
Witam.
Od krótkiego czasu jestem posiadaczem niezbyt zadbanej Alfy, w fajnej wersji z kilkoma brakami i usterkami.
Historia zaczęła się tak, ze poszukiwałem auta na codzienne dojazdy na uczelnie (ok 40km w jedna stronę). Zaczęło się od Seicento -> Punto-> Bravo -> Marea szukałem, szukałem, oglądałem aż do pewnego momentu. Mianowicie, jadąc sobie Iveco mojego Taty na wjeździe przed płotem pewnego pana zobaczyłem AR 145, zatrzymałem się i zapytałem pewnego staruszka który kręcił się po ogródku czy nie zna właściciela tego samochodu, bo chciał bym z nim porozmawiać, a pan mówi ze to jego auto, no to wale prosto z mostu, że chce kupić to auto, czy był by tym zainteresowany, a dzidziuś mówi ze w sumie myślał nad zmianą bo jeździ po wybositych drogach a Afka jest niska i chyba będzie ją musiał zamienić na coś wyższego. Niestety cena jaką zaproponował była zaporowa jak dla mnie, ale pozwolił mi usiąść. W tym momencie nastąpił przełom. Wpadłem w alfaholizm. Po prostu wiedziałem ze chce to auto, przetrząsłem wszystkie ogłoszenia w okolicy, rozważałem Belle o której pisali koledzy r0bertos i harpan w jednym z tematów w dziale bazar. Doszedłem do wniosku ze nikt nie sprzeda mi alfy w dobrym stanie po dobrej cenie, bo dobrej alfy się nie sprzedaje. Nie ma powodu żeby sprzedać Alfę w dobrym stanie, to wynika z definicji. Postanowiłem więc poszukać alfki ze zdrowym serduszkiem, zdrową budą i dobrym wypasem, niekoniecznie z lśniacym lakierem, i bez żadnych mankamentów, przecież takie głupotki jak nie działające szyby czy porysowany lakier można usunąć, grunt żeby nie była mocno obita. Szukałem, szukałem i znalazłem. Zaniedbana Bella od typowego włocha, obtarta z każdej strony z idealnym zawieszeniem, suchutkim i palącym na dotyk JTD i czarną, skórzaną tapicerką. Pojechałem, obejrzałem, po naradzie z Ojcem(notabene fanem Alfy) kupiłem moją Belle.
Alfka jest z sierpnia 1999 roku, sprowadzona w sierpniu 2010 do naszej ojczyzny z Włoch.
Kolor srebrny (nie znam kodu, muszę odczytać z tabliczki).
Silniczek to pierwszy unijet 1.9 l. Chyba seria 105km
Jeśli chodzi o wnętrze to jest pięknie, czarna skóra na fotelach MOMO, klimka (termtronic(?)), 2 jaśki wypoczynkowo-powietrzne.
Koła alu 14 cali z fiata punto chyba, tak mi się wydaje odziane w koreańskie papucie 185/55 R14, oprócz tego mam niekompletny komplet czyli 3 oryginalne alfofskie felgi 5,5J R14 z dziurkami.
Z niedomagań:
-pęknieta szyba, czekam na kolejkę w warsztacie
-wybite gumy w górnym mocowaniu silnika
-klima do nabicia i odgrzybienia
-śpiewające łożysko na sprzęgle (na luzie piszczy, po wysprzęgleniu pisk ustaje)
-brak wykladziny i półki w bagazniku
-popękany tylny zderzak
-niedziałający spryskiwacz ( pompa pompuje ale nie pryska ani z przodu ani z tyłu)
-chyba uszkodzony termostat(rzadko się zagrzewa pow 70 stopni C)
-długie światła świecą tylko "w trybie mrugania", tj jak pociągne do siebie
-w zegarach świeci tylko jedna żaróweczka
-brakuje joysticka od lusterek
Dzisiaj wymieniłem akumulator bo był wstawiony od malucha <lol> (i odpalał tego diesla), razem z klemami, olej, filtr oleju i powietrza, jeszcze jutro chce zmienić filtr paliwa, no i czekam na rozrząd.
Mam przy nim mnóstwo roboty, dlatego bedę bardzo wdzieczy za wszelką pomoc merytoryczną, czy to linki z tutkami poszczególnych napraw czy innymi formami pomocy
Pozdrawiam wszystkich miłośników marki![]()
Ostatnio edytowane przez evo ; 04-10-2010 o 22:59

Dopiero dziś znalazłem czas żeby pstryknąc kilka fotek zaraz po tym jak wymieniłem górne mocowanie silnika, gdyż sobie trzaskał podczas ruszania, zminy biegów i odpuszczania gazu. Jednak po wymianie tego elementu wydaje mi sie ze jeszcze nie jest idealnie, może to wina poduchy pod skrzynią albo na spodzie silnika?
Oto fotki
W takim stanie mam kluczyk:
Ktoś wie jak sobie z tym poradzić? Może da rade kupic taki surowy, naszlifować go w punkcie dorabiania i przełożyć bebechy?
Co do kluczyka miałam podobnie aczkolwiek mój był w trochę lepszym stanie. Aczkolwiek wystarczy kupić "opakowanie" i dobry spec zajmujący się dorabianiem kluczy z immo powinien Ci to przenieść. U mnie właśnie tak było, dodatkowo naprawił mi centralkę, bo nie działała mi z pilota tylko z kluczyka. Więc powinno udać się uratować kluczyk![]()
Drażnisz mnie, wkurzasz mnie, czasami mam cię dość...ale i tak cię kocham...

A samochodzik ładny tylko trochę go dopieścić trzeba![]()

Alfka w piątek dostała nową szybę, coś pięknego, żadnej ryski, widzę dwa kilometry dalej
![]()
gratuluje fajnego autka z jedynym slusznym silnikiemwidze ze nie marnujesz ani czasu ani funduszy
super
Diagnostyka komputerowa, kasowanie błędów
Sprzedam Alfe 145!
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki