
Pytanie jakie często zadaje i chyba należy je sobie najpierw postawic, czy warto? Czy warto wydac min. 5 tys zł za 40 km i miec bardziej awaryjny i kosztowniejszy silnik? Ja w swoim przypadku jeszcze nie spotkałem się z tym, aby zabrakło mi mocy 140 km, a ludzie się dziwią to fakt.
Polecam na bok znaczki 1,6 osobiście sobie zmieniłem zrywając 2,0 tylko szkoda, że nie ma delty np. 1,4.
Kolejną sprawą są mosty które bardzo źle znoszą szaleństwa, a kręcenie bąków to gwarantowana śmierc.
Osobiście też polecam auta 4x4 przez dosc długi czas miałem okazje poruszac się na imprezy subaru legacy 1,8 i to było ekstra auto dodatkowo reduktor i nie było mocnych, odcinki się ładne sadziło. Niestety licznikowe 380 tys. odbiło się na aucie i pewnego razu jak wracaliśmy z wakacji wyrwało dosłownie i nie przesadzam całe nadkole razem z amortyzatorem, to nie było klasyczne wyrwanie gniazda.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki