
zakładam bo na prawdę znam kilka przypadków tej "przypadłości"
i teraz idąc regulaminem będziecie karać ludzi którzy na prawdę mają z tym problem
dajcie im szansę na "nie dostawanie ostrzeżeń"
o ile można uruchomić "sprawdzanie pisowni" o tyle w przypadku prawdziwego ww problemu będzie to nastręczało dodatkowych problemów i stresów
ale tak po prostu , po ludzku - wystarczy czasem troszkę zluzować i dowiedzieć się więcej
zanim - sprawi się komuś przykrość
tyle mojego

Skoro w przeglądarkach jest sprawdzanie pisowni to znaczy, że dyslektykom nie chce się poświęcić 2 minuty więcej na pisanie bez błędów.
W pełni się zgadzam z Tutim. Podczas pisania słowa z błędami są podkreślone na czerwono i nie trzeba nawet z Worda korzystać by zobaczyć własne błędy. Być może problem by istniał gdyby ktoś był jeszcze na dodatek daltonistą?
Choć podkreślenie nawet przy braku kolorów nadal jest widoczne.
Gdy ja chodziłem do szkoły (a edukację zacząłem w 1975 roku) to o takich dysfunkcjach nikt nie słyszał. I jakoś każdy mógł się poprawnej pisowni nauczyć.
Swoją drogą, to osoby z dysleksją/dysgrafią/dysortografią itp. nie powinny zajmować pewnych stanowisk - podobnie jak osoby nie spełniające odpowiednich warunków nie mogą wykonywać pewnych zawodów. Wyobrażacie sobie np. policjanta/żołnierza/strażaka itd. który nie może biegać bo ma np. jedną nogę krótszą? Albo nie widzi na jedno oko?
Albo zawodowego kierowcę daltonistę?
Tak samo ja nie mogę sobie wyobrazić np. sędziego piszącego uzasadnienie wyroku, w którym roi się od błędów ortograficznych i gramatycznych.
Gdyby istniały takie obostrzenia (w końcu te dysfunkcje też są pewnymi problemami ze zdrowiem) to ilość stwierdzonych przypadków spadłaby prędko o kilkadziesiąt %i zdecydowana większość internautów (bo tu problem jest najbardziej widoczny) zaczęła by poprawnie pisać.
Swoją drogą, że ludzie się nie wstydzą tak pisać... To tak samo jakby na spotkanie towarzyskie przyjść w tygodniowej koszulce albo w zabłoconych butach. Takie czasy...
EDIT: Zresztą temat był już niejednokrotnie poruszany. Chyba najgorętsza dyskusja miała miejsce w temacie "ogonków", gdzie była mowa o stosowaniu polskich znaków i (pośrednio) o poprawnej pisowni.
Ostatnio edytowane przez bikermarek ; 30-11-2010 o 12:47
Pozdrawiam
bikermarek
Alfa Romeo 155 1,8 Twin Spark 16V 1997: 13.05.2007 - 02.07.2011
Alfa Romeo 155 2,0 Twin Spark 16V 1995: 31.07.2011 - ?
Fiat Seicento 1,1 SPI 1999: 24.02.2012 - ?

Nie wiem czy istnieje taka odmiana, żeby nie odróżniać czerwonego od białego. Też już kiedyś poruszaliśmy temat ślepoty barw
Daltonista może być zawodowym kierowcą, nie może pilotować samolotów czy być kierowcą pociągu
Ja mam wielu znajomych dyslektyków, część z nich robi mniej błędów niż ja, bo zwyczajnie się starają pisać bez błędów. Na egzaminie maturalnym z polskiego dyslektycy mają więcej czasu. To chyba oznacza, że dyslektycy błędy widzą tylko muszą się bardziej postarać?![]()
Zgadzam się z wami. Mamy coraz więcej dyslektyków/dysgrafów tylko dlatego, że osoby te nie czują potrzeby opanowania zasad pisowni. Znam osoby, które w przeszłości robiły bardzo poważne błędy obecnie niemal w ogóle. Oczywiście bez urazy dla Bociana. Trzeba ćwiczyć tzn. dużo czytać, w ten sposób zapamiętujemy wyrazy i nie robimy błędów. Jest to potwierdzony sposób.
Dodam, że przez czytanie danych słów z błędem czasami zapamiętujemy ten wyraz jako poprawny i sami powielamy ten błąd. Dlatego trzeba dołożyć wszelkich starań, aby internet był możliwie pozbawiony tych błędów co jest oczywiście nierealne. Możemy je tylko ograniczyć.
Razi też nadużywanie słowa "bynajmniej", nie lubię jak ktoś używa sformułowań nie znając ich znaczenia ("czy Pan to mówi alibi mnie?).
Zauważyłem po sobie, że nigdy nie mając problemów z ortografią, zacząłem je mieć poruszając się więcej po forach internetowych. Dziwne?
Prawdziwy dyslektyk na zwrócenie uwagi przeprasza. Leniwy zwany (zazwyczaj przez siebie samego) dyslektykiem wyskoczy z obrazą. Tak z doświadczenia.
Ostatnio edytowane przez żuwik ; 30-11-2010 o 13:53
Grzesiek - żuwik
What happens if you give an Italian a pencil and paper...

....ze tak nieśmiało zapytam co ma dysgrafia do pisania na klawiaturze? lol
Tak, to jest dysleksja. A dysgrafia to wujek google podpowie![]()
Grzesiek - żuwik
What happens if you give an Italian a pencil and paper...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki