Kolego bez urazy, ale post napisałem nie długo po tym jak kupiłem auto i próbowałem go po chipowaniu. Może 2x w życiu przekroczyłem nim 200km/h i to tylko raz na S11 przez krótki odcinek, wtedy gdy było praktycznie pusto (tylko kilka aut na prawym pasie i Pan właśnie w BMW próbujacy mnie wyminąć).
Nie uważam się za mistrza kierownicy, który pędzi non stop 200km/h. Jeżdżę rozważnie i bezpiecznie. Wiem kiedy można sobie pozwolić na chwilę zapomnienia, poza tym nie miewam ich już od dawna. Szanuję i oszczędzam moje auto - to była tylko próba.
Pozdrawiam
Kamil









Odpowiedź z cytatem











Zakładki