Witam
Przymierzam sie do kupna AR 159 2,4 JTDM 200km lub 210km (zależy jaka sie trafi heh).Bedzie ona na 80% i jestem w stanie jej wybaczyc jakies wady drobne. Ale zwracam sie z pytaniami szczegolnie do ich posiadaczy co wiedza co to jest miec AR 159Oczywiscie licze na odpowiedzi innych użytkowników także
Dużo sie oczytałem ale nie ma to jak zapytać ich posiadaczy a wiec tak..
Szczególne wady? Pewnie posiada wiec jakie? I te drobne? (silnikowe jak i nadwozia)
Czy warto kupować? Moim zdaniem tak a waszym?
Jakie jest spalanie w cyklu mieszanym/miescie ?
Jak eksploatacja?
W tym samochodzie jej zasada jak sie jezdzi tak sie ma? Czy poprostu jak ma go coś boleć to i tak i tak bedzie?
Jak jest z mocą ? Czuć te 200 kucyków? Moment obrotowy robi swoje?
No i pare słow od siebie na jego temat. Jakies zalety lub inne ciekawostki które zacheca mnie jeszcze bardziej do jego kupna
Pozdrawiam

Moim skromnym... Jeżeli kupować 159 2.4 - to tylko wersję 210 KM. Ma poprawione kilka istotnych rzeczy, co pozwala na wyciągnięcie z niej bezpiecznie mocy 240 KM i wtedy to auto zaczyna jakoś sensownie jeździć. Przez absurdalną masę auta fabryczne 210 koni szału nie robi. Zalety - to fajne brzmienie silnika. Wady - ceny osprzętu i niektórych napraw. Silnik pancerny nie jest. Zdarzają się, do dzisiaj nie wiem z jakiego powodu, pęknięcia głowic.
WWW.AUTKA.PL - kompleksowa obsługa samochodów

Rozrząd cena niewiele wyższa, ale sprzęgło i dwumas cena x2, wytrzymałość tego podobna - no i oczywiście zależy od eksploatacji.
---------- Post added at 20:20 ---------- Previous post was at 20:19 ----------
Właśnie nie do końca tak jest - przy czym pęknięcia zdarzają się nawet przy głowicach z przebiegami 30-50 tysięcy kilometrów. Jeszcze nic konkretnego nikt w tej sprawie nie jest w stanie powiedzieć. JEdne silniki jeżdżą i mają się dobrze, inne potrafią nie dożyć 100 tysięcy.
WWW.AUTKA.PL - kompleksowa obsługa samochodów

Tomek nie wiem skad ta Twoja niechec do 2.4? Moze, ze akcyza sporo wyzsza i ciezej o te Alfy w zakupie?
Osobiscie jak mialbym wybierac miedzy 1.9, a 2.4 to zawsze wybiore 2.4.
jesli kupowac 1.9 to tylko 120KM i modowac lub jak kogos stac to nowe 2.0.
Mialem troche 2.4 i nie spotkalem sie z problemami, o ktorych mowisz (pekajace glowice). Kolo dwumasowe wytrzymuje rowniez zdecydowanie wiecej, niz w 1.9. Powiedzialbym jakie przebiegi mialem/widzialem w 2.4, ale pewnie nie uwierzyszNowe oryginalne kolo to koszt ok. 2400-2500zl, a wytrzymuje spokojnie 50% wiecej.
Na brak mocy i osiagow rowniez nie ma co narzekac. Kultura pracy 5 cylindrowego silnika jest calkowicie inna, niz cztero.
Belmondo uzywam od dluzszego czasu 2.4 i realnie koszta eksploatacji przy czesciach/wymianach praktycznie nie ma. Niektore rzeczy sa nieznacznie drozsze, ale to z racji zastosowania mocniejszych elementow.
Ostatnio sprowadzalem i sprzedawalem 2.4 210KM z 2008r na pelnej opcji (skora, nawi) lacznie z Q4 po oplatach za 48tys zl.

Łukasz - absolutnie nie twierdzę, że np. kultura silnika jest niezadowalająca, albo ogólne koszty eksploatacji zabijają. Natomiast nie da się podważyć faktu, że te silniki miewają różnego rodzaju problemy, których nie uświadczysz w jednostce 1.9, nawet 150-konnej. Głowice to jest temat, z którym być może Ty się nie spotkałeś, ale dla ASO AR (bo tam najczęściej trafiały takie samochody) nie jest to żadna nowość. Nikt na razie nie wie, dlaczego się tak dzieje i dlaczego niektóre auta zrobią 200.000 km i nic się nie stanie, a inne po 50 tysiącach mają już z głowicą kłopot.
Kupując 2.4 JTDm możesz oczywiście założyć, że silnik ten nie spłata ci psikusa i nie zepsuje się ani dwumasa, ani głowica, ani sprzęgło i wtedy koszty eksploatacji są niewiele wyższe od 1.9 (różnica w spalaniu). Możesz natomiast mieć odrobinę mniej szczęścia i trafić na taką pułapkę, że 8 tysięcy nie wystarczy na doprowadzenie auta do kultury - i tak się może stać np. pół roku po zakupie.
Nie wiem też, dlaczego polecasz 2.4 210KM, a 1.9 150KM już nie - przecież te silniki mają identyczne rozwiązania. Tak samo w obu może się zepsuć np. kolektor. Przy czym sytuacja tu jest podobna, jak w przypadku dwumasówki - kolektor do 1.9 jest 2x tańszy, niż do 2.4. Tak samo jego wymiana w przypadku 2.4 jest trudniejsza (bardziej czasochłonna), a więc droższa.
Piszesz o 2.4 JTDm Q4 - fajne rozwiązanie, ALE będzie palił w tych samych warunkach 2 litry ON więcej, niż 1.9 JTDm z napędem na jedną oś. Przy czym im więcej jazdy po mieście - tym większa różnica w spalaniu. Realnie trzeba się nastawić na blisko 11/100 w mieście typu Kraków/Warszawa/Poznań.
I na koniec - 2.4 JTDm Q4 naprawdę nie urywa głowy pod kątem osiągów. 8.3 do setki to nie jest żaden fascynujący wynik. Auto jest ciężkie, w dodatku napęd Q4 zjada trochę mocy - w efekcie przyspiesza to gorzej, niż A4 2.0 TDI quattro z mocą 170KM. To jest auto dla kogoś, kto musi mieć Alfę i musi mieć napęd 4x4.
WWW.AUTKA.PL - kompleksowa obsługa samochodów

Najprawdziwsza prawda.W ogóle zacząć trzeba od tego ,że żadne 2,4 w 159 nie jest szałem.Auto nie ma aspiracji sportowych ,to raczej limuzyna z twardszym zawieszeniem.Program coś tam poprawia,ale nie mozna liczyć na wielkie doznania dynamiki.
Jesli chcesz mieć złoty środek,poczekaj rok,aż ceny 2,0MJTD spadną.Wtedy będziesz miał świeży silnik,małe spalanie,duży potencjał,duzo niższą masę od każdej 2,4, dużo lepsze osiągi po programie w okolicach 230km.Po zrobieniu sportowego wydechu nawet okolice 245km.Silniki mocne tak jak 1,9 bez wady kolektorów.Osprzęt tańszy,bo bliźniaczy z CDTI,a jest na rynku tego full.U dobego tunera,mozna zrobić progam z mocą max przy 4800,a wtedy jeździ się tym jak turbobenzyną z mocnym dołem i spalaniem o kropelce.
Ostatnio edytowane przez rybakmj ; 30-01-2012 o 11:28
Takich tam kilka dieslowkich patatajów w skromnym 1,9.

2.4 210 jezdzi ladnie, spalanie w miescie licz srednie 10-11 bez Q4 (z Q4 11-12) trasa 7-8, ale i tak duzo mniejsze niz w analogiocznej mocy benzynach. Od 1.9 150 duzo mocniejsza, nawet dlubnietej. Jazda daje duzo przyjemnosci oraz silnik ladnie brzmi (ma wyzsza kulture pracy przy odpalaniu i jezdzie - ciezko stwierdzic ze to klekot) i lubi wyzsze obroty (do 4-4,5 tys ciagnie bez zajakniecia od 1,5 obrotow ma kopa).
Masa to minus, mozesz zchipowac i wtedy dopiero pokazuje pazur
Co do problemow seriwsoych i glowic to sie nei wypowiem - choc opisywane problemy moga raczej wynikac z obciazenia silnika wys temperatutra iw przypadku np problemow z DPFami przez ciagle wypalania mogacymi doprowadzic do uszk auta.
Uwazam jednak ze jak ktos dba tak ma! Grunt to kupic dobry egzemplarz zeby na wejsciu mial te 210 koni, ktore lubia byc zjedzone przez zjechane / przytkane wtryski, szwankujace EGry/DPFy lub zacinajace sie klapy w kolektorach; jesli ww. tematy nie byly ograniete wczesniej, bedziesz musial sie tym zainteresowac jesli nie chcesz zeby auta TDI ciebie wyprzedzaly![]()
Prawda ogolna jest tez ze im mocniejszy i wieksza pojemnosc silnika tym serwis drozszy: drozsze czesci, gorszy dostep w R5 przez co te same czynnosci serwisowe wymagaja wiecej czasu itp. inne drozsze podzespoly niz w 1.9 (np turbina, wtryskiwacze, pompa paliwa itp).
Mimo krytycznych uwag Tomka warto jednak (jesli jest taka opcja) pokusic sie o wersje z Q4. Oczywiscie bez AWD tragedii nie ma i jezdz sie super![]()
Ostatnio edytowane przez szewi ; 30-01-2012 o 12:59

Co nie zmieni i tak balansu masy - 2.4 na ośce chodzi zauważalnie gorzej w zakrętach, niż 1.9, dopiero Q4 zaczyna się normalnie zachowywać, ale tutaj znowu masa zabija osiągi.
Ja mam swoją teorię - Włosi czegoś do końca dobrze nie przeliczyli przy tej głowicy i nie jest ona wystarczająco dobrze chłodzona - pady głowic szybciej zdarzają się w autach po chipach, nawet delikatnych, niż w seryjnych. Jeśli do tego doda się ostre traktowanie takiej jednostki (no a w końcu chyba nikt nie robi sobie 240 KM w aucie, żeby tylko ekscytować się wynikami na papierze) to problem może się pojawić nader szybko. Co ciekawe - problem ten w ogóle nie występuje przy 1.9 JTDm. Tutaj szybciej się turbina wysypie, niż głowica pęknie.
WWW.AUTKA.PL - kompleksowa obsługa samochodów
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki