wszystko spoko ale tej licytacji nie rozumiem.
jeśli faktycznie chciałeś żeby ktoś ją licytował to trzeba było pisać że JEST na sprzedarz bo tak pewni nikomu sie nie bedzie chciało licytować pozatym w TEN sposób równie dobrze mogłeś zapytać ludzi na forum lub znajomych ile by dali za takie auto skoro i tak jej nie kupią.....
sam jestem ciekaw ile moja mogła by być warta ale wiem że póki jej nie wystawie na PRAWDZIWĄ sprzedarz a tego nie zrobie to się nie dowiem można jedynie porównywać z innymi na aukcjach.
a tak w ogóle to gratulacje za zapał do pracy i postepy mimo jak mówisz prawie nie istniejącego budzetu...
ja w moją wpakowałem kilka ładnych tyś ale i tak efekty są mało wizualnie widoczne![]()
kiedyś jak bardzo będzie mi się nudzić to założe wątek o swojej na alfaholikach...
narazie jest tylko na Bydgoskim forum :
http://www.falbydgoszcz.fora.pl/nasz...aciej,200.html
...i tak rzadko uaktualniany![]()
W sumie sporo racji z tą licytacją
Mogłem pisać, że na sprzedaż...
ale cóżtrudno... wiem, że i tak nigdy nie dostanę tyle ile chcę, podejrzewam że gdyby ktoś dał 2000zł to i tak by bardzo przesadził, mimo że rozrząd jest zmieniony i ubezpieczenie ważne cały rok...
No, ale zobaczymy jek to się potoczy.
Fajne w AR33 jest to, że one będą drożeć... cóż tanieć już nie mogąWięc warto dbać, bo będą coraz droższa, niczym model 75
![]()
przeważnie z KAŻDYM samochodem jest tak że kupujesz go za jego średnią rynkową wartość usprawniasz wymieniasz rzeczy za kupe kasy więc dla Ciebie jest wart tyle za ile go kupiłeś + ile zapłaciłeś za części + Twój wkład w usprawnianie a inni i tak wycenią go na jego średnią wartośc rynkową -(minus) to co stracił na wartości..... 'se la vi'
jeśli chodzi o 33 to zanim zacznie drożeć to muszą przez nastepne 5 lat paść wszystkie niedobitki ,te co są na złomie muszą się transformować w żyletki .... wtedy bedzie to unikalne auto aczkolwiek nie koniecznie kolekcjonerskie... to nie 75 która zachwyca techniką czy osiągami sportowymi.... to nie jest też wszystkim znany Golf.... ale to wszystko ma też swoje plusy... 33 będzie bardzo BARDZO unikalnym wozem za pare lat
.....do którego nikt nie będzie miał i produkował części zamiennych..... niestetywięc kupujcie części póki da rade na zapas
np: http://allegro.pl/alfa-romeo-33-waha...194274612.html
nigdzie nie dostępne podpory wachaczy - nówki !!!! chciałem łyknąć ale cena za sztuke a nie za kpl :/
i tak odrazu dodam gośc który odnawia profesionalnie swoją 33 II serii :
http://www.youngtimer.pl/board/viewt...hp?id=5805&p=1
Być może mnie się uda łyknąć i przechowam jak komuś będzie potrzebne
Ale czemu one są tak cenne? Prócz wymiennej tuleii met.-gum. coś się jeszcze z nimi dzieje? Pytam poważnie.
Moje wyglądają, owszem skorodowane, ale chyba wystarczy wypiaskować i pomalować piecowo... Czyżby to zakończenie w kształcie widełek potrafiło się zorkaliborwać?
33 1.7IE 8v Mirto Verde; 75 1.8 ie Rosso Alfa; 159 SW JTDm Q4 Nero Carbonio Met. & Poltrona Frau inside
Ypsilon 0.9 TA BiColore Platinum
było: 147 Selespeed, 146 1.6 TS
Dziś u mnie w mieście (pewnie nie tylko u mnie) przeżywamy klęskę żywiołową...
Zaczyna się prawdziwa powódź chyba...
Aby nie zmoknąć na rozpoczęcie roku pojechałem Alfą, zastanawiając się jakie to wynalazki zakupili moi koledzy z klasy po wakacjach...
Jeden z nich szczególnie mi się spodobałCo prawda nie mam nic do tej marki... ale...
Był to VW Vento, którego właścicielem jest mój dobry kolega z klasy. Zakupiony za niemałe pieniądze... niestety... nie miałem okazji go obejrzeć, bo mały deszczyk wystarczył aby niezawodny Niemiecki sprzęt unieruchomić
Ja zaś swoją zawodną, awaryjną, i beznadziejną Alfą przyjechałem bez najmniejszych kłopotów, co więcej... odpaliła jak zwykle za pierwszym razem
W takich chwilach po prostu czuję że mam dobre auto...
I gdzie mam znaleźć potwierdzenia mitów o awaryjności Alf? Póki co moja
mnie nigdy nie zawiodła... a testowana w nuklearną zimę, i tropikalne lato![]()
Pozwólcie że pochwale się swoja Alfą w tym temacie gdyż bardzo przypomina mi moją historie z Alfą. Samochód jaki kupiłem to Alfa Romeo 33 SW z silnikiem 1.4. Kupiłem ją przez przypadek bo jechałem po Seata Ibize. Lecz ten okazał sie być w złym stanie więc zrezygnowałem z niego. W drodze powrotnej zobaczyliśmy Alfe do sprzedania. Po obejrzeniu jej miałem mieszane uczucia. Jednak po odpaleniu jej i przejechaniu sie wiedziałem że to jejst to. No i od tamtego czasu turlam sie nią do teraz bez żarnych awarii
ponizej jedno zdjęcie słebej rozdzielczości bo robione telefonem
---------- Post dodany o godzinie 22:35 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 22:34 ----------
Zdjęcie coś się nie chce wyświetlć więc dam linka
http://img185.imageshack.us/i/alfaj.jpg/
Ostatnio edytowane przez bobekprl ; 01-09-2010 o 22:39
Pośpieszyłem się...
Dziś zapiszę ten dzień w kalendarzu, gdyż Alfa pierwszy raz mnie zawiodła.
Podejrzewam, że musi wyschnąć, doładować akumulatory, i będzie hulać... ale o własnych siłach nie wróciła do domu...

Dlatego nigdy nie chwal dnia przed zachodem słońca Alfisto92![]()

Spoko, u mnie tez 3 dni temu zdechl akumulator i niespodzianka byla rano. Ot takie urozmaicenie dnia.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki