Wcale nie przerażające, ale jeśli widze, że elementy są po pierwsze nie spasowane, po drugie mocowane na jakieś wzięte z kosmosu śruby (bo co standardowych nie można było kupić?), po trzecie zapieranie się właściciela komisu że alfa nie była malowana mimo, że miernik grubości lakieru pokazuje co innego, no to już daje do myślenia. Reasumując jak samochód był np lekko zarysowany to mogli poskładać te zarysowane i malowane części po ludzku do kupy a nie "posklejać" je na siłę. Co do tarcz to wiem, że po krótkim czasie są już rude ale to tylko dalej skłoniło mnie do myślenia ile czasu ten samochód stoi. PS. jeżdżę już czwartym samochodem co o niczym nie świadczy ale skoro chciałeś wiedzieć to już wiesz ;-)

W końcu jednak komuś się spodobała. Od kilku dni nie ma jej na placu ani w ofercie w necie.
Ty zejdź na ziemię kolego. Lakierowany samochód to pierwszy znak, żeby dobrze przyjrzeć się w jaki sposób był naprawiony. Na szczęście 156 jest takim samochodem, że w moment można sprawdzić najważniejsze rzeczy, bez większych nakładów.
PS. Już po zdjęciach widać, że ta "perełka" była robiona. Pod scudetto standardowo niepomalowane na czarno, zderzak w innym odcieniu, i zawiecha przednia za wysoko ustawiona. Gdyby pojechał na laserowy pomiar punktów konstrukcyjnych wyszłoby pewnie, że samochód jest do kasacji.
LINK DLA POTOMNYCH: http://img641.imageshack.us/img641/5144/selespeed.png
Wklej go do 1 posta
Ostatnio edytowane przez twardy ; 29-09-2011 o 09:57
Osłony pod silnik AR 147/156/GT/GTA/Crosswagon
http://www.forum.alfaholicy.org/czes...tml#post814896
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki