alfaziomek
Nowy
- Rejestracja
- Sie 21, 2016
- Postów
- 11
- Auto
- AR 156 2.0 TS 2000r
Hej! Jakiś rok temu albo trochę mniej, radziłem się Was czy kupić ar 156 za 3-4k, opinie były podzielone no bo w końcu w tej cenie to można rower kupić. No i tak wyszło, że wszyscy w okół mi odradzali, ja zrezygnowałem, ale po cichu jednak chciałem taką kupić. Jak przybyło mi trochę "zbędnej kasy" to nie wiele czekając poleciałem po ar 156. Czy to było mądre czy nie, czy lepiej poczekać było miesiąc i kupić coś za 5-6k - to czas zweryfikuje. Po za tym byłem już lekko napalony na ten samochód..
Upolowałem 2000r z 2.0 TSem, 212k przebiegu (silnik był wymieniany - padły panewki - aktualny ma jakieś 160-170k). Właściciel lał 10w60 podobno jedyny słuszny, teraz mam jakieś 3/4 oleju i muszę go zaraz dolać bo podobno wariator nie lubi jak nie ma maks. Pojechałem, zobaczyłem, przejechałem się, kupiłem. Co prawda egzemplarz był trochę (to mało powiedziane) zaniedbany jeśli chodzi o wygląd).
2 wgniecenia na karoserii 5x5cm, przerysowany zderzak, wypłowiałe logo AR, pęknięta obudowa kluczyka, nadkola na progi (to wersja sport pack) z jednej strony lekko odstawały, jedno nadkole było pęknięte ( i tak jakby było sklejane 3/4 + 1/4 ), urwana ta kratka od nawiewu dla pasażerów tylnych, trochę skóra popękana, jakaś spora rysa wręcz wgniecona na boku, te 2 panele na podsufitce co można wyjąć jeśli jest słońce, to jeden opada, drugi przykręcony na jakieś śrubki, z tyłu jakiś plastik porysowany.. w aucie zero zapachu, wręcz można powiedzieć taki odrzucający zapach.. no trochę tego jest, ale uznałem że to jest kosmetyka która mogę poprawiać na bieżąco, ważne żeby silnik był zdrowy.
Jeśli auto będzie się spisywało, planuje oddać go jakiemuś sprawnemu blacharzowi + lakiernikowi żeby usunął te małe wgniecenia, niektóre odpryski, czy jakiś dziwny większy odprysk na zderzaku a potem pomalował na biały mat + karbonowy dach + lampy GTA + czarne felgi. Wiem że to przewyższy cenę auta, ale planowałbym jeździć nim dłużej.
No i te nieszczęsne nadkola, nie wiem co z nimi zrobić, czy dać komuś by to bardziej przytwierdził, ale dalej to będzie wyglądało jak gówno w lesie.. trochę mi przykro żeby auto doprowadzić do takiego stanu.. mam nadzieję że chociaż w środku będzie OK.
Samochód świeżo po przeglądzie, za nie długo jedynie jakiś sworzeń do wymiany. Pech chciał ze już po 1 dniu padło mi "sprzęgło" (zapadnięty pedał), podejrzewam że wysprzęglik btw. jutro lecę do mechanika i pewnie krzyknie mi z 400 zł.. auto padło w mieście (zaczęło się chrzanić to po wyprzedzaniu) i już słyszałem jakiś komentarz "zobacz alfa blabla"
To tyle z historii tego auta. To moja 1 alfa i jestem pod wrażeniem, ten układ kierowniczy, jadąc 160-180 jedną rączką bez takiego skupienia na maksa jak np. vectra, pokonywanie zakrętów, mimo że to tylko 2.0 to ten dźwięk silnika, ten mały wariat gdzie mało kiedy przekraczam 4.5k obrotów przy wyprzedzaniu, ten wygląd mimo tego zaniedbana, bananowa skóra w środku. To chyba nazywa się miłość XD
Poniżej wstawiam kilka zdjęć. Dzisiaj dla spróby wypróbowałem amatorski sposób na polerkę z YT (też zdjęcie niżej, jedno polerowane drugie nie)









Upolowałem 2000r z 2.0 TSem, 212k przebiegu (silnik był wymieniany - padły panewki - aktualny ma jakieś 160-170k). Właściciel lał 10w60 podobno jedyny słuszny, teraz mam jakieś 3/4 oleju i muszę go zaraz dolać bo podobno wariator nie lubi jak nie ma maks. Pojechałem, zobaczyłem, przejechałem się, kupiłem. Co prawda egzemplarz był trochę (to mało powiedziane) zaniedbany jeśli chodzi o wygląd).
2 wgniecenia na karoserii 5x5cm, przerysowany zderzak, wypłowiałe logo AR, pęknięta obudowa kluczyka, nadkola na progi (to wersja sport pack) z jednej strony lekko odstawały, jedno nadkole było pęknięte ( i tak jakby było sklejane 3/4 + 1/4 ), urwana ta kratka od nawiewu dla pasażerów tylnych, trochę skóra popękana, jakaś spora rysa wręcz wgniecona na boku, te 2 panele na podsufitce co można wyjąć jeśli jest słońce, to jeden opada, drugi przykręcony na jakieś śrubki, z tyłu jakiś plastik porysowany.. w aucie zero zapachu, wręcz można powiedzieć taki odrzucający zapach.. no trochę tego jest, ale uznałem że to jest kosmetyka która mogę poprawiać na bieżąco, ważne żeby silnik był zdrowy.
Jeśli auto będzie się spisywało, planuje oddać go jakiemuś sprawnemu blacharzowi + lakiernikowi żeby usunął te małe wgniecenia, niektóre odpryski, czy jakiś dziwny większy odprysk na zderzaku a potem pomalował na biały mat + karbonowy dach + lampy GTA + czarne felgi. Wiem że to przewyższy cenę auta, ale planowałbym jeździć nim dłużej.
No i te nieszczęsne nadkola, nie wiem co z nimi zrobić, czy dać komuś by to bardziej przytwierdził, ale dalej to będzie wyglądało jak gówno w lesie.. trochę mi przykro żeby auto doprowadzić do takiego stanu.. mam nadzieję że chociaż w środku będzie OK.
Samochód świeżo po przeglądzie, za nie długo jedynie jakiś sworzeń do wymiany. Pech chciał ze już po 1 dniu padło mi "sprzęgło" (zapadnięty pedał), podejrzewam że wysprzęglik btw. jutro lecę do mechanika i pewnie krzyknie mi z 400 zł.. auto padło w mieście (zaczęło się chrzanić to po wyprzedzaniu) i już słyszałem jakiś komentarz "zobacz alfa blabla"
To tyle z historii tego auta. To moja 1 alfa i jestem pod wrażeniem, ten układ kierowniczy, jadąc 160-180 jedną rączką bez takiego skupienia na maksa jak np. vectra, pokonywanie zakrętów, mimo że to tylko 2.0 to ten dźwięk silnika, ten mały wariat gdzie mało kiedy przekraczam 4.5k obrotów przy wyprzedzaniu, ten wygląd mimo tego zaniedbana, bananowa skóra w środku. To chyba nazywa się miłość XD
Poniżej wstawiam kilka zdjęć. Dzisiaj dla spróby wypróbowałem amatorski sposób na polerkę z YT (też zdjęcie niżej, jedno polerowane drugie nie)










Ostatnia edycja: