wrazenia z jazdy...
tak jak pisalem wczesniej, to auto to jest potwor i ma potworne serce - moze wiele, ale...
to auto raczej na trasy. na krotkich odcinkach tez daje rade, ale to tak jakbys kazal plywakowi zrobic kilka rundek w wannie. przyspieszenie ma b dobre jak na moje odczucia, a poniewaz mysle caly czas o tym nie zmienionym pasku rozrzadu to staram sie go nie cisnac, no i nadal nie wiem przy jakich obrotach tak naprawde zmieniac biegi aby bylo optymalnie. Tak wiec nie cisne gazu do dechy nigdy a i tak nie mam sie jak bardziej rozpedzic. na trasie sprobowalem jechac ile fabryka dala, ale niestety smochod przede mna zmusil mnie do hamowania, wiec zrobilem 195 czy jakos tak - zaden problem, rozpedza sie lepiej niz moja mazda z 90 km dieslem do 120 kmh. dynamika jest swietna wobec tego.
Najwazniejsze jak dla mnie jest to ze ten silnik powoduje ze auto sprawia wrazenie lekkiego i mimo swej masy zrywnego i zwiewnego. jechalem 1.9 150 pare tygodni wczesniej i powiem, ze nie podobalo mi sie zbytnio, bo dynamika moze i byla, ale auto sprawialo wrazenie znacznie bardziej ciezkiego i ospalego, a do tego dzwiek silnika jednak byl dla mnie troche zbyt dieslowaty...
apetytu na paliwo jeszcze nie mierzylem (zapomnialem jak tankowalem) a nie wiem jak na komputerku zrobic aby mi wyswietlil ile spala w danym momencie o ile to mozliwe (jestem dopiero na 30 ktorejs stronie instrukcji

)
reasumujac - polecam - a jesli chodzi o awaryjnosc to w ksiazce serwisowej nie ma czegos krytycznego po poprzednim wlascicielu, a samochod ma jednak te 100 000 km zrobione. Ludzie sie nadziwic nie moga ze to jest auto uzywane a nie nowe...
Pozdrawiam