feuerland
Nowy
Witajcie, konto założone, ramki załozone, czas przedstawić moją Smoczyce- AR 166 2.0TS, rok 1999, 1 rej. 2000, obecny przebieg ok. 215500 km oryginalny wiem wiem TS...ale zaskocze Was, szukałem Belli z tym silnikiem z pełną świadomością. Dlaczego? nie robie obecnie duzo km rocznie tak więc diesla nie ma sensu trzymać, inna sprawa, że tej klasy auto z JTD w bdb stanie i z ludzkim przebiegiem ( 200-250tys km) swoje kosztuje a V6...cudo ale średnio mi się widzi skażona gazem V6, dlatego wybór padł na TS, może też dlatego że wcześniej miałem już ten motor tylko 1.8 w 156 i bardzo podoba mi się jego dźwięk i charakterystyka pracy.
Od rzeczy, dlaczego właśnie 166? Otóż dobre kilka lat temu, kiedy pracowałem w pewnym warsztacie podjechała właśnie AR 166 na wymianę tulei w tylnych wahaczach. Ja w tym okresie byłem skażony niemieckimi kredensami a konkretnie BMW ( miałem wtedy 325TDS Touring) a wszystko co włoskie to złomy graty itd itp...gdy wsiadłem do tej 166 to szczęki szukałem między pedałami
nie wiedziałem co to za model, ile kosztuje itd ale wywarła na mnie ogromne wrażenie.
Będąc w przekonaniu że taki wóz kosztuje z 50tys jakoś o niej zapomniałem chociaż jak się później okazało gdzieś tam mi się zakorzeniła w głowie. Jakieś 2 lata później mając 10tys zł na auto chciałem sobie kupić coś fajnego ładnego i stylowego. Przekopałem całe allegro itd w końcu gdzieś koło 2 w nocy mówie sobie: a może Alfa? jak się okazało za "dyche" dało się kupić Alfe
Kupiłem AR 156 1.8TS wydawała mi się fajna aż nie odkryłem że cała jest po lakierze i wylano na nią gruszke szpachli
Alfa po 4 mscach poszła w świat ale odwaliła swoją robote- rozkochała mnie we włoszczyźnie. Nastepnym nabytkiem była Lancia Lybra 1.9jtd którą sprowadziłem sobie z DE. Przejezdziliśmy półtorej roku, autko świetne lecz miała dwie zasadnicze wady: mułowaty silnik i ogrzewanie kaputt- 2 zimy bez ogrzewania, nie życzę nikomu.
W styczniu po sprzedaniu Lybry odżyła Alfa 166 widziana dobre 4 lata wczesniej w serwisie- decyzja o modelu była postanowiona, niestety środki finansowe były skromne- ok 10tys zl. Jako że nasze forum czytam już od dobrego roku, miałem niejako wpojone ze nie ma opcji trafić dobry egz. jednak poszedłem w zaparte i wypatrzyłem ładna 166 w Holandii od prywatnego właściciela. Po moim telefonie okazało się że autko jest serwisowane, mechanicznie w bdb stanie, zero rdzy, odbicia od kamieni na masce, wieksze i mniejsze rysy, zderzak przód do malowania, 2 klucze, karty, książki rachunki z ASO AR- brzmiało zachęcająco, cena 2400 ojro. Po krótkim namyśle decyzja- jade ją obejrzeć
Ryzykowałem dużo ale na miejscu okazało się że warto było. Auto było w bdb kondycji, motor ok, zawieszenie i elektronika bez zastrzeżeń, dobre wyposażenie, działające
do tego oryginalne dywaniki na lato i komplet zimówek. Cena 2000 euro.
Taka jest moja krótka historia z włoszkami, a droga do 166 była trochę zawiła ale cieszę się bo od czasu jej zobaczenia w serwisie zdobyłem sporo doświadczenia i teraz wiem że mogę sobie na Nią pozwolić ( ew. naprawy, dobór części, diagnostyka itd)
Pokrótce wyposażenie:
4x Airbag
Skórzana tapicerka Momo
TCS
ABS+ EBD
DSP + zmieniarka na 6 płyt- DSP jest wspaniałe, nawet nie wiedziałem że fabryczny sprzęt caraudio tak może grać
Telefon pokładowy
Czujnik deszczu
Elektryczna regulacja foteli we wszystkich płaszczyznach
Podgrzewanie foteli
Roleta tylnej szyby
Alarm fabryczny
no i wiadomo 4x el szyby c. zamek itd
W Smoczycy wymieniłem kompletny rozrząd, olej, filtry, pasek mikro, klocki tył, założyłem nowe lampy przód ( na starych panowały egipskie ciemności a nie bardzo była opcja ich regeneracji bo regulacja nie działała do końca poprawnie) zregenerowalem sobie podłokietnik bo skaj byl popękany już ( kupilem kozią skórę damską w lumpeksie, klej do skór, 2 browary i podłokietnik cacy), 2 żarówki H6W
no i nowy lakier na przedni zderzak. I w zasadzie to tyle jesli chodzi o koszty od stycznia 2011 a jest moim oczkiem w głowie i póki co ma u mnie dożywocie
Przepraszam że tak się rozpisałem ale ze mnie taka klawiaturowa gaduła....








Od rzeczy, dlaczego właśnie 166? Otóż dobre kilka lat temu, kiedy pracowałem w pewnym warsztacie podjechała właśnie AR 166 na wymianę tulei w tylnych wahaczach. Ja w tym okresie byłem skażony niemieckimi kredensami a konkretnie BMW ( miałem wtedy 325TDS Touring) a wszystko co włoskie to złomy graty itd itp...gdy wsiadłem do tej 166 to szczęki szukałem między pedałami
Będąc w przekonaniu że taki wóz kosztuje z 50tys jakoś o niej zapomniałem chociaż jak się później okazało gdzieś tam mi się zakorzeniła w głowie. Jakieś 2 lata później mając 10tys zł na auto chciałem sobie kupić coś fajnego ładnego i stylowego. Przekopałem całe allegro itd w końcu gdzieś koło 2 w nocy mówie sobie: a może Alfa? jak się okazało za "dyche" dało się kupić Alfe
W styczniu po sprzedaniu Lybry odżyła Alfa 166 widziana dobre 4 lata wczesniej w serwisie- decyzja o modelu była postanowiona, niestety środki finansowe były skromne- ok 10tys zl. Jako że nasze forum czytam już od dobrego roku, miałem niejako wpojone ze nie ma opcji trafić dobry egz. jednak poszedłem w zaparte i wypatrzyłem ładna 166 w Holandii od prywatnego właściciela. Po moim telefonie okazało się że autko jest serwisowane, mechanicznie w bdb stanie, zero rdzy, odbicia od kamieni na masce, wieksze i mniejsze rysy, zderzak przód do malowania, 2 klucze, karty, książki rachunki z ASO AR- brzmiało zachęcająco, cena 2400 ojro. Po krótkim namyśle decyzja- jade ją obejrzeć
Taka jest moja krótka historia z włoszkami, a droga do 166 była trochę zawiła ale cieszę się bo od czasu jej zobaczenia w serwisie zdobyłem sporo doświadczenia i teraz wiem że mogę sobie na Nią pozwolić ( ew. naprawy, dobór części, diagnostyka itd)
Pokrótce wyposażenie:
4x Airbag
Skórzana tapicerka Momo
TCS
ABS+ EBD
DSP + zmieniarka na 6 płyt- DSP jest wspaniałe, nawet nie wiedziałem że fabryczny sprzęt caraudio tak może grać
Telefon pokładowy
Czujnik deszczu
Elektryczna regulacja foteli we wszystkich płaszczyznach
Podgrzewanie foteli
Roleta tylnej szyby
Alarm fabryczny
no i wiadomo 4x el szyby c. zamek itd
W Smoczycy wymieniłem kompletny rozrząd, olej, filtry, pasek mikro, klocki tył, założyłem nowe lampy przód ( na starych panowały egipskie ciemności a nie bardzo była opcja ich regeneracji bo regulacja nie działała do końca poprawnie) zregenerowalem sobie podłokietnik bo skaj byl popękany już ( kupilem kozią skórę damską w lumpeksie, klej do skór, 2 browary i podłokietnik cacy), 2 żarówki H6W
Przepraszam że tak się rozpisałem ale ze mnie taka klawiaturowa gaduła....







































