
Zawieszenie zawsze było problemem w Alfach jeżdzących po naszych poligonach nazywanych drogami:/. Między innymi to był główny powód dla którego zrezygnowałem z oglądanej wcześniej 156 2.0 TS i kupiłem Kappę.
W tej chwili bardziej jestem skłonny kupić AR 166 2,4 JTD niż AR156 - aczkolwiek jeśli się trafi nie zajechana 156 , nawet 1,9 jtd to wezmę ją pod uwagę
Dzięki za wyczerpujące odpowiedzi i czekam na opinię innych![]()
ZBIERAM GRUPĘ NA SAFARI PO KENII.
ORGANIZACJA PRZEZ RDZENNEGO MIESZKAŃCA TEJ PIĘKNEJ KRAINY - kontakt pw

Kupiłem 166 jesienią. Wymieniłem całe zawieszenie, wtryski, nagrzewnicę, termostat i jeszcze parę drobniejszych rzeczy. Remont kosztował ok 10 tys. Teraz auto śmiga jak nowe.
Części są porównywalne do części aut w tej klasie (BMW 5, Audi A6 etc). Silnik nie jest zwykle większym problemem, zawieszenie wymaga wymiany co 100 tys. i to jest największy problem w tym samochodzie, ale moim zdaniem warto.

Po głębszym przemyśleniu sprawy, zdecyduje się jednak na 156 1,9 JTD. Mam kilka sztuk na oku do oglądnięcia w rocznikach 98-00 i w przedziale cenowym oscylującym w granicach 10 tysięcy - generalnie myślę nad sprowadzeniem auta z UE. Apropo's AR156 - jak się sprawuję elektryka w tych autach? generalnie każde włoskie auto jakie miałem robiło czasami baaardzo przykre niespodzianki jeśli chodzi o wszelkiego rodzaju przekaźniki, bezpieczniki i inne pierdółki...
ZBIERAM GRUPĘ NA SAFARI PO KENII.
ORGANIZACJA PRZEZ RDZENNEGO MIESZKAŃCA TEJ PIĘKNEJ KRAINY - kontakt pw
jak kupisz za 10 tyś to raczej problemy się pojawia, i czy nie lepiej kupić od kogoś z klubu drożej ale przynajmniej pewniej, wiele auto możesz znać i będziesz wiedział co było robione wielu opisywało wszystko na forum, poczytasz i dowiesz się wszystkiego,
U mnie z elektryka miałem jeden problem a mianowicie system anty napadowy który został wyjęty i więcej problemów nie miałem,
życie to ściganie reszta to czekanie
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki