Elegancka Tempra! Też kiedyś śmigałem taką tylko z silnikiem 1,6 w gazie i praktycznie zero miałem z nią problemów, a kilometrów sporo zrobiłemBardzo dobrze ją wspominam. Solidny samochód, który uratował mi dupsko łamiąc 3 drzewka...
![]()
Hihi, dzięki chłopaki za miłe słowa
BTW-"Wit_ek", Busko Zdrój jest niedaleko, do zobaczenia na drodze
Jak tak czytam Wasze posty, to coraz bardziej mi wesoło, bo widzę, że większość przesiadła się z zagazowanych 1.4/1.6 na Alfy Romeo, nierzadko powyżej 2 litrów
Jednak co makaron, to makaron, i społeczeństwo trzyma się razem. Gdybym miał vw, to bym siedział cicho i nie pokazał pewnie ;P
Taki żarcik :]
"Nie boje się kogoś kto trenował 10000 kopnięć, boje się tego kto 10000 razy trenował jedno kopnięcie..." - Bruce Lee
Elegancka Tempra! Też kiedyś śmigałem taką tylko z silnikiem 1,6 w gazie i praktycznie zero miałem z nią problemów, a kilometrów sporo zrobiłemBardzo dobrze ją wspominam. Solidny samochód, który uratował mi dupsko łamiąc 3 drzewka...
![]()
http://allegro.pl/sklep/4649894_cent...hop_id=4649894 502 127 077
Gdy nie dajesz rady, a walczysz dalej.... wtedy zaczyna się Kyokushin
"Nie boje się kogoś kto trenował 10000 kopnięć, boje się tego kto 10000 razy trenował jedno kopnięcie..." - Bruce Lee
http://allegro.pl/sklep/4649894_cent...hop_id=4649894 502 127 077
Gdy nie dajesz rady, a walczysz dalej.... wtedy zaczyna się Kyokushin
ja tez mialem wypadek temprą, kiedys stara meganka w trakcie wyprzedzania uderzyla/zahaczyła niefortunnie w tempry tylne koło/błotnik/drzwi a wiadomo tempra ma te wielkie ciezkie wahacze z tyłu plus ta belka jak od czołgu co by przezyla kilka temperówek no i mnie w temprze troche odrzuciło a meganka doznala porządnego dachowania i do kasacji... ciekawe bylo jeszcze to ze przy meganie po uderzeniu w tylne koło tempry zlamało alufelge i wyrwało całe koło z pół osią, koles nie mogł uwierzyć ze tak sobie skasował samochod przez niepozornego fiacika
tempre osobiscie wyklepałem, przestawiłem troche belke na srubach bo sie ruszyła i smiga do dzis..
No to ładnie lejemy te nasze fiaty
Ja roztrzaskałem Tipo półtora roku temu. Gość na skrzyżowaniu wymusił na mnie pierwszeństwo. Miałem chyba około 90km/h...potem pamiętam jedynie pisk w głowie i dźwięk pękającego szkła....Żeby uniknąć uderzenia bocznego w jego auto, poleciałem do fosy kosząc małe drzewka, i zatrzymałem się po 50 metrach na kamiennym mostku.
Dopiero rozkładając auto na części zobaczyłem, że 19-nasto letni fiat nie ma grama korozjii![]()
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki