75" id="attachment23987" rel="Lightbox_554196" >
I tak to się zaczęło....
To było ponad 10lat temu, już jako mały chłopiec to auto mnie interesowało jak cholerazawsze podpuszczałem ojca by wkręcił 'ją' na obroty by można było posłuchać cudnego brzmienia silnika. To było...Alfa eksploatowana głownie przez moją mamę trochę podupadła na kondycji ogólnej, nawet miała rozrząd wymieniany przez nieumiejętne podjazdki autem
później jak się popsuła mama kupiła sobie mercedesa A170 a Alfę zostawiła samopas za domem w ogrodzie na 2 lata...
co dalej?
Otóż jako pracująco-uczący się student zażyczyłem sobie odrobinę luksusu w poruszaniu się po mieście więc zagadałem z rodzicami na temat kupna auta. Miał być golf3, potem clio, matiz, lanos i znów golf3. Wróciłem do rodzinnego domu obgadać z mamą finansowe wsparcie i ten widok pod domem mnie rozczulił. Była brudna, cała skuta lodem i pokryta śniegiem. Dorwałem kluczyki, po 2 latach nieruszania jej z miejsca odpaliła na dotyk, jakby na to czekała, decyzja krótka- zabieram 'ją' ze sobą ! oczekiwałem sprzeciwu albo odradzania ale mama nawet się ucieszyła, bo miejsce pod domem się zwolnipo wpakowaniu w niej 2000zł na regenerację jej wdzięków i oto jest:
Moja granatowa Alfaco prawda na papierach widnieją rodzice ale formalnie jest moja bo rodzice się zrzekli
Roboty jest w niej jeszcze dużo a z racji, że mam ograniczony budżet a auto nie jest nazbyt ekonomiczne(choć teraz spaliła mi 9.55 w mieście) to będę powoli ale BĘDĘ ja dalej doprowadzał do stanu doskonałościto co mnie czeka:
- tłumik końcowy i środkowy (meeega dziurawy :p)
- wahacz tył lewy (koło bardziej pochylone)
- termostat (niedogrzany silnik)
- klamka kierowcy (wsiadam dość komicznie do niej)
- błotnik przedni prawy (pamiątka po złym blacharzu)
Czekam na przypływ gotówki by podskoczyć do znającego się na rzeczy serwisu by móc zdiagnozować co w niej jest dalej do wymiany
Najaktualniejsze zdjęcia z klubowymi ramkami
338" id="attachment23992" rel="Lightbox_554196" >
Będę o nią dbał bardzo, chęci mam dużo choć brakuje czasu, wiedzy technicznej oraz rzecz oczywista pieniędzy ale i tak jej nie oddam !![]()

Fajna historyjka,i ta nie uleczalna choroba-Alfa Romeo!tak trzymać,pozdrawiam!

Witaj - aby więcej takich osób jak Ty. Pozdrawiam

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki