W ASO mi powiedzieli że bład to "wypadające zapłony"i że to nie sonda lambda.
No dobra, ale jak popsikam na te kostki to tak czy inaczej muszę podjechać do jakiegoś serwisu na wykasowanie błędów ? bo programy typu AlfaDiag nie obsługują JTS i ogólnie nowszych modeli

1. Są silniki o takim stopniu sprężania bez bezpośredniego wtrysku, poza tym Alfa akurat nie ma jakiegoś bardzo wysokiego stopnia sprężania, nawet w JTS, więc proponuje nie podniecać się tak tym 11,25:1
2. Ładunki uwarstwione pozwalaja pracować silnikowi na ubogiej mieszance bez istotnego wzrostu EGT. Sprawności diesla tu nie ma...
Zdejmij kolektorek i przemyj benzynką... na pewno pomoże...
sondą - przepisz 100 razy.

Jezeli to blad sondy to nie ruszaj zlacza bo wyglada na to, ze dziala dobrze, jak zaczniesz grzebac to moga pojawic sie problemy.
JTS-a bez problemu zdiagnozujesz unidiagiem a jesli chodzi o interfejs to kazdy VAG bedzie dobry.
Skoro to wypadanie zaplonow to zacznij sprawdzenia stanu swiec i cewek - tam mozesz troche popsikac, ploecam preparat "kontak", oczywiscie psikaj na wtyczki cewek a nie na swiece. JTS jest wrazliwy na stan ukaldu zaplonowego. Powod moze byc prozaiczny - sprobuj ustalic kiedy byly wymieniane swiece albo wymien odrazu, polecam dedykowane do tego silnika NGK ale ostrzagma ze kosztuja ponad 300 zl.
Dyskusja akademicka, tyle, ze ty nie przyjmujesz zadnych argumentow.
Jakiego by stopni sprezanie nie dalo sie uzyskac w silniku o zaplonie iskrowym wtrysk bezposredni pozwoli na wiecej niz klasyczny.
Jesli chodzi o punkt drugi to moge napisac jedynie, ze twoja wiedza na ten temat jest niewielka skoro wypisujesz takie rzeczy.
Wybacz nie iwedzialem, ze mam do czynienia z purysta polskiego.
Od teraz zaczynam sie pilnowac.

Natomiast ja juz dawno zwątpiłem w sens tej dyskusji.
Nie rozumiem czego ty ode mnie oczekujesz ?
Mam ci zrobić wykład dlaczego wtrysk bezpośredni daje możliwości wymienione wcześniej i jeszcze wiele innych ?
To jest elementarz dla każdego kto troszkę siedzi w temacie, a już na pewno dla takiego kozaka jak ty.
Teraz po raz kolejny muszę cię prosić abyś mi wybaczyłale nie moją rolą jest cie edukować, naprawdę szkoda mi na to czasu.
Poza tym, podążając tokiem twojego rozumowania, nawet gdybym się wyprodukował to ty zaraz wyjedziesz z argumentem w stylu: koło wcale nie powinno być okrągłe bo jak postawisz na zboczu to się będzie staczać, kwadrat lepszy - mniej z nim problemów.
Witam. Mam do kupienia 156 jts 2002. Cena bardzo atrakcyjna. Lakier trochę zniszczony. Silnik ma zepsuty wariator i trochę nie równo pracuje - dobrze słychać przy wydechu (świece?, cewki?). W czasie jazdy świeci się kontrolka i pika. Klima do nabicia. Nowe tarcze i klocki hamulcowe trw. Przebieg 160 000. W czasie jazdy auto w miarę równo się rozpędza. trasa pozwoliła do 140 km/h przy wyprzedzaniu. W zawieszeniu stuków nie uslyszałem ale jest lekki luz. Audio BOSE. Cena 7000 opłaca się? Jaka cena naprawy? cewki, świece , kasacja blędu... itd?
dźwięk + przyspieszenie + elastyczność = V6
Witam, więc tak sprawa wygląda... 2002 rok cena 7000zł, fakt jest atrakcyjna. Cena za ten rocznik i z tym silnikiem oscyluje w granicach 12000-15500zł.
Jeżeli chodzi o świece to są cztery, cena ok 20zł/szt dobrej firmy, cewka ok 225zł/szt BOSCH, wariator jest najdroższy i kosztuje ok 650zł.
Skasowanie błędów wiąże się z podłączeniem kompa i kosztuje 100-150zł w ASO.... Tak to wygląda, osobiście bardzo dokładnie bym prześwietlił ten sammochód
najlepiej w ASO ponieważ cena jest atrakcyjna tylko dlaczego??? pozdrawiam

Dla mnie JTS to genialny silnik. Kupiłem go 1,5 roku temu (2002rok, stara buda, wnętrze po lifcie), zrobiłem 40tyś km i złego słowa nie powiem. Problemu z nagarem również nie mam (chyba, bo auto 200km/h przekracza bez problemu), mimo że jeżdzony był przez większość swojego przebiegu na oleju 10w40 (poprzedni właściciel nie wiedział, że leje się 10w60, ja również się dowiedziałem 2 wymiany po zakupie i dopiero wtedy przeszedłem na 10w60). MCSF zaświecił mi się 2 razy (gdy trzeba było wymienić świece), a poza tym nigdy nie miałem problemu z tą kontrolką. Spalanie niższe niż w TS'ie (porównuje zarówno z 1.8 teścia, jak i 2.0 znajomego), silnik sporo elastyczniejszy i ogólnie czuć wyraźną różnicę w mocy, mimo niby tylko 11km różnicy, nie ma jakiegokolwiek problemu z falującymi obrotami, są 4 świece, a nie 8 ( a wiadomo, że jakby ktoś chciał platynki zakładać to jest spora różnica w cenie ), wariator jest oryginalny od nowości, a Alfa ma już 160tyś km (u teścia w TS'ie oryginalny wariator klepał jak diesel już po 100tyś km). Jedyny minus jaki widzę w JTS, to dla Polaka fakt, że nie ma sensu zakładać instalacji gazowej.
Generalnie dziwi mnie jeden fakt - JTS'ów jest tak naprawdę w Polsce bardzo mało, a jednak połowa właścicieli TS'ów ma tak wyrobione opinie o nim, jakby co najmniej pół roku użytkowała Alfę z tym silnikiem. Może w takim razie pora przestać powtarzać opinie ślepo przeczytane z neta, skoro nie ma się żadnego doświadczenia.. Do nikogo konkretnego się to nie odnosi, tak tylko sobie głośno myślę, być może mój JTS, jest jakiś wyjątkowy, że się nie zepsuł do tej pory...
Jakby ktoś szukał bardzo zadbanego technicznie JTS'a w starej budzie, to zastanawiam się nad sprzedażą swojej sztuki, na rzecz wymarzonej 159, ale za 7tyś nie oddam![]()
cuoreventi thanked for this post
ponownie mam do kupienia JTS 156 z 2002. Pytam ponownie czy coś nowego wiadomo w tej kwestii? Co z nagarem i z jego brakiem po 2004 roku... Z góry dizękuję za odp. Jutro mam jechać na oględziny więc wolę być pewny, że nie będę przeklinać JTS-a.
dźwięk + przyspieszenie + elastyczność = V6
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki