi i działania są niespójne i sprzeczne. Tu unia z Maserati, tam boczki od Dacii) Tutaj "idziemy do elity", tam ordynarna masówka. Wsadzili te silniki TBI i zamiast to nagłaśniać, pokazali gdzieś raz czy dwa i pies z kulawą nogą nie wie, że w Brerze i 159 takie cuda siedzą pod maskami. Znaczy MY wiemy ale naród nie wie. Niedawno mnie kolega pytał, z daleka sympatyzuje z AR (ale jezdzi passatem), czy AR dalej pcha to "badziewie od GM" do aut.
No a już trzyletnie zwlekanie z debiutem Giulietty, w sytuacji spadającej na pysk sprzedaży to jest niemal sabotaż.
Oczywiscie, wszystko można wytłumaczyć kryzysem.
Czy cenę 25 tysięcy ojro też)?

Troszkę zboczę z dyskusji, ale dzisiaj pierwszy raz widziałem na żywca nową Astrę, do której swego czasu porównywaliście Giuliettę. Powiem szczerze, że auto bez szału. Stylistycznie wygląda jak połączenie Seata Leona z Kią c'eed, także nie będzie się wyróżniać z tłumu tak jak nowa Alfa.
a czym się wyróżni z tłumu nowa alfa, że tak zapytam? czym konkretnie? muminem? Już ostatnia generacja corolli była solidnym muminem. No to czym? Linią?
tym czym zawsze przede wszystkim technika i osiągamiprzynajmniej na to liczę...
ProMoto-Expert Sklep z częściami do aut 502709007 zapraszam
http://www.forum.alfaholicy.org/pozo...naukowego.html

Wiesz co? Takim Panom podziękujemy... Można mieć BMW, można mieć Subaru, jeśli ktoś lubi VW, to niech sobie nimi jeździ i bron Boże nie kupuje Alfy... I nie wydaje mi się, żeby kolega kiedykolwiek kupił Alfę, bo nie cała GM stoi. Ale zawsze można znaleźć jakąś pierdołę, której można się uczepić.
Wolę badziewie z GM, niż badziewie ze Skody.
Jeśli Ty jeden masz rację, a 300 tys. innych osób nie, to Fiat i tak wyjdzie na swoje, więc na razie nie ma się co sprzeczać.

Kolego albo Ty kochasz alfę ślepą romantyczną miłością albo jesteś mega malkontetntem, albo Cie nie do końca rozumiem.
Z jednej tez strony narzekasz, że 147 spadała popularność i sprzedaz z drugiej oczekujesz od nowej Alfy oryginalności i elitarności. Nie będzie jej gdy osiągnie super sukces sprzedaży. Stanie się masówką, jak Skoda.
Chcecie aby na parkingach pod Oszołomem stało dziesiątki Guliett?
Żeby każdy przedstawiciel ołówków jezdził Alfą?
Sorry, ja nie chcę takiego wyjścia z kryzysu, wolę raz po raz, rzadko zobaczyć scudetto i się ucieszyć.
A paradokslanie za moją nadzieją stoi to, że wielu z Was nowa Alfa się nie podoba
A tak narzekacie na mumina, ale jak mało jakie auto obecnie wybija się z tłumu szarej nudy. Mi się podoba ta Mumiowatość w Afie. Bo niestety, 159 jest śliczna ale juz się opatrzyła.
- ...jakoś smutno w garażu bez Alfy
- Honda Civic-A grupowa rajdówka & rajdowy klasyk Subaru Impreza MY00
"Life is racing, everything else is just waiting" - Steve McQueen
Mnie się nie opatrzyła..... bo mało ich widać)
a co do kochania ślepą romantyczną miłością to sorry... Najgłupsze co można zrobić to kochać tak własnie. Taka miłość nie daje szczęścia ale łzy. Miłość powinna dawać radość. Po to jest.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki