
Witam wszystkich
Niektórzy zapewne już znają z forum czy też spotów moją Alfę 147.
(Tutaj wątek o mojej Alfie: http://www.forum.alfaholicy.org/nasz...47_1_6_ts.html)
Teraz przyszedł czas na drugą Alfę w rodzinie ponieważ moja mama postanowiła kupić coś dla siebie. Zawsze chciała mieć jakiś typowo sportowy wózek, ale względy praktyczne przesądziły o tym, że zaczęła rozglądać się za czymś bardziej rodzinnym. Na początku zaczęła coś przebąkiwać o Focusie czy Mondeo, bo nie miała biedaczyna pojęcia, że jakakolwiek Alfa Romeo występuje również z nadwoziem kombiWziąłem się więc do roboty i znalazłem dla mamy Alfę 156 Sportwagon, a więc niby kombi, niby rodzinny, ale jednak ze sportową żyłką i z fantastyczną stylistyką, pozostawiającą inne kombiaki daleko w tyle. Trzeba wspomnieć, że mojej mamie bardzo podoba się moja Alfa i sama zaczęła dostrzegać wyjątkowość tej marki i niesamowitą otoczkę Cuore Sportivo.
Udało się zatem znaleźć Alfę 156 SW w wersji 1.9 JTD 115 KM. Autko pierwszą rejestrację miało w 2002 roku, zakupione zostało od właściciela stacji diagnostycznej (!), który kupił ją dla żony rok temu i zrobił przy Alfie co trzeba ładnie pod siebie. Przebieg 155 tys. km.
Autko bardzo zadbane. Tapicerka, pedały czy kierownica w niemal idealnym stanie. W zeszłym roku wymieniony został rozrząd i wahacze z przodu, a także tylne hamulce. Natomiast my wymieniliśmy po zakupie hamulce z przodu (klocki tarcze), a za kilkaset kilometów czeka nas wymiana oleju i wszystkich filtrów oraz świec.
Alfa wyposażona jest m.in. w klimę, 6 poduszek, skórzaną tapicerkę Momo, radio MP3, alufelgi 17''.
Muszę przyznać, że silniczek fajnie ciągnie od dołu, zupełnie inna charakterystyka niż mojej 1.6 TS. Na autostradzie Alficzka dała się rozpędzić do 205 km/h (w 147 na tym samym odcinku wykręciłem 210 km/h). Auto jest bardzo komfortowe i znakomicie nadaje się na długie trasy. No i ta skórka robi swoje, o dziwo nie nagrzewała się podczas upałów, a po odpaleniu klimy dawała nawet fajny chłodek. Jeśli chodzi o przyjemność prowadzenia to jednak w mojej opinii wygrywa 147, w której jest lepsza pozycja za kierownicą (siedzi się niżej i bardziej sportowo w fotelu) i która pewniej wchodzi w zakręty. Jednak 156 bije moją 147 jeśli chodzi o spalanie, które jest o jakieś 25-30% niższe
Oto fotki naszej drugiej ślicznotki:
![]()
Lubię ten wzór felg , tylko ciekawe kiedy mama je do prostowania zmusi.
I jeszcze jedno co mnie zawsze zastanawiało, skoro można pokryc fotele skórą to czy tak ciężko jeszcze trochę wysupłac na kierownicę ??
piekna bella, elegancka fela i koloreka najwazniejsze, ze najlepszy motor bo najoszczedniejszy
szerokiej drogi!

Ja jeżdzę na takich samych felach 2 lata i póki co nie musiałem ich prostować, jedynie opona mi pękła przez dziurę :/
Co do kiery to już trudno, wszystkiego mieć nie można bo kupując używkę liczy się jej stan. Bardziej zależało mi na dobrej mechanice i zadbanym nadwoziu, tudzież ładnym felunku niż na skórze na kierownicy, zwłaszcza że kierownica jest w dobrym stanie bez żadnych przetarć, a mojej mamie się ręce nie pocą
Poza tym reszta wyposażenia jest jak najbardziej ok, jedyne czego żałuję, że deska nie jest po lifcie, ale to kosmetyka.
Skórę na kierownicę zawsze można naszyc przecież i to niewielkim kosztem .
A jeśli o środek chodzi to ten po FL się świetnie prezentuje , masz rację , ale trzeba by za niego trochę więcej zapłacic .

Moje dwie ślicznotki po solidnym pucowaniu
![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki