tak na prawdę to nie ma reguły,wszystko zalezy od tego jaką kasę możemy przeznaczyć na samochód.nie oszukujmy się i nie bądźmy naiwni,nie da się kupić dobrego auta za okazujne pieniądze.
owszem,można czasem kupić bardzo dobry samochód i za dobre pieniądze ale będzie to uszkodzone auto.ja tak własnie zrobiłem.
moja druga ulubienica...

Ja wolałem kupić autko w PL, ponieważ raz że ceny są podobne (zwłaszcza jak kupuje sie autko z poj >2.0), dwa zawsze to bliżej i jak się znajdzie coś co nie spełnia oczekiwań to mniejsze rozczarowanie (bo przejechało się taki kawał drogi) a trzy to to że zabieram autko na diagnostykę i serwisant mówi do mnie w PL![]()
Lepiej sprowadzić, przynajmniej nie masz tak wytrzepanego zawieszenia i często za granicą auta są długo serwisowane na oryginalnych częściach

tyko wjezdza do polski maks rok i cale zawieszenie leci odrazu
zawsze są 2 strony medalu, wczesniej mozna było znależć okazje z agranica, teraz tak jak ktoś wczesniej napisał rynek jest opanowany (turki) , jesli nie kupujesz od znajomego- a taka forma jest najbezpieczniejsza, to zawsze jest ryzyko . Już niema takiej różnicy cen jak kiedys- nio chyba ze sprowadzasz ze stanów to jeszcze ma sens, jesli clisz autko w niemczech,. ja jestem za szukaniem u nas, to co wydasz wiecej za zakup w niem. wyjdzie na jedno z tym jesli kupisz u nas i dołozysz na wychuchanie autka
A tak na koniec w Polsce kupujacy zaczyna pytanie od: a ile mozesz spuscic?- dobre auto ma swoja cene i tyle![]()
witam
poszukuje kogos kto sprowadzi mi auto z zaganicy, obojetnie na kołach lub laweta, potarguje sie,zadba o papiery aby mozna było u nas zarejestrowac.
jesli jestem zbyt wymagajacy prosze o sprostowanie.
Ja uwazam ze lepiej kupic w Niemczech lub Holandi, mamy tą pewność że zawieszenie nie widziało polskich dróg, ja kupiłem niedawno 156sw w Dojczach i zapewniam ze nie dostał bym takiej tutaj za te pieniadze...
Z wszystkim opłatami i naprawą rozrządu na gotowo wyszła mnie tyle ze jestem w stanie nie stracic przy sprzedazy,Jest to 156sw 1.9jtd 2002r.

Ja mam podobnie, tyle że 147 1,9 jtd z 2002r.
Sprowadzona z Francji przez "znajomego znajomego" - handlarza. Pół roku po zakupie mogłabym ją sprzedać jeszcze z zyskiem. A egzemplarz zadbany i póki co całkowicie bezawaryjny.
Nie ma żadnej zasady w tej kwestii, scenariuszy może być wiele.

Ja swoją AR szukałem poza granicami naszego kraju. Trafiłem na prawdziwe cacko. Autko bez żadnych przygód , przekrętów, pełna dokumentacja. Kupione było od osoby prywatnej nie od handlarza.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki