Zamierzam kupić alfę, czy warto? zapraszam do dyskusji

Baroro

Nowy
Rejestracja
Lut 7, 2018
Postów
14
Auto
Alfa Romeo 156
Witam, jak już w moim przywitaniu zaznaczyłem, zamierzam kupić auto. Bardzo chciał bym aby była to alfa romeo 156.
Podstawowe pytanie brzmi: Czy warto? Pozwólcie, że przedstawię wam zarys mojej sytuacji i oczekiwań.

Samochód teoretycznie zamierzam kupić na przełomie czerwca i lipca dysponując budżetem 18-20 tys. zł, teraz natomiast mam na wydnie 14 tys. zł ale samochód nie jest mi aż tak bardzo potrzebny. Proszę zauważyć, że w podanym budżecie ma się zmieścić ubezpieczenie, rejestracja i "pakiet startowy" (rozrząd, płyny eksploatacyjne, usunięcie usterek itp.). Interesuje mnie Alfa tylko po lifcie, jak najmłodsza rocznikowo z silnikami wysokoprężnymi 1.9 lub 2.4 i oczywiście w jak najlepszym stanie (wyposażenie dodatkowe schodzi na drugi plan-ważny jest stan silnika i brak rudej, natomiast w tym budżecie mam chyba prawo wymagać paru bajerów:)). Był by to mój jedyny samochód używany raczej na dłuższe podróże i sporadycznie na większe zakupy, do pracy i na co dzień-rower i komunikacja miejska.

Rozumiem, że o Alfę trzeba zadbać i nie traktować jej jako bezduszną maszynę do trzaskania kilometrów oraz że ma ona swoje bolączki(na co jestem gotowy i nie zamieżam na niej oszczędzać-od tego są astry i golfy) ale chciał bym żeby samochód nie był dla mnie wielkim rozczarowaniem i studnią bez dna która zje mnie finansowo. Od autka oczekiwał bym dłuższego związku gdyż jestem też w trakcie odkładania na swoje cztery ściany i przez najbliższe 4-6 lat raczej samochodu nie zmienię, a jeśli dobrze by nam razem było to i dłużej.


Na forum naczytałem się o rdzewiejących podłogach co najbardziej mnie odstrasza, wszak silnik i mechanikę mniejszym lub większym kosztem można doprowadzić do kultury.

Zatem czy w moim przypadku warto? Czy moze głos zdrowego rozsądku powinien mi podpowiedzieć, że alfa nie jest dla mnie? Może ktoś z szanownych Forumowiczów ma dla mnie jakieś propozycje sprzedaży?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Wszystko zależy od preferencji kupującego, jeśli wolisz ładną, ognistą Włoszkę od grubej , pracowitej i dokładnej Helgi , jeśli samochód to dla Ciebie coś więcej niż urządzenie do przemieszczania się i chciałbyś czerpać przyjemność z jazdy, to kupuj Alfę. Zakładam że chodzi Ci o 156, to wbrew wielu opiniom nie jest zły samochód, wymaga tylko właściwego serwisowania i traktowania, jeśli warunki te zostaną spełnione, auto przejedzie bezawaryjnie wiele kilometrów. Jak napisałeś, -ważne by nie było za dużo korozji, stan silnika i skrzyni też jest istotny, by uniknąć większych wydatków. Producent sprzedaje części zamienne czasami w zawrotnych cenach, ale na rynku jest wiele sprawnych używek w normalnej cenie.
 
156 to wbrew obiegowej opinii bardzo dobre auta. Dużo prostsze od 166 i tańsze w utrzymaniu od 159.
Diesle o które Ci chodzi to jedne z najlepszych dostępnych na rynku. A według mnie 2.4 20v jest najlepszym w kategorii powiedzmy do dwustu,dwustu paru koni. Lepszym od m57 BMW.
Kulturę pracy ma znakomitą,osiagi jeszcze lepsze a spalanie z dystrybutora wychodzi u mnie około 6.5 litra.
Do tego sam silnik ,w porównaniu do nowszych multijetow jest stosunkowo prosty. Brak w nim m.in. dpf, klap wirowych.
Z tym silnikiem 156 jest przyjemnie cicha ( przy bardzo szybkiej jeździe autostradą już przestaje taka być ) i daje możliwość bardzo komfortowej jazdy z ciągłym zapasem a nawet nadwyżka mocy.

Wadą 156 jest stosunkowo niska jakość montażu,wnętrze ma tendencję do grania ,choc można z tym walczyć. BMW ani audi to to nie jest.

Problematyczne też jest przednie zawieszenie, choć jakość zamienników to nie wina Alfy Romeo.
Choć też po prawdzie nie jest tak najgorzej, na fastach ( pseudo włoskie wahacze ) mam przejechane ponad 20 tysięcy km a jeżdżę na 17-tkach.

Ogólnie 156 po lifcie z dieslem to dobry wybór. Kwestia znalezienia sztuki bez rdzy i w przypadku silnika 2.4 20v zaakceptowania nieco droższych części w stosunku do 1.9 i tyle.
 
Dokładnie chodzi o 156. Zakochałem się w ich wyglądzie, w sposobie w jaki Włosi zaprojektowali wnętrza i podobierali kolory tapicerki. Wiem jak przyjemnie się nimi jeździ i za każdym razem gdy je widzę to wzdycham:) Zdaję sobie sprawę z trzeszczących i średnio spasowanych plastików ale jest to przeze mnie akceptowalne gdyż nie to decyduje o tym, jak długo samochód pojeździ-a i na to są sposoby(conieco znam się na mechanice i potrafię rozebrać to i owo). Post ten zakładam głównie dlatego, że chciał bym wiedzieć czy samochód który kupię w dobrym stanie, oraz odpowiednio traktowany nie zgubi w trasie podłogi i dzielnie będzie mi towarzyszył przez najbliższe powiedzmy 6lat(taka sytuacja życiowa, gdybym był już na swoim, brał bym kredyt i szukał 159). Oczywiście mogę zapewnić was, że samochód będzie odpowiednio traktowany i że wręcz dążył bym do jego perfekcyjnego stanu. Wychodzę też z założenia, że samochód taki jak Alfa 156 to coś więcej niż maszyna która ma za zadanie przemieścić mnie z punktu A do punktu B. Gdyby nie moje obawy właśnie o tą rdzewiejącą podłogę którą ciężko sprawdzić, nie zastanawiał bym się ani chwili. Czy z moim budżetem mogę już zacząć szukać auta moich marzeń? Od czego powinienem zacząć? Ostatni raz samochód kupowałem 7lat temu od znajomego więc to się nie liczy do mojego motoryzacyjnego doświadczenia. Nie jestem też typem osoby która musi koniecznie być pierwsza z pod świateł ale cenię sobie możliwość dynamicznego wyprzedzania itp, może 1.9 wystarczy?

Bardzo dziękuję wam za szybką reakcję i liczę na następne. Każdemu z was Panowie wiszę dobre piwko;)
 
Ostatnia edycja:
To kwestia właściwego sprawdzenia kupowanego pojazdu, niech to zrobi jakiś ekspert lub doświadczony posiadacz, akurat używanych 156 jest bardzo dużo i zdobycie części po normalnych cenach nie jest problemem. Pełnię doznań zapewni jednak silnik V6, ze względu na dostępność i ceny chyba najlepiej 2,5 , -to najmniejsze Busso o bardzo dobrych osiągach, jeśli wolisz diesle to Twój wybór, za bardziej trwały uchodzi silnik 1,9.
 
Czy 2.5 ma tak dobre osiagi? Zeby pokazać przyspieszenie znajomemu czy szwagrowi:) to zgodzę sie w sprincie jest nieźle ,zwłaszcza że to tylko 2.5 litra ale w codziennym użytkowaniu temu silnikowi bardzo brakuje momentu na niskich i średnich obrotach. Posiadalem 166 3.0 ,jeździłem 166 2.5 i 156 2.5 i niestety poza dźwiękiem 2.5 ustępuje dramatycznie 3.0 . A paliwa spala tyle samo. W normalnym użytkowaniu 2.4 zjada małe Busso i niestety taka jest prawda.Żeby 2.5 nadazyl w trasie za 2.4 musi spalić dwa razy tyle paliwa.

Tutaj fajne porównanie obu silników nieco obnazajace te super osiągi 2.5

http://www.zeperfs.com/duel10-1207.htm

Bardzo szkoda że nie było 3.0 , zupełnie inny silnik. 3.0 przy 1200 obr. ma już 200 Nm gdzie maksymalny momnet jaki generuje 2.5 to bodaje 222Nm ( pisze z głowy )

W czym 2.4 ma być mniej trwałe od 1.9 skoro to ten sam silnik powiększony o cylinder? Nierozumiem. Obecnie mam 2.4 175 i mimo 260 tysięcy przebiegu ciągle ma fabryczny dwumas ,turbo a korekcje najgorsze na poziomie 0.6 . Co więc jest mniej trwałego w tym silniku względem 1.9. Skoro 1.9 140 to bliźniak 2.4 175.

Kolego Baroro 1.9 140 miałem w 147, super silnik ,wystarczajaco dynamiczny jak piszesz . Ale po jeździe 2.4 traci jakie kolwiek zalety. Dźwięk bez porównania, elastyczność bez porównania ,spalanie identyczne ( dokładnie takie samo ) .
 
Ostatnia edycja:
Ale zapewne OC droższe:) Podoba mi się to co szanowni koledzy piszą, Pozwolę sobie jeszcze raz zapytać, czy z moim obecnym budżetem mogę zacząć poszukiwania? Rozumiem, że bez problemu uda mi się znaleźć Alfę która nie będzie wymagała pomocy blacharza?

Co do silnika, to wybór pewnie będzie zdeterminowany stanem auta, ale raczej będę skłaniał się ku 2.4 jtd.
 
No pewnie że taka kwota pozwoli kupić dobrą sztukę i poprawić niedostatki.
Oc to chyba bardziej zależy od setek innych zmiennych niż od pojemnosci.
Mam też fiata z 1.9 jtd i płacę za niego wiecej niż za alfe 2.4
 
Dla mnie jednak prawdziwa Alfa to benzyna- chodzi o charakterystykę silnika, wysokie obroty,dźwięk, -najlepiej V6 (osiągi wyraźnie lepsze niż inne benzyniaki w podobnych cenach), ta 2,5 cenowo wychodzi najlepiej (z dostępnością części też jest bardzo dobrze)- brałem pod uwagę warunki finansowe, o których kolega wspominał (inaczej poleciłbym 3,2).
W normalnym użytkowaniu to wiele innych aut zjada Alfy, ale te się kupuje nie ze względu na zalety w codziennym użytkowaniu. Wszystko jest sprawą kompromisu, jaki on będzie, zależy od preferencji kupującego.
 
Nie zgodzę się z Opinią że 2.4 JTD zjada 2.5 busso. Niewiem czy Twoje busso było już zdezelowane ale do mojego 2.5v6 2.4 JTD nie ma podejścia. Pozatym 2.5 a 3.0 to ten sam silnik.
 
No i znalazł sie taki co bedzie udowadniał że ma wiekszego a jego samochód jest najszybszy.

Masz ekspercie wartości wszelakich przyspieszeń z zeprfs które to zamieściłem. Są to usrednione wyniki z testów czsopism motoryzacyjnych w przypadku 2.4 z 37 testów w przypadku v6 z ponad 100.
Ale nie jego samochodzik jest najszybszy. Nie kolego niestety 2.5 jest o dziesiąte części sekund szybsze od 2.4.
Do setki o 1-2 dziesiąte sekundy ,do 160 o sekundę. Wiec tak jest szybsze masz racje bez dwóch zdan. Przy tym spala 11-12 litrów.

Kolejna sprawa ,naucz się czytać ,nie miałem 2.5 tylko 3.0 . A nie miałem 2.5 bo poza dzwiekiem nie oferuje zbyt wiele.

2.5 i 3.0 to ten sam silnik? O kurcze to wszyscy co mają 3.0 tak naprawdę mają 2.5. To się zdziwią.
Pojeździj najpierw 3.0 lub 3.2 ( to przecież też teki sam silnik ) ,może zauważysz różnicę.

Czy zawsze w jakiejś normalnej rozmowie musi wyskoczyć dziecko które za wszelką cenę udowodnić musi innym że ma najlepsze zabawki?
 
Ostatnia edycja:
Cele i zastosowanie auta jakie podajesz, oraz planowany okres uzytkowania wg mnie wykluczają 156.
Co do podłogi i reszty to po prostu loteria. Większe szanse na niezgnita - z południa Europy po jak najmniejszej liczbie użytkowników. Diesle pewnie trwalsze ale po kiego wówczas Alfa?
W kazdym razie - o ile masz pod ręką mechanika uczciwego, któremu będzie sie chciało choćby do filtrów w 156 dokopywać, i faktycznie niezardzewiala znajdziesz to costam pojeździsz. Ale żeby 6 lat bez niczego poza eksploatacja? Oj często będzie rower w ruchu . Ale do sw wrzucisz po złożeniu siedzeń wiec od mechanika wrócisz.
Kolego, to są wozy z najniższych pozycji rankingów niezawodności. Maja kilkanaście lat. Noeznana historie. A Ty oczekujesz sluzenia 6 lat jako wol roboczy niezaprzatajacy glowy i portfela. Bez szans.
Kup cokolwiek najnowszego nawet najmniejszego, wybudujeszz co masz wybudować, wtedy sonie o wozie do hobby i oglądania i podziwiania duszy pomyślisz.
Jak najnowsze, jak najprostsze, z uczciwym serwisem w pobliżu. Po jednym właścicielu, z historia pelna, z czubka rankingów niezawodności. Takiego wozu powinieneś szukac. I jak najdalej od włoszczyzny skoro to ma służyć a nie być autkiem dla hobby.
 
Cele i zastosowanie auta jakie podajesz, oraz planowany okres uzytkowania wg mnie wykluczają 156.
Co do podłogi i reszty to po prostu loteria. Większe szanse na niezgnita - z południa Europy po jak najmniejszej liczbie użytkowników. Diesle pewnie trwalsze ale po kiego wówczas Alfa?
W kazdym razie - o ile masz pod ręką mechanika uczciwego, któremu będzie sie chciało choćby do filtrów w 156 dokopywać, i faktycznie niezardzewiala znajdziesz to costam pojeździsz. Ale żeby 6 lat bez niczego poza eksploatacja? Oj często będzie rower w ruchu . Ale do sw wrzucisz po złożeniu siedzeń wiec od mechanika wrócisz.
Kolego, to są wozy z najniższych pozycji rankingów niezawodności. Maja kilkanaście lat. Noeznana historie. A Ty oczekujesz sluzenia 6 lat jako wol roboczy niezaprzatajacy glowy i portfela. Bez szans.
Kup cokolwiek najnowszego nawet najmniejszego, wybudujeszz co masz wybudować, wtedy sonie o wozie do hobby i oglądania i podziwiania duszy pomyślisz.
Jak najnowsze, jak najprostsze, z uczciwym serwisem w pobliżu. Po jednym właścicielu, z historia pelna, z czubka rankingów niezawodności. Takiego wozu powinieneś szukac. I jak najdalej od włoszczyzny skoro to ma służyć a nie być autkiem dla hobby.

Diesel to po co alfa?
Bo diesle alfy ( dobrze fiat powertrain ) są najlepsze na rynku.

Ja tam swoją 156 uzytkuje jako auto codzienngo użytku. 25 tysiecy km przez rok. Jakoś nie protestuje.

Kolega chce kupić fajny samochód a ty mu polecasz jakiś pazdzierz ze szczytów rankingu niezawodności.

Swoją drogą przybliz mi jak bardzo są niezawodne te auta z pierwszych miejsc bo ja mając szóstą alfe,przejechałem nimi ponad 200 tysięcy km napewno a pewnie wiecej. I zawodnosci nie zaznalem . To jak niezawodne są te z pierwszych miejsc pewnie z milion km robią .

Co do filtrów to kolega napisał że sam majsterkuje więc w przeciwieństwie do Ciebie nie pojedzie z filtrem do mechanika . Swoja drogą faktycznie dramat ,trzy śruby i opaska na kolanku wychodzacym z filtra. Ze dwa dni roboty bedzie...

Wogole Andrzej ty masz albo dwie lewe ręce albo samochodem nie umiesz sie posługiwać że masz takie przekonanie do awaryjnosci tej marki.
Pomijając selespedy,ts i jts bo temat tu jednak głównie o jtd . To co w 156 może byc problemem i co jest tak awaryjne?
Silnik -zdecydowanie powyżej średniej

Elektryka- ja w rodzinie 156/147 nigdy nie zaznalem nawet spalonego bezpiecznika ( w 166 przyznam sporo gorzej )

Blacha - podloga jest problemem ale wystraczy kupić nie zgnita i ten stan utrzymać.

Zawieszenie - gowniana jakość zamienników ale przy śmiesznych cenach wahaczy to można je wymieniać co drugi serwis olejowy a i tak wyjdzie tanio

Jakość wnętrza - słaba, ale cena zakupu wynosi 10 tysięcy i to raczej maksymalnie a nie dwa razy tyle co w audi,mercedesie czy bmw.
 
Ostatnia edycja:
Andrzejsr to osoba z tragicznym przeżyciem przy Alfie. Będzie na forum marudzić że słaby dostęp do filtrów - jak sam ich nie wymienia tylko daje mechanikom.

A co do tematu:
2.4 diesla bym chętnie polecił za pracę ale nie za serwis, więc proponuję 1.9 16V :)

Wydymione samsungiem.
 
Jest trochę ciasnej , wiecej bluzg leci przy pracach około silnikowych ale nie jest tak źle.
 
Dasz koledze gwarancje na 6lat na jakakolwiek uzywke ponad 12 to letnia w postaci 156? Do zastosowania jak określił - do podróży, nie kręcenia wkolo komina. Wątpię .
Trzy śrubki do filtra :) z dużym prawdopodobienstwem dawno gniazda ich poukrecane :)
Otóż to - majsterkowac przy wymianie filtra trzeba . Właśnie. I nie tylko. O tym pisze - wóz do hobby.
A co do tego co ja proponuje, to ja nic nie proponuje. Mam 300tys km 156 zrobione, i uzywka i nowa łącznie i niczego powyższego nie pisze bez powodu. Kolega pyta to odpowiadam.
A co do "najlepszy silnik" to nie mam zamiaru dyskutować gdy wchodzić zaczyna w argumenty spalanie i narzucony bieg do sztucznych testów. Ale nie ma o czym mówić bo kolega pyta tylko o diesla . W sensie wola roboczego na pewno lepszy niż vka.
 
ogolnie ja powiem o swojej przygodzie rok temu no w sumie 1.5 szukalem 2.4 w kombi i najlepiej 140-150 przez naprawde sporo km najechanych nie znalazlem sztuki dobrej ktora by byla rowna itd...albo zgnile albo silniki przez mirkow naprawiane, kupilem 1.9 105 buda i kolor bajka ale ...no to nie bylo to...

az w koncu sie trafiła 2.4 150 km w kombi tak jak chcialem 2002 rok 1 rejestracja 2003 i pelna ksiazka serwisowa fv, ale ona jest dopiero 2 mc w polsce z czego ja kupilem ja mc temu...wiadomo tez pare spraw wyszlo np zatkany katalizator, zawalony czujnik cis doladowania czy walniety przeplywomierz...ale to sie stosunkowo malymi kosztami naprawia, ale wlasnie ja za to mam fajne wyposazenie z ktorego jestem bardzo zadowolony no i ze spalania mojej 2.4 za 50 zł robie 130-150 km w zaleznosci od nogi :)
 
Po pierwsze Andrzej to kto mówi o narzuconym biegu? Masz jakieś zboczenie w tej kwestii bo któryś już raz tak piszesz.
Dlaczego nawet nie chcesz zerknąć na dane które wrzucam,tylko od razu sadzisz że chodzi mi przyspieszenie na konkretnyn biegu ?
40-140 v6 szybsze o 0.2 sek
80-120 diesel szybszy o 0.1 sek
80-180 diesel szybszy o sekunde.

Ciężko negowac że silniki o mocy 175 kontra 190 koni będą jechać jakoś diametralnie inaczej.

Dla Ciebie napotkanie urwane,obrobionej śruby to problem i auto-hobby. Dla mnie to norma ,w przeciwieństwie do Ciebie nigdy nie miałem nowego auta od małego siedzę w gratach. W pracy nawet w ponad 30 letnich:) więc nie traktuje tego jako problemu.
 
Ostatnia edycja:
Witam, jak już w moim przywitaniu zaznaczyłem, zamierzam kupić auto. Bardzo chciał bym aby była to alfa romeo 156.
Podstawowe pytanie brzmi: Czy warto?

tak szczerze jako były właściciel 156 , to warto było kupować dobrych parę lat temu , teraz to nie wiem to dobry pomysł aby kupować na lata , jest to stare , gnije to na potęgę , biedne wyposażenie , żadnych bajerów , jedynie broni się to auto silnikami JTD , które wtedy były pancerne .

za takie pieniądze to raczej bym kupił fiata Bravo2 , może jakąś 159 jtd 8v , nowocześniejsze , bezpieczniejsze , lepszy wypas
 
Amortyzatory
Powrót
Góra