Oszuści!!! - ostrzega bezwypadkowe.net

  • Autor wątku Autor wątku Tfaruk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Dobrze wiedzieć, zastanawiałam się czy nie jechać jej obejrzeć...(500km w obie strony)


prosze i juz dziewczyna zaoszczedziła sporo paliwa i czasu a tak byłoby tylko rozczarowanie...bo sprzedawca nie uczciwy

- - - Updated - - -

Kolego bez urazy ale nie jeden samochód w Polsce i zagranicą kupiłem i sprzedałem. Każdy handlarz zawsze zapewnia że jego egzemplarz jest "och i "ach" a jeżeli cena "realna " jest zaniżona to nie można spodziewać się cudów.

Jeżeli ktoś sprowadza samochody 2-3 letnie z niskim przebiegiem to kupił go jako mocno uszkodzony lub jako topielec. Nic nie ma za darmo (popatrz na zagraniczne aukcje) i odpowiedź wyjdzie sama.

Pozdrawiam i życzę zakupu dobrego egzemplarza.

greciu jak mniemam tez jestes handlarzem wiec nie wiem o co bijesz piane skoro sam piszesz ze "Każdy handlarz zawsze zapewnia że jego egzemplarz jest "och i "ach" a jeżeli cena "realna " jest zaniżona to nie można spodziewać się cudów." i ciekawe czy jak sprzedajesz samochod ktory był w jakikolwiek sposob trzasniety to do klienta lecisz odrazu ze zdjeciami przed i po :) nie chce mi sie wierzyc
 
Takie czasy,jak ktoś dba o samochód i chce za niego dobre pieniądze to nie sprzeda bo "panie na allegro chodzą po tyle a tyle",jak dasz za nisko to na pewno bity szrot z historią i nieważne ,że dziecko w drodze czy żona w potrzebie czy chłopięcy kaprys na cos i potrzebujesz kasy-jesteś podejrzany.Chyba dla jaj wystawie swoją za cene adekwatną do stanu i rzeczy włożonych i ciekawe ile razy sie telefon odezwie:)

Raczej się nie odezwie ;) Ja mam na sprzedaż swoje prywatne auto. Robione wszystko na czas, a nawet ponad stan (jak np. kolektor dolotowy, bo był już mocno zawalony nagarem, a mogłem go w sumie wyczyścić i wepchać znowu). Doinwestowane auto. Jak się pojawił klient to chciał rwać z ceny 6tys zł! Pojechał kupił trochę taniej, za to auto z aukcji leasingowej bez podatku VAT, na fakturę VAT-marża, bo kupił taniej o 2tys zł, niż u mnie :)
Ludzie w Polsce chcą dobre auta w cenie szrotu...
 
greciu jak mniemam tez jestes handlarzem wiec nie wiem o co bijesz piane skoro sam piszesz ze "Każdy handlarz zawsze zapewnia że jego egzemplarz jest "och i "ach" a jeżeli cena "realna " jest zaniżona to nie można spodziewać się cudów." i ciekawe czy jak sprzedajesz samochod ktory był w jakikolwiek sposob trzasniety to do klienta lecisz odrazu ze zdjeciami przed i po :) nie chce mi sie wierzyc

Niestety ale Cię zawiodę, nie jestem handlarzem ;) miałem już kilka Alf (prywatnie) i nie tylko, ale skoro nie chcesz wierzyć to nie musisz ja Cię przekonywac nie będę.
Kilku osobom z forum już malowałem AR jak i innym osobą, więc mam kontakt z handlarzami, sprzedającymi i kupującymi osobami prywatnym.
Widze co się dzieje na rynku samochodowym.

Pozdrawiam
 
ciekawe czy jak sprzedajesz samochod ktory był w jakikolwiek sposob trzasniety to do klienta lecisz odrazu ze zdjeciami przed i po nie chce mi sie wierzyc
U ciekawych ludzi kupujesz auta.
Kupowąłem co prawda nie alfe a ibize, ale człowiek od razu wyszedł do mnie z laptopem i pokazał co było uszkodzone, zanim poszliśmy oglądnąć auto - bo on nie chce mieć nieprzyjemności i bicia piany ze jest cos walniete. Pokazał gdzie jak co i ile było zrobione + faktury za naprawe lakierowanie i czesci i dopiero auto oglądaliśmy.
Przy 147 - w trakcie rozmowy o bezwypadkowość gosciu poszedł do auta, wyciągnął laptopa i pokazał wszystkie foty szkody i napraw
 
U ciekawych ludzi kupujesz auta.
Kupowąłem co prawda nie alfe a ibize, ale człowiek od razu wyszedł do mnie z laptopem i pokazał co było uszkodzone, zanim poszliśmy oglądnąć auto - bo on nie chce mieć nieprzyjemności i bicia piany ze jest cos walniete. Pokazał gdzie jak co i ile było zrobione + faktury za naprawe lakierowanie i czesci i dopiero auto oglądaliśmy.
Przy 147 - w trakcie rozmowy o bezwypadkowość gosciu poszedł do auta, wyciągnął laptopa i pokazał wszystkie foty szkody i napraw


ilu jest takich sprzedajacych??? pewnie nie wielu niestety...
 
Bo nie mają kasy. Jak kogoś byłoby stać to by sobie nowe kupił, a jak bieda w kraju, to każdy chce jak najmniej wydać. Ja to rozumiem.
Nie. Jakby mieli kasę na nowego kompakta, to dalej chcieliby kupić roczną S-klasę za cenę złomu - taka mentalność dużej części rodaków, tego nie przeskoczysz. Przypomina mi się szukanie z koleżanką samochodu - nie dość, że rocznik i przebieg to świętość, choćby miał mieć dziurę w podłodze jak samochód Flinstonów, to jeszcze argumentem który sprawił że się poddałem i zrezygnowałem z pomocy było "kolor mi nie odpowiada" (w przypadku faceta wstaw tutaj cokolwiek z wyposażenia na czym ten konkretny osobnik będzie miał akurat fiksację).
 
jak dla kogoś jest zatrudne żeby otworzyć stronę w necie z kraju z którego handlarz przytachał auto i zobaczyc za ile są te roczniki z takim wyposażeniem ,przebiegiem i silnikiem nie uszkodzone to potem pojawiają się pretensje że handlarz wali scieme bo ludek wierzy w igiełke z 2009 prawie bez przebiegu za 27 tysiecy gdzie inne sa parę tysięcy droższe.No ale przecież powiedzial przez tel to napewno mówi prawdę ,a za granica ktoś oddał super auto za pó, darmo żeby biedne polaczki mogły jeździć fajnym autem i żeby jeszcze handlarz biedny coś zarobił.
ps. Greciu ty handlarzu jeden:)
 
według mnie oszukać to by go mógł gdyby to mito było wsytawione za 35 tysiecy i tyle ,a tak to po prostu ktoś po frajersku liczył że jest tym sprytnym i za 10 tysie mniej kupi takie same auto ,a że się okazało że handlarz jesdnak sprytniejszy to płacz jak baba
 
Ja myślałem, że ten temat jest po to żeby właśnie pokazać palcem nieuczicwych handlarzy i ostrzec potencjalnych nabywców. A w zamian za to ostrzeżenie zostałem już nazwany:
m.in. ,,biednym polaczkiem'', frajerem, płaczącym jak baba.
jarek1985 jesteś mało sympatycznym, mało kulturalnym i niewychowanym człowiekiem.
Do tego Twoja obrona tego nieuczciwego sprzedawcy jest dla mnie podejrzana.
Mam nadzieję, że moderacja przyjrzy się Twoim wypowiedziom, bo wydaje mi się że takie nieuprawnione i niczym nie zasłużone obrażanie rozwówców, jest niezgodne z regulaminem.
 
wiem Greciu dlatego się smieje
tak nazywam frajerstwem wybieranie najtańszego auta na otomoto czy allegro i gonienie przez pół Polski z nadzieją że będzie to igła ,a potem płacz po forach że jednak igłą to auto nie było. Auto skoro tańsze o 7 czy więcej tysiecy od średniej to jaknajbardziej stan odpowiedni do ceny. I skoro ktoś kupując od handlarza wierzy w jego zapewnienia przez telefon i przyjmuje je za pewnik,bo tak powiedział to jest dla mnie dziecinny
Masz 27 tysiecy to kup samochód za 27 tysiecy a nie taki co powinien kosztowac 35 tylko dziwnym trafem kosztuje 27.

A temat niech będzie poważny ,bo zachwilę trafia tu kolejne okazje za 75 procent realnej ceny gdzie inne płaczki będą wylewać żale że ktoś żeruje na ich głupocie. Trafią tutaj 156 za 5 tysiące za gazem gdzie ktoś bedzie płakał że miała być igła a ma dziury w podłodze ,albo 159 za 25 tysiecy z przodem z innego modelu przeciwnie do zapewnień handlarza
 
Ostatnia edycja:
Czyli wg. tego co piszesz jeśli ktoś w ogłoszeniu i przez telefon zwyczajnie kłamie odnośnie stanu auta, ale sprzedaje poniżej średniej ceny z ogłoszeń to już nie jest oszustem. Nie rozumiem tego podejścia.

Dla mnie oszustem jest każdy kto w ogłoszeniach jak i przez telefon przekazuje nieprawdziwe informacje i nie ważne czy sprzedaje samochód drogo czy tanio.
 
Oszustwo jest oszustwem i po to jest ten dział, żeby taką zarazę bezwzględnie tępić. Nic mi nie działa na nerwy bardziej niż cwaniaczkowanie i po tej stronie masz zarówno sprzedających którzy będą cuda opowiadać o samochodach "klepanych razem z przystankiem autobusowym" jak i kupujących, którzy będą mieć fiksację na temat tego, że kupią samochód w cenie złomu, bo przecież na allegro i otomoto takich pełno. Faktem jest też, że tłumaczenie o "biedzie społeczeństwa" jest bardzo wygodne - wyjątkowo łatwo się nim zasłonić i udawać głównie przed własnym sumieniem, że zdecydowana większość rodaków dlatego napala się na złom, bo ich nie stać, podczas gdy nawet kiedy ich stać tak samo napalają się na złom, ale wyższej klasy - bo taka jest kombinatorska natura dużej grupy rodaków.
 
Aby ograniczyć kontakt z cwaniakami i oszustami, to należy najpierw zrobić racjonalną i zdroworozsądkową selekcję ogłoszeń z samochodami.

Wiadomo, że AR 159 za 25 000 zł to super okazja, warta aby jechać po nią 1000 km, ale życie jest zbyt piękne, aby to było prawdziwe.

Poza tym... Alfa (159/156), to nie unikat jak Ferrari, żeby jeździć po nie setki km. Lepiej cierpliwie czekać na rozsądne auto w promieniu 200 km od siebie, niż wybrać się parę razy na drugi koniec Polski i wydawać setki złociszy na oglądanie "igieł".

Pozdrawiam
 
mar0s mądze ci wyjaśnia drifter co i ja próbuje Ci wytłumaczyć. Tak gość który mówi przez telefon coś innego niż się okazuje na miejscu jest oszustem,ale własnie i tylko i wyłącznie takie osoby ( które wybiorą najtańsze auto z możliwych) nabijają im portfel.Bo pojechał jeden na swoje szczęscie nie kupił,a przyjedzie drugi trzecie albo ósmy i w końcu nie pojedzie do aso ,auto mu się spodoba i kupi i tyle.Handlarz znów pojedzie do francji czy gdzie tam ,kupi 2-3 letnie rozbite auto z małym przebiegiem i znów znajdzie naiwniaka który to kupi i koło się kręci .
 
mar0s mądze ci wyjaśnia drifter co i ja próbuje Ci wytłumaczyć. Tak gość który mówi przez telefon coś innego niż się okazuje na miejscu jest oszustem,ale własnie i tylko i wyłącznie takie osoby ( które wybiorą najtańsze auto z możliwych) nabijają im portfel.Bo pojechał jeden na swoje szczęscie nie kupił,a przyjedzie drugi trzecie albo ósmy i w końcu nie pojedzie do aso ,auto mu się spodoba i kupi i tyle.Handlarz znów pojedzie do francji czy gdzie tam ,kupi 2-3 letnie rozbite auto z małym przebiegiem i znów znajdzie naiwniaka który to kupi i koło się kręci .

Jezeli samochod jest najtanszy, albo jego cena nalezy do jednej z nizszych to juz zapala nam sie lampka, ze cos moze byc nie tak... Ale wyobrazcie sobie sytuacje ze jedziecie kawal drogi po auto, ktore jest wycenione w gornych granicach cenowych, a na miejscu okazuje sie ze egzemplarze, ktore byly wystawione za polowe tej ceny byly w o niebo lepszym stanie... to sie dopiero nazywa miec tupet...

Nastepnym razem chyba trzeba bedzie kazda rozmowe ze sprzedajacym nagrywac, i klepac go na miejscu za kazda jego bujde rzucona do sluchawki :D moze sie sqrwysyny oducza... :D z drugiej strony zyjemy w takim kraju a nie innym, ze kazdy kombinuje jak moze :/ :/ a jak to mawiaja handlarze "na wszystko znajdzie sie klient" :/ :/
 
Amortyzatory
Powrót
Góra