
Witam wszystkich!
Przedstawiam następcę HGT.
Auto jako jedyne Coupe z tak bogatym wyposażeniem i w naszym przedziale finansowym. W dodatku też włoskie
Silnik 3,0 V6 24V 193KM z LPG, automat, rok 1998. Bezwzględnie pełna opcja.
- elektryka szyb, z domykaniem
- elektryka foteli z pamięcią
- lusterka też elektryczne
- tempomat
- automat (skrzynia ta sama co w sportronicu 166)
- heble brembo (te same co w 166)
- czerwona skórka podgrzewana
- lusterko fotochromatyczne
- nagłośnienie JBL ze zmieniarką i sterowaniem przy kierownicy
- spryskiwacze reflektorów
I jeszcze trochę innych gadgetów których w tej chwili nie pamiętam.
Zaczęło się od tego że dotychczasowe auto Black HGT uległo niewielkiej stłuczce. Nietypowość egzemplarza skutkowała baaardzo dużym odszkodowaniem. A więc postanowiłem wyremontować auto we własnym zakresie, polakierować zderzak i sprzedać (oczywiście bez utajniania historii). Do tego doszło ubezpieczenie i można było się rozejrzeć za godnym następcą.
Wymagania były duże (w szczególności żony):
- sportowy ale nie mały w dodatku pięknie wyglądający (cokolwiek miałoby to znaczyć w ustach kobiety)
- jak najlepsze wyposażenie (oczywiście elektryka foteli i inne)
- drzwi bez ramek
- coupe
- ma mieć kopa przynajmniej tak jak HGT
- automat
- i najlepiej żeby było włoskie![]()
Tak więc biorąc pod uwagę budżet to pole poszukiwań skurczyło się do jednego egzemplarzaocierało się o GTV ale niestety 406 Coupe wygrało wyposażeniem i w sumie trochę pojemnością, zwłaszcza na butlę z gazem.
Bravo zeszło z pnia. A poszukiwania 406 Coupe w brew oczekiwaniom nie przynosiło rezultatów. Nawet wymiernych.
Dosłownie wszystko co z allegro oglądaliśmy to obraz nędzy i rozpaczy. Masa nie kwalifikowała się nawet po samej obdukcji zdjęć czy rozmowie. Nie wspominając o rozczarowaniach na miejscu.
Jak nie zlepiony z kilku to w zawieszeniu taniec z gwiazdami.... Makabra.
Aż tu się trafiło Coupe forumowe.
Zainteresowały oczywiście zdjęcia. Zacny egzemplarz, ciemny kolor, czerwona skóra, automat. Nietypowy - to lubię.
Żona raczej nie wierzyła że może się coś chociaż przyzwoitego trafić a odległość 400km dodatkowo zniechęcała. Wymianę informacji zacieśniałem przez kilka dni zyskując na przekonaniu że auto jest chociaż warte tej wycieczki.
W pracy załatwiamy wolne i 22.03.2011 start o 6:00 do wawy. Wycieczka spora zwłaszcza że, moja 166 V6 TB jeszcze nie została doprowadzona do należytego stanu i ma wiele bolączek poprzedniego właściciela. Kupując ją nie było w planie takich roszad tylko miałem spokojnie dopieszczać alficzkę. I to się odbiło. Dość że stan polskich dróg i je...ne przebudowy owocowały gigantycznymi korkami to jeszcze poszarpało pasek wieloklinowy 50km przed wawą.... Dotarliśmy do celu po ~7h.... Na szczęście kolega sprzedający auto pomógł w wymianie paska.
Dość skutecznie zniechęcany zdjęciami w mailu nie spodziewałem się że w rzeczywistości auto wywrze takie wrażenia. W porównaniu do tego co widzieliśmy do tej pory to była nówka z salonu. Stacja diagnostyczna to potwierdziła. Auto parę kosmetycznych spraw do zrobienia ma ale to wręcz przyjemność na tle całości.
Żonie nogi się ugięły i chciała nim od razu odjeżdżać do domu
Z dotychczasowym właścicielem porozmawialiśmy sobie co nie co o autku co dodatkowo mnie utwierdziło w przeświadczeniu że piękne, niecodzienne auto przejdzie z dobrych rąk do dobrych rąk.
Po obdukcji nie było wątpliwości. Ten egzemplarz musi być mój.
W każdym calu widać że w auto było wkładane serce i to doceniam. Mam nadzieję że nie złudnie
Kluczyki przekazane. Około 16:00 ruszamy do domu. Korki, korki i jeszcze raz korki. Do tego zmęczenie, od 6 na nogach a w zasadzie za kółkiem. W domu dopiero o 1:00.
Auto jedzie świetnie, ze względu na duże zmęczenie jechaliśmy spokojnie. Spalanie wyszło 11,3l/100km z wyjazdem z warszawy i 10l/100km w czystej trasie. Oczywiście LPG. Pomruk wydechu - pełna profeska. Ostatni tłumik z kwasówki. Zrobione profesjonalnie a dźwięk pierwsza klasa. Mruczy zacnie, nie ma wiochy. Silnik wystarczająco dostarcza wrażeń. Tak jak HGT 8,5s do setki daje przyzwoite osiągi. Dodatkowo V6 mówi samo za siebie.
Od dzisiaj auto zajmuje status codziennie eksploatowanego tak abym mógł alfę spokojnie dopieszczać. Później będzie na zmianę.
To tyle z wrażeń. Poniżej zdjęcia z szybkiej sesji.
![]()

Fajne cacko. Pamiętam jak to wchodziło na rynek, to przeżywali, że do ferrari podobne stylizacją.
Alfa Romeo rządzi i wymiata na ulicach świata. Gniecie diesle i auta D.

Chciałem GTV albo Fiata Coupe (tylko 20VT brałem pod uwagę) ale po pierwsze zadbane egzemplarze chodzą wyżej to w dodatku nie miały elektryki foteli. A ten wypas elektryczny ma dla mnie i dla żony duże znaczenie. No i to włoska żabaczyli tak mocno nie zgrzeszyłem
![]()
Będę może w przyszły weekend u teściów pokazać żabę to myślę że podjadę zulekdźwięknę do Cibie jak będę u nich
Miałem takiego, tylko silnik 2,0l, jak najbardziej polecam![]()
Myślałem o takim ale padło na GTV![]()

To nie ma 211 PS ?

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki