Stwierdziłem, że nic nie stoi w zasadzie na przeszkodzie, aby pochwalic się moim niebieskim potworem. Zacznę może od krótkiego wstępu na temat tego, w jakich okolicznościach stałem się jej posiadaczem.
W latach 90 mój tata kupił czerwoną 75 1.8 ie, którą dostałem po zrobieniu prawa jazdy (2005), a w której od początku znajomości byłem ponadnormatywnie zakochany. Jednakże nie dane było mi się nią nacieszyc, ponieważ w wyniku niefachowej usługi serwisowej alfa spłonęła, pośrednio pewnie przeze mnie. Pokazałem się w jej towarzystwie na drugim zlocie alfaholików w Bielsku, niestety zdjęc z tamtej imprezy nigdzie raczej nie ma, a alfy za bardzo wtedy też nie fotografowałem.
Rok 2009. Lipcowy wieczór i poszukiwanie youngtimera do zabawy w odbudowę (skromny budżet). Miała byc stara seria 5, bmw e28, nawet jedną już sobie upatrzyłem i byłem umówiony na oględziny - silnik 2.8, zaniedbane nadwozie i brak przeglądu oraz ubezpieczenia. Profilaktycznie zajrzałem do działu ogłoszeń w serwisie youngtimer.pl i moim oczom ukazało się coś, co niemalże sprawiło, że odleciałem (nie dosłownie, oczywiście). Pewien człowiek z Warszawy (którego pozdrawiam, jeśli kiedykolwiek dotrze do tego wątku) zamieścił ogłoszenie, że zdecydowany jest oddac komuś zafascynowanemu historią marki swoją zapuszczoną alfę 75, bo nie ma już do niej z braku czasu serca i cierpliwości. Szybka wymiana kilku mejli i kolejnego dnia już byłem w Warszawie oglądac alfiszona. Przegadaliśmy z Piotrkiem () aż zrobiło się ciemno i chyba wstępnie przeszedłem casting na kolejnego właściciela, ponieważ umówiliśmy się, że jak załatwię lawetę, to dopełnimy resztę formalności. Już wtedy wiedziałem, że będę w stanie poświęcic temu samochodowi dużo czasu. Alfa nie jeździła, stała pod chmurką przeszło rok bez uruchamiania i kilku elementów pod maską jej brakowało. Pewnie sobie teraz czytający pomyśli - no dobra, zwykła alfa 75 z marnym silnikiem 1.6, czym się podniecac? Jakby to napisac... Alfa nie jest taka zupełnie zwykła. Mechanikę (zawieszenie, piasty, hamulce) ma przeszczepioną z wersji 1.8 turbo, silnik zasilany dwoma podwójnymi gaźnikami. Może na chwilę obecną na tym poprzestanę.
W sobotę alfa już była w Bełchatowie i czekała, aż ktoś się za nią zabierze... Chyba najlepszym opisem będą zdjęcia postępów w pracach.
Z racji tego, że zdjęc jest sporawo, podaję link do albumu, gdzie po kolei można zobaczyc, jak nam walka szła.
http://picasaweb.google.pl/114702107834451264444/Alfa75
Ciekawe auto
Jeździ już czy ciągle masz problemy z wystrojeniem?
Gaźniki są od turbodelty? Kiedyś pamiętam kilka lat teu za dosyć chore pieniądze był do sprzedania kompletny motor z Giulietty turbodelty.
Gratuluję zakupu, życzę cierpliwości i wytrwałościbo tego takie autka wymagają
![]()

Na razie masakra, ale trzymam kciuki!
Alfa Romeo 147 1.6 TS 105KM 2003 -> Alfa Romeo Giulietta 1.4 MA 170KM 2011
Obraz nędzy i rozpaczy
Ale będzie z tego super fura, bo w dobrych rękach![]()
Już widać jakieś postępy![]()
super gratki na pewno będzie za jakiś czas wyglądać jak nowabędę bacznie obserwować jej narodziny
![]()
Prawdziwy klasyk, tylko więcej takich na naszych drogach. Mają coś w sobie te auta. Mam nadzieje że wróci do stanu, w którym będzie błyszczeć![]()

Damy radę w końcu jest pomarańczka z mega lotką i mega mocą
http://www.youtube.com/watch?v=eumisyauqO0
Pięknie, jeszcze trochę i na rajd Monte Carlo, możesz jechaćDodaj jeszcze filmiki
![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki