• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Alfa Romeo 156 Selespeed

  • Autor wątku Autor wątku cid
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

cid

Guest
Dzień dobry. Mam zamiar stać się posiadaczem AR156 2.0TS ze skrzynią selespeed. Problem polega na tym, że jestem kompletnie zielony i nie wiem nawet na co zwrócić uwagę przy testowaniu takiego auta. Pewnie strach ma wielkie oczy ale tego typu skrzynia budzi moje największe obawy.
Proszę bardzo o kilka wskazówek praktycznych jak powinno zachowywać się takie auto, a co powinno niepokoić w przy zakupie.

Z góry dziękuję
 
Re: Jak podejść do zakupu auta z selespeed ?

ja kupiłem, jezdziłem i działało...(fakt - faktem po zakupie musiałem wymienić pompe hydrauliki - kupiłem jako uszkodzony)

jazda selespeedem jest przyjemna, mnie bardzo sie podobało,
-sprawdz w trakcie jazdy czy biegi wchodzą płynnie,
-czy redukuje bez problemów, (przy dojezdzie np. do skrzyzowania automat powinien sam zrzucać biegi do 1)
- po otwarciu drzwi uruchamia sie pompka ładowania hydrauliki (po lewej stronie w okolicach błotnika) jeśli choć trochę znasz sie na mechanice posłuchaj czy pracuje płynnie, czy nie przerywa, po kilku sekundach pompka sie wyłącza - oznacza to gotowość skrzyni do pracy.
- po przekręceniu kluczyka w stacyjce zaświeca sie kontrolka skrzyni (czerwona) po chwili powinna zgasnąć wraz z innymi.

-możesz podnieść maske i po lewej stronie na błotniku masz czarny korek zbiorniczka oleju selespeeda, mozesz go odkrecić i sprawdzić stan oleju.Jesli nie zobaczysz oleju - znaczy, ze pompa mogła pracować na sucho a to w perspektywie nie wróży dobrze.

-zorientuj sie czy w Twojej okolicy jest serwis (zazwyczaj tylko ASO ma o tym pojecie) bedziesz wiedział gdzie podjechac gdyby cos sie dzialo.Swoja droga przed zakupem mozesz podjechac do takiego ASO i poprosic aby skrzynie podlaczyli pod komputer - wtedy dowiesz sie czy nie ma tam ewentualnych błędów, to samo dotyczy silnika.

- sprawdz czy auto dziala w trybie "city" oraz czy działają przyciski sterowania skrzynią na kierownicy.
 
lepiej wcale nie podchodzić. Zorientuj się wcześniej ile kosztuje naprawa skrzyni selespeed. Z tego co słyszałem, może przekroczyć wartość rynkową pojazdu. A wcześniej, czy później i tak się zepsuje, w końcu to automat i do tego nie nowy, lecz używany...
Taka jest moja opinia.
Pozdrawiam.
- Rafał
 
Przychylam się do opinii pitt24. Nic nie zastąpi przyjemności z jazdy selespeedem, choć awarie oczywiscie się zdarzają ale nie mozna zakładać że we wszystkich selespeedach. Kazda skrzynia może sie rozsypać.
Informacja dla alcesa - selespeed to nie automat.
 
jpok napisał:
Przychylam się do opinii pitt24. Nic nie zastąpi przyjemności z jazdy selespeedem, choć awarie oczywiscie się zdarzają ale nie mozna zakładać że we wszystkich selespeedach. Kazda skrzynia może sie rozsypać.
Informacja dla alcesa - selespeed to nie automat.
Poniekąd automat, poniekąd nie. Fakt każda skrzynia biegów może się rozsypać, ale nie każdą da się naprawić za relatywnie niewielkie pieniądze.
Pozdrawiam.
- Rafał
 
alces1 napisał:
Poniekąd automat, poniekąd nie. Fakt każda skrzynia biegów może się rozsypać, ale nie każdą da się naprawić za relatywnie niewielkie pieniądze.
Pozdrawiam.
- Rafał
No, co za pesymista. Typowe polskie podejście :wink:

Posiadam alfę z selespeed od 7 lat, przejechałem ok 150tys. i akurat na selespeed nie mogę powiedzieć ani jednego złego słowa. Działa bez zarzutu.

Selespeed to tylko sterowanie najzwyklejszej, mechanicznej skrzyni biegów - coś w stylu tiptronika w audi. Co prawda jest to dosyć skomplikowane urządzenie składające się z hydrosiłowników, dużej ilości wszelakich czujników oraz sterowania i nadzoru komputerowego, ale nie oznacza to, iż z tego powodu nadmiernie zawodne. Współczesny samochód to przecież czujniki elektronika łącznie z komputerem sterującym. Selespeed to to samo, skupione w mniejszej całości niż elektronika całego samochodu. I tyle na ten temat.
Zagrożenie, że padnie jakiś czujnik czy siłownik w selespeed, jest tak jak to, że padnie jakikolwiek element elektroniki całego samochodu. A to, że coś z elektroniki pada jest zawsze prawdopodobne i tego trzeba mieć świadomość kupując jakikolwiek pojazd.

Ja raczej bym przestrzegał nowicjuszy przed grzebaniem samemu, kierując się, co niektórymi radami, również z tego forum, w pojeździe. Szczególnie właśnie, jeżeli dotyczy to elektroniki.
Więcej można popsuć niż osiągnąć oczekiwanej poprawy.
 
amon napisał:
coś w stylu tiptronika w audi.
Tiptronic to nazwa marketingowa jak najbardziej klasycznej automatycznej skrzyni biegów z możliwością sekwencyjnej zmiany biegów.
 
amon napisał:
Co prawda jest to dosyć skomplikowane urządzenie składające się z hydrosiłowników, dużej ilości wszelakich czujników oraz sterowania i nadzoru komputerowego, ale nie oznacza to, iż z tego powodu nadmiernie zawodne.
Mechanikiem nie jestem, ale do takich rzeczy należy podejść ze szczególną ostrożnością. Tylko wizyta w warsztacie przed zakupem. Naprawa bardzo kosztowna. Nawet jeżeli jest to jakiś drobiazg zepsuty, to zanim mechanik się dobierze, sprawdzi, znajdzie, kilka roboczogodzin minie. Tanio nie będzie. Przerabiałem: 4h roboty aby okazało się że jakiś mikrostyk spartolony + 650zł za wiązkę z mikrostykiem. Okrągły tysiączek w sumie :) zabolało.

Ktoś posądzal kogos o pesymizm... raczej realizm przy autach starszych niż 5 lat i już bez gwarancji.
 
amon napisał:
alces1 napisał:
Poniekąd automat, poniekąd nie. Fakt każda skrzynia biegów może się rozsypać, ale nie każdą da się naprawić za relatywnie niewielkie pieniądze.
Pozdrawiam.
- Rafał
No, co za pesymista. Typowe polskie podejście :wink:

Posiadam alfę z selespeed od 7 lat, przejechałem ok 150tys. i akurat na selespeed nie mogę powiedzieć ani jednego złego słowa. Działa bez zarzutu.

Selespeed to tylko sterowanie najzwyklejszej, mechanicznej skrzyni biegów - coś w stylu tiptronika w audi. Co prawda jest to dosyć skomplikowane urządzenie składające się z hydrosiłowników, dużej ilości wszelakich czujników oraz sterowania i nadzoru komputerowego, ale nie oznacza to, iż z tego powodu nadmiernie zawodne. Współczesny samochód to przecież czujniki elektronika łącznie z komputerem sterującym. Selespeed to to samo, skupione w mniejszej całości niż elektronika całego samochodu. I tyle na ten temat.
Zagrożenie, że padnie jakiś czujnik czy siłownik w selespeed, jest tak jak to, że padnie jakikolwiek element elektroniki całego samochodu. A to, że coś z elektroniki pada jest zawsze prawdopodobne i tego trzeba mieć świadomość kupując jakikolwiek pojazd.

Ja raczej bym przestrzegał nowicjuszy przed grzebaniem samemu, kierując się, co niektórymi radami, również z tego forum, w pojeździe. Szczególnie właśnie, jeżeli dotyczy to elektroniki.
Więcej można popsuć niż osiągnąć oczekiwanej poprawy.






To po co kupować cos co jest jak sam pisałeś dodatkowa złożona elektroniką w samochodzie, która może się zepsuc jak każdy inny element ale nie dodatkowy. Gdy samolot ma na pokładzie 4 osoby i spada do morza, a jak tych osób jest 8 to prawdopodobnie w którym przypadku zginie wiecej??? Jeżeli to byłby "normalny automat" to ok, a jakis wynalazek nie koniecznie z pozytywną opinia no to sorry. Tobie tylko gratulować bezawaryjnej jazdy.
 
alces1 napisał:
W tych tematach, ewidentnie wskazane jest na to, iż pada skrzynia, a nie selespeed. Wcześniejsze wypowiedzi mogę skomentować tylko tak: "jeżeli się boimy postępu i rozwoju techniki, to może lepiej kupmy sobie syrenkę" :wink: wówczas z elektroniką nie będziemy mieli żadnego problemu :D

Reasumując - bać się systemu selespeed tylko dlatego, że komuś tam coś w nim padło, to tak jakby np. bać się systemu klimatyzacji, bo coś w nim padnie. We współczesności liczy się wygoda, jaką daje dany podsystem (klima, abs, srs, selespeed etc.) oraz potrzeby człowieka. F1 bez tego byłoby w latach 70', a przecież z F1 wchodzą rozwiązania do seryjnej produkcji.

Nie znaczy to, że należy kupować w ciemno, szczególnie, gdy pojazd ma te 5 lat.
Po to są mechanicy, serwisy, aby sprawdzić pojazd. Podpiąć pod urządzenia, pomierzyć parametry, aby mieć jakiś obraz stanu silnika i podzespołów. Jest to ważne, gdy kupujący jest z innej branży. Sprawdzając pojazd w serwisie (koszt niewielki w stosunku do wymiany padającej części) ważne jest, aby wziąć wydruki pracy, aby mieć ewentualną podstawę do rozmów.

Kupując pojazd używany ja tak robię.
 
kupuje się po to, żeby ryknąć silnikiem i nie męczyć ze zmienianiem biegów. i, żeby nie być milionowym właścicielem golfa! i dla przyjemności i wrażeń estetycznych (bo przecież alfy są śliczne!) ktoś, kto nie jeździł alfą nie będzie wiedział, co to za radość :P
 
amon napisał:
W tych tematach, ewidentnie wskazane jest na to, iż pada skrzynia, a nie selespeed.
Jeszcze nie spotkałem przypadku, by podczas jazdy wyskakiwał bieg, bądź też wrzucenie "jedynki" łączyło się ze szczęściem w totolotku.

amon napisał:
Wcześniejsze wypowiedzi mogę skomentować tylko tak: "jeżeli się boimy postępu i rozwoju techniki, to może lepiej kupmy sobie syrenkę" :wink: wówczas z elektroniką nie będziemy mieli żadnego problemu :D
Tutaj nie chodzi o strach przed postępem i techniką, chodzi o bezawaryjną obsługę, której niestety Selespeedowi brakuje... A co za tym idzie i o koszty naprawy, a chyba nawet przede wszystkim o znalezienie fachowego warsztatu, który się tego podejmie i nie spieprzy jeszcze bardziej.

amon napisał:
Reasumując - bać się systemu selespeed tylko dlatego, że komuś tam coś w nim padło, to tak jakby np. bać się systemu klimatyzacji, bo coś w nim padnie.
bez klimy można jeździć i miliony ludzi jeżdżą. Ponadto naprawa klimatyzacji nie jest tak skomplikowana i droga jak skrzyni biegów.

amon napisał:
We współczesności liczy się wygoda, jaką daje dany podsystem (klima, abs, srs, selespeed etc.) oraz potrzeby człowieka. F1 bez tego byłoby w latach 70', a przecież z F1 wchodzą rozwiązania do seryjnej produkcji.
owszem, wchodzą, ale w jakże okrojonej i produkowanej masowo wersji. Gdyby to były rozwiązanie z bolidu F1, to Alf Selespeed było by kilka sztuk, bo mało kto mógłby sobie pozwolić na jej zakup.

amon napisał:
Nie znaczy to, że należy kupować w ciemno, szczególnie, gdy pojazd ma te 5 lat.
Po to są mechanicy, serwisy, aby sprawdzić pojazd. Podpiąć pod urządzenia, pomierzyć parametry, aby mieć jakiś obraz stanu silnika i podzespołów. Jest to ważne, gdy kupujący jest z innej branży. Sprawdzając pojazd w serwisie (koszt niewielki w stosunku do wymiany padającej części) ważne jest, aby wziąć wydruki pracy, aby mieć ewentualną podstawę do rozmów. Kupując pojazd używany ja tak robię.

Nie mówimy tutaj o kupieniu uszkodzonego/zajechanego egzemplarza, ale pracującego właściwie, który po jakimś czasie eksploatacji się zepsuje. Nie chce mi się wklejać linków do podobnych tematów na innych forach, gdzie użytkownicy mają poważne problemy z tego rodzaju skrzyniami biegów.

Pozdrawiam.
- Rafał
 
@alces1

Twoją rozbudowaną odpowiedź skomentuję tylko tak:

A ile tematów jest na tym forum i w necie na temat innych padających elementów pojazdu (i nie tylko alfy). Czy to także niedopracowanie? - zawieszenia, wszelkiego rodzaju czujniki, nawet palące się bezpieczniki.

Gdyby pojazdy się nie zużywały, to byłyby perpetuum mobile.

Owszem można jeździć bez klimy. Ale można jeździć i bez abs. Można jeździć i na oponach letnich w zimę. Wszystko zależy od tego, co kto potrzebuje. Widuję dziadka, który jeździ jeszcze, właśnie syrenką. Selespeed daje niewątpliwą ponad standardową, na obecne standardy wygodę. Niewątpliwe jest także to, iż pojazdów z takim sterowaniem oraz z automatyczną skrzynia biegów będzie na rynku przybywać.

Selespeed nie wziął się z nikąd. Jest to system zaciągnięty z doświadczeń firmy Ferrari. Czyli chyba nie byle kogo :roll:
(...)SEKWENCYJNA SKRZYNIA BIEGÓW SELESPEED
Skrzynia biegów Selespeed to pochodzący bezpośredni z doświadczeń firmy Ferrari.
Jej funkcjonowanie jest takie same jak w przypadku samochodów z Formuły 1 tej marki czy modelu Ferrari 355. Alfa Romeo jest pierwszą marką, która wyposażyła w taką skrzynię biegów jeden ze swoich modeli.(...)
Selespeed
 
amon napisał:
@alces1

Twoją rozbudowaną odpowiedź skomentuję tylko tak:

A ile tematów jest na tym forum i w necie na temat innych padających elementów pojazdu (i nie tylko alfy). Czy to także niedopracowanie? - zawieszenia, wszelkiego rodzaju czujniki, nawet palące się bezpieczniki.
Wiele, nie ma samochodów bezawaryjnych. Weź jednak pod uwagę, że wymiana wahacza, który nie zapominaj jest typowym elementem eksploatacyjnym, w porównaniu z naprawą Slelespeeda, to pikuś, nie wspominając już o wymianie bezpiecznika, którą można przeprowadzić samemu, nie szukając specjalisty, a wydając na to raptem 2,00zł a nie kwotę z kilkoma zerami.

amon napisał:
Gdyby pojazdy się nie zużywały, to byłyby perpetuum mobile.
Definicja perpetum mobile jest nieco inna, to urządzenie nie potrzebuje zasilania, ale może się zepsuć, ale to tak nawiasem mówiąc ;)

amon napisał:
Owszem można jeździć bez klimy. Ale można jeździć i bez abs. Można jeździć i na oponach letnich w zimę. Wszystko zależy od tego, co kto potrzebuje. Widuję dziadka, który jeździ jeszcze, właśnie syrenką. Selespeed daje niewątpliwą ponad standardową, na obecne standardy wygodę.
Idąc tym topem myślenia, można od razu kierowcę sobie zatrudnić, a samemu zasiąść na tylny fotelu mając już pełen komfort, a ten kierowca niech męczy się z wajchą od skrzyni biegów... Niestety dla mnie świadomość, że jeśli padnie mi Selespeed, to będę musiał pół Alfy sprzedać by ją naprawić burzy całe uczucie wygody, a zwłaszcza komfortu psychicznego. Tym bardziej, że jeśli padnie selespeed, to będę szedł na nogach, a to poza pozytywnym wpływem na zdrowie plusów raczej nie ma...
Ponadto, co jest dla mnie istotne, ja lubię zmieniać biegi w tradycyjny sposób, lewarkiem. Wówczas czuję, że naprawdę jadę.

amon napisał:
Niewątpliwe jest także to, iż pojazdów z takim sterowaniem oraz z automatyczną skrzynia biegów będzie na rynku przybywać.
już przybywa i to znacznie. Aczkolwiek są to coraz nowsze konstrukcje, kupując samochód nawet używany, ma się świadomość, że podzespoły mają np. 3 lata, a nie 7. Ponadto skoro takie rozwiązanie zostało wprowadzone później, z pewnością jest udoskonalone.

amon napisał:
Selespeed nie wziął się z nikąd. Jest to system zaciągnięty z doświadczeń firmy Ferrari. Czyli chyba nie byle kogo :roll:
(...)SEKWENCYJNA SKRZYNIA BIEGÓW SELESPEED
Skrzynia biegów Selespeed to pochodzący bezpośredni z doświadczeń firmy Ferrari.
Jej funkcjonowanie jest takie same jak w przypadku samochodów z Formuły 1 tej marki czy modelu Ferrari 355. Alfa Romeo jest pierwszą marką, która wyposażyła w taką skrzynię biegów jeden ze swoich modeli.(...)
Selespeed
doskonale wiem, że selespeed nie wziął się znikąd. Aczkolwiek jest zrobiony na wzór tego co pewnie w początkowych latach 90 stosowano w F1, przy czym i tak nie są to takie same komponenty.
Reasumując, swoimi wywodami zmierzam do tego, że w przypadku wyposażenia samochód w Selespeed ryzyko awarii jest większe, a co gorsza usunięcie takiej usterki jest kosztowne i to bardzo. Ponadto w Polsce jest niewielu mechaników, którzy podejmują się naprawy tego typu rozwiązania. Jak wiadomo Alfa wymaga mechanika znającego się na rzeczy, a Selespeed tylko komplikuje tą sytuację. Może i jest wygodny, ale nie jest niezastąpiony, a za taką cenę, jaką może okazać się kosztowna naprawa, przestój w serwisie, niejednokrotnie powrót do niego, bo akurat mechanik się nie znał, to ja po prostu dziękuję. Oczywiście nie jest powiedziane, że każdy Selespeed się zepsuje po przejechaniu 150.000km, ale prawdopodobieństwo istnieje, a im większy przebieg, tym jest ono większe. Wydaje mi się, że jeśli ktoś kupuje kilkuletni samochód za kwotę nie przekraczającą 22.000zł, a w tym przedziale mieszczą się Alfy 156 Selespeed, to później nie stać go będzie na naprawę, która może pochłonąć nawet więcej niż połowę wartości pojazdu. Czy Selespeed jest aż tak dobry, fajny, przyjemny i komfortowy by ryzykować? Wydaje mi się, że nie i dlatego odradzałbym zakup Alfy 156 z tym rozwiązaniem.
Znowu rozbudowana wypowiedź, co? ;)
Pozdrawiam.
- Rafał
 
alces1 napisał:
Czy Selespeed jest aż tak dobry, fajny, przyjemny i komfortowy by ryzykować? Wydaje mi się, że nie i dlatego odradzałbym zakup Alfy 156 z tym rozwiązaniem.
Znowu rozbudowana wypowiedź, co? ;)
Pozdrawiam.
- Rafał


I wszystko w tym temacie, nie czarujmy się Panowie selespeed to kupa, kupa i jeszcze raz kupa. Chcesz automat, to kup automat, chcesz tiptronic to kup tradycyjnego automata z możliwościa zmiany biegów nawet w kierownicy, chcesz manuala kupa manuala, ale nie kupujcie wynalazków. Bo potem tylko jęczycie na forum, jak napisał alces1 wydajecie pieniądze do ostatniego grosza na sam zakup samochodu marzeń, a potem wyrywanie włosów bo naprawa selespeed 7 czy 10 tys. kosztuje i potem Alfa jest bee. Tak samo było z Twin Sparkiem, wynalazek z dwoma świecami, miało palić mniej, a paliło średnio 2 litry więcej niż przeciętny silnik w innym samochodzie o tej samej pojemności, nie mówiąc o kosztach wymiany świec na początku produkcji. Do Pana amon, jeżeli chodzi o przejete technologie z F1 to facet jakim budżetem dysponuje F1 tam co sezon cos zmieniaja, a żaden producent samochodów co roku nie pozwoli sobie na wprowadzanie nowinek w sterowaniu skrzynią biegów, to, że Alfa zastosowała ten rodzaj sterowania rodem z Ferrari nie znaczy, że to było dobre, bo jeżeli nawet Ferrari stosuje to do dziś to w porównaniu z teraźniejszym selespeed'em jest to już pewnie technologia kosmiczna i nijak się ma do dzisiejszego 156 selespeed.
 
bosniak_sg napisał:
I wszystko w tym temacie, nie czarujmy się Panowie selespeed to kupa, kupa i jeszcze raz kupa. Chcesz automat, to kup automat, chcesz tiptronic to kup tradycyjnego automata z możliwościa zmiany biegów nawet w kierownicy, chcesz manuala kupa manuala, ale nie kupujcie wynalazków.
Chciałbym tylko zauważyć, że nie tylko Alfa wtedy wprowadziła rozwiązanie nie do końca niezawodne. Audi (wiecie, ten symbol niemieckiej solidności i niezawodności :P ) wprowadziło w A6 (model C5) Multitronic (nie mylić z TipTronic'iem) czyli bezstopniową skrzynię. Też taki "wynalazek" który nie sprawdza się na dłuższą metę i jest diabelnie awaryjny i podobnie drogi w naprawie jak Selespeed, albo i droższy. Wpadki zdarzają się wszystkim, taka cena postępu technologicznego.
bosniak_sg napisał:
Tak samo było z Twin Sparkiem, wynalazek z dwoma świecami, miało palić mniej, a paliło średnio 2 litry więcej niż przeciętny silnik w innym samochodzie o tej samej pojemności
Tutaj warto rozróżnić chyba TS 16V, na który się bardzo narzeka od TS 8V, który zbiera bdb opinie. I jeszcze coś, może TSy oszczędne nie były, ale miały moc sporo wyższą niż jednostki o tej samej pojemności z tego okresu. Więc może ostrożnie z tymi osądami... a jeżeli sądzisz że Alfa paliła sporo jak na te czasy to zobacz ile paliło wtedy Mondeo :wink: tyle samo a moc duuuużo mniejsza.
 
ozzy napisał:
bosniak_sg napisał:
I wszystko w tym temacie, nie czarujmy się Panowie selespeed to kupa, kupa i jeszcze raz kupa. Chcesz automat, to kup automat, chcesz tiptronic to kup tradycyjnego automata z możliwościa zmiany biegów nawet w kierownicy, chcesz manuala kupa manuala, ale nie kupujcie wynalazków.
Chciałbym tylko zauważyć, że nie tylko Alfa wtedy wprowadziła rozwiązanie nie do końca niezawodne. Audi (wiecie, ten symbol niemieckiej solidności i niezawodności :P ) wprowadziło w A6 (model C5) Multitronic (nie mylić z TipTronic'iem) czyli bezstopniową skrzynię. Też taki "wynalazek" który nie sprawdza się na dłuższą metę i jest diabelnie awaryjny i podobnie drogi w naprawie jak Selespeed, albo i droższy. Wpadki zdarzają się wszystkim, taka cena postępu technologicznego.
bosniak_sg napisał:
Tak samo było z Twin Sparkiem, wynalazek z dwoma świecami, miało palić mniej, a paliło średnio 2 litry więcej niż przeciętny silnik w innym samochodzie o tej samej pojemności
Tutaj warto rozróżnić chyba TS 16V, na który się bardzo narzeka od TS 8V, który zbiera bdb opinie. I jeszcze coś, może TSy oszczędne nie były, ale miały moc sporo wyższą niż jednostki o tej samej pojemności z tego okresu. Więc może ostrożnie z tymi osądami... a jeżeli sądzisz że Alfa paliła sporo jak na te czasy to zobacz ile paliło wtedy Mondeo :wink: tyle samo a moc duuuużo mniejsza.





Nie pisałem, że TYLKO Alfa zastosowała kupę nie skrzynię, więc po co ta dygresja dotyczaca Audi (prywatnie dla mnie każdy niemiecki złom to kupa w dodatku przepłacona)

Druga sprawa jak wyżej wspomniałem nie miałem na mysli niemieckiej marki porównując spalanie/osiągi/niezawodność tylko jak już co to japońskie (ja zawsze biorę przykład z lepszego (patrz japończyk), a nie gorszego (patrz niemieckie)) Spróbuj to porównać np. do Accorda 1.8 V-tec, bezobsługowy układ zmiennych faz rozrządu, średnie spalanie znacznie niższe (nie patrzcie w katalogi bo tam zawsze pierdoły pokazuja), Renault 2.0 sport 178 KM nie mówiąc o całej rzeszy sam. turbodoładowanych, które palą mniej przy użytkowej normalnej jeździe, a jak trzeba to z 1.8 czy 2.0 ponad 200KM mających to elastyka przy wyprzedzaniu, zabija TS-a.
 
jesli chodzi o selespeed,to coz...przyjemnosc z jazdy jest,ale niestety sa to uklady bardzo zawodne.Uszkodzenia samej skrzyni zdarzaja sie rzadko(powinnismy zadbac o wymiane oleju w skrzyni)a naprawa nie jest bardzo kosztowna,ale jesli juz siadzie nam uklad selespeed to juz niestety koszty sa wieksze.Nie jest to bardzo skomplikowany system,zalecam wymienic czasem olej hydrauliczny w ukladzie selespeed,ale jak juz cos siadzie,to niestety bez warsztatu sie nie obejdzie.Naprawiam takie alfy rowniez(jestem mechanikiem w uk)i zdarza sie ich niestety sporo,a koszty podzespolow niestety tanie nie sa.Wlasciwie to odradzalbym zakup takiej alfy,po co stres i wydawanie pieniedzy?
 
Cała prawda o Selespeed

Cała prawda o Selespeed

Witam, jestem bardzo szczęśliwym posiadaczem Alfy 156 właśnie z takim rozwiązaniem i chciałem się podzielić doświadczeniami, bo są z pierwszej ręki. To nie sarkazm, naprawdę jestem zadowolony. Ostatnio walczyłem z tą skrzynią, więc co nieco już wiem.

Tytułem wstępu
Selespeed, jak już ktoś wcześniej zauważył, jest technologią zapożyczoną z Ferrari. Ogólnie sprawę ujmując, jest to zwykła manualna 5-cio biegowa skrzynia na którą zainstalowany został układ tłoczków hydraulicznych. Te tłoczki odsuwają sprzęgło i wbijają biegi. Ten układ tłoczków jest nazywany aktywatorem, robotem bądź wybierakiem. We wnętrzu auta mamy joystick zmiany biegów (+/-) i przyciski na kierownicy, naciśnięcie powoduje aktywację zaworów elektrycznych tłoczków itd. Aktywator jest wypełniony olejem syntetycznym, ciśnienie oleju zapewnia pompa. A więc układ jest tak naprawdę w miarę prosty.

Problemy
To rozwiązanie spotyka się w innych markach:
- Ferrari (np. F430)
- Maserati pod nazwą Cambiocorsa (np. Maseratis GT Coupe, Spyder Grand Sport)
- Aston Martin pod nazwą Sportshift (np. Vantage)
- Citroen pod nazwą SensoDrive (tu chyba jest ukł. mechaniczny, ale nie jestem pewien)
i we wszystkich tych markach uważane jest za zawodne. Szczególnie Jeremy Clarkson narzeka: "Flappy paddle" Gearboxes are crap :)

Ale do rzeczy. Po pierwsze należy zdać sobie sprawę że jest to drogie rozwiązanie, przeniesione z aut najwyższej półki i jak ktoś uważa że serwisowanie tego układu będzie tanie to chyba pomylił samochody, to nie Golf. Po pierwsze aby układ działał to wszystkie elementy składowe muszą być w bdb lub dobrym stanie, tzn. części nie mogą być „dosyć zużute” ale jeszcze działać, nie tędy droga.
- Akumulator musi być w świetnej kondycji (w końcu jest to układ elektrohydrauliczny, na postoju przy wył. silniku również musi działać), on aktywuje pompę tego ukł. hydraulicznego jak otwieramy drzwi kierowcy a więc zapewnia siłę potrzebną do wbijania biegów
- Pompa wysokiego ciśnienia musi działać niezawodnie
- Olej do aktywatora musi być czyściutki, aby tłoczki się nie zacinały i nie zużywały nadmiernie, żeby nie było wycieków
- Olej w części mechanicznej skrzyni musi być czyściutki, bo wszelkie zabrudzenia powodują że aktywator nie może wbić biegu, ręcznie byśmy wymusili (na chama), a aktywator może sobie nie poradzić
- Aktywator nie może być „ubrudzony”, jak ktoś zdjął/zgubił osłonę plastikową podwozia, nadkola lub skrzyni to tylko kwestią czasu jest jak układ padnie zżarty rdzą, tutaj tanie naprawy blacharsko-lakiernicze (bo po co jechać do ASO, Zdzichu mi to zrobi taniej… tylko zapomni o osłonie) wcześniej odbiją się czkawką
- sprzęgło, biegi nie mogą być „nadmiernie” zużyte
Oznacza to, że o te elementy trzeba dbać i np. olej wymieniać częściej niż w książce, a cały układ jest delikatny w porównaniu do zwykłej manualnej skrzyni. Awaria 1 elementu powoduje, że skrzynia głupieje.

Z praktycznych sytuacji z dnia codziennego
- Jeżeli zostawisz auto na biegu (np. na 1), a z jakiegoś powodu układ Selespeed zwróci błąd (lampka skrzyni nie zgaśnie) to nie zapalisz auta :)… pozostaje holowanie do ASO, co nie jest proste… bo auto jest na biegu. Może się to zdarzyć jak np. padnie akumulator a auto zostawiłeś na biegu lub nie załączy się pompa wys. ciśnienia, ogólnie nie zalecam zostawiania auta na biegu, chociaż w instrukcji do auta jest to zalecane (auto pipka jak się zostawia na luzie). Ale tak jest duuużo bezpieczniej.
- Aktywator jest praktycznie nienaprawialny, tzn. żaden serwis się tego nie podejmie, można tylko na własną rękę kombinować, np. złożyć z 2 jeden działający itd. (czarek99 ma z tym doświadczenie). Jest to 1 moduł i kosztuje w ASO… uwaga… 8000zł :) na allegro tanifiat oferuje go za 4500zł (nowy), uzywany jest od 600zł-1000zł (z niewiadomego źródła) do 1500zł-2500zł (faktura+gwarancja rozruchowa 30dni)
- Są 2 typy aktywatorów: 46806367 (przed 2004) oraz 71736378 (po 2004), oba stosowane w 156/147/GT, ten drugi jest tańszy o 1000zł

Koszt serwisowania – jest odwrotnie proporcjonalny do doświadczenia mechanika ;)
- Jak coś się zaczyna dziać to po pierwsze sprawdzamy examiner'em, potem przekaźniki, pompa ciśnienia, itd. Ale jak rozumiemy jak ten układ działa to możemy wywnioskować z zachowania co się dokładnie mogło zepsuć, kwestia doświadczenia (naszego lub mechanika).
- Wymiana oleju hydraulicznego: Tutela CS Speed 100zł/L, wchodzi 1L
- Wymiana oleju w skrzyni manualnej: Tutela ZC 75 Synth 50zł/L, wchodzi 2L
- Przekaźnik (od pompy): 20zł
- Pompa wysokiego ciśnienia: 800zł nowa (tanifiat), 120zł używana
- Aktywator: 8000zł nowy (ASO), 4600zł nowy (tanifiat), używany 600zł-2500zł
Zadbany układ powinien być bardzo wytrzymały, aktywator ma podwójne origi itd... zaniedbana skrzynia oznacza drogą naprawę, której nie każdy się podejmie. Tutaj oszczędności np. na oleju są... bardzo krótkofalowe ;)

Wnioski końcowe
Po pierwsze przed zakupem auta z tą skrzynią do ASO! I wszystko dokładnie sprawdzić! Dwa razy!
Kluczem do sukcesu jest serwis z doświadczonym mechanikiem. Jak coś się zepsuje to wymienianie w ciemno nic nie daje. Problem należy zdiagnozować, element naprawić/wymienić. Problem może być banalny (przekaźnik za 20zł) lub poważny (przerdzewiały aktywator).
Pamiętajmy że aktywator szybciej wbija sprzęgło i oszczędza ten element. Zresztą cały układ pracuje tak, że do pewnej prędkości obrotowej skrzynia zmienia biegi leniwie, oszczędnie dla skrzyni, bez szarpnięć, a od 4000 rpm (i wciśniętym pedale gazu w 2/3 lub bardziej) zmienia biegi w trybie sportowym, ponoć w 0.4s. Wtedy jest szarpnięcie. Ale to jak szybko zmienia i z jak dużym szarpnięciem zależy od stanu całego układu.

Czy poleciłbym komuś zakup auta z Selespeed’em? Nie.
Czy kupiłbym ponownie auto z Selespeed’em? Tak.
Wrażenia z jazdy niesamowite, szczególnie na górkach i serpentynach widać jak bardzo sprzęgło przeszkadza, można się skupić na obrotach i zakrętach. Właśnie w zakrętach kierowca nie musi wysprzęglać i zdejmować ręki z kierownicy, by zmienić bieg. Bajka!. No i pamiętajmy że to rozwiązanie jest "przyjemniejsze" dla kierowcy niż klasyczna skrzynia automatyczna. Bo to jest tak naprawdę manual, działa jak manual mamy więc pełną kontrolę nad mocą silnika.
Koszt utrzymania jest wysoki, ale ludzie, trochę realizmu. Takie rozwiązanie nie może być tanie. To nie Golf.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra