Ale z tego co można wyczytać we fragmencie przez Ciebie wklejonym, stosowanie dwóch przegubów jest metodą na pulsowanie prędkości w układach, gdzie kąt pomiędzy osiami wałów jest spory. W przypadku gdy samochód ma być przygotowany na tor i zawieszenie jakoś specjalnie wychylać się nie będzie, myślę że nie ma to większego znaczenia czy będzie ów przegub jeden, czy dwa.
Nie upieram sie przy tym, mam tylko wątpliwość, zresztą zaczekajmy na ocenę z eksploatacji.
Fizyka teoretyczna już wre, a więc zatem...
Nie bardzo rozumiem co masz na myśli. O wał napędowy czy o wałek wyrównoważający? tego drugiego w v6 nie ma. Dlatego zostaje tarcza z tłumikiem drgań. Nic nie ma prawa pęknąć, przecież nie spawałem tego wału elektrodą w garażu. Wszysto robione w firmie która specjalizuje się we wszystkim "dookoła" wałów napędowych.Ok ale co z drganiami skrętnymi? Elementy podatne są także ważne, mogą Ci się luzować śruby, poza tym wałek mocno wtedy pracuje. A jaki materiał wykorzystałeś? Czy przeliczałeś w ogóle ten wałek? Ale skoro to na wyścigi to pewnie tak.
Mam nadzieję że nie pęknie...
To mniej więcej brzmi tak jak "zawsze słyszałem, że silniki w autach osobowych muszą być 4 cylindrowe". Wszystko zależy od konstrukcji wału, i całego układu napędowego. Seryjnie w każdym transaxle alfy wał jest na 3 przegubach - elastycznych, więc trudno żebym przerabiał na 2 przegubowy (jednoczęściowy). Można oczywiście z carbonu, ale to wywrotka pieniędzy, nie mówiąc o koniecznej przeróbce mechanizmu zmiany biegów. Ze stali musiałby mieć taką średnicę, że pewnie nie wszedłby do tunelu, z alu jeszcze gorzej. U mnie na końcach gdzie najbardziej dostają w kość donuty, są właśnie przeguby homokinetyczne. Raz, że w przeciwieństwie do krzyżakowych, nie występują tu pulsacje, bo część napędzająca i napędzana obracają się z tą samą prędkością kątową. Dodatkowo te przeguby posiadają pracę (4 cm przód, tył) a jak wiadomo w silnik jak i skrzynia zmieniają swe ustawienie i odległość względem siebie pod obciążeniem (przód skrzyni idzie do góry, silnik pracuje w poduszkach etc...) Seryjnie wał podlegał wówczas naprężeniom wzdłużnym, tutaj to nie występuje. No i nie wspomnę o takich pierdołach, jak ułatwienia ekspoatacyjne; skrzynię będzie można opuścić kilka cm, bez odłączania wału...Super! Tylko mam jedną wątpliwość, całe życie słyszałem i czytałem, że na wale muszą być zawsze dwa przeguby krzyżakowe, gdyż przenoszą moment nie równo, nie znam się na konstrukcji wałów, ale wszędzie tak pisali i wszystkie wały które widziałem zawsze miały po dwa krzyżaki.
Ja widziałem masę wyczynowoych alf na "twardych wałach" i były o wiele mniej awaryjne od tych z serynymi wałami, w których co jakiś czas eksplodowały donuty.
Oczywiście nie jest to rozwiązanie do auta używanego na codzień. Wówczas pewnie zostawiłbym jeden donut (z bmw m5, albo z e30 m3). Będzie pewnie głośniej, i będzie słychać całą pracę układu napędowego, no ale coś za coś.
Sam pomysł i layout tego wału zasugerował znajomy ze Szwecji, który pracuje jako inżynier w szwedzkim przemyśle motoryzacyjnym i "o dziwo" zamjuje się projektowaniem wałów napędowych. Taki sam wał będzie w jego wyczynowej alfettcie gtv turbo. Tak więc o stronę "techniczo - teoretyczną", proszę się nie zamartwiać na siłę, bo temat przemyślany przez większych specjalistów niż my.
...
Napisałem, że mam wątpliwośc, i tyle, skoro ktos to przemyślał, to fajnie i ciesze się bardzo. Ale opinia o krzyżaku i jego zastosowaniu to nie jakaś tam fama o czterech cylindrach w osobówce (śmiechu warte) tylko naukowo oparta teoria (nie jestem naukowcem nie będę sie mądrował). Poddałem wątpliwość, Ty ją wyjaśniłeś i po temacie czekam niecierpliwie na wrażenia z eksploatacj.

Ehh napisałem długi post ale mi się coś skasowało... :> Spróbuję raz jeszcze i też nie będę się mądrował...
Bilmski ma rację - kąt odchylenia wałów nie będzie na tyle duży aby pulsacja miała jakiekolwiek znaczenie.
Przez myśl mi nie przeszedł wałek wyrównoważający - napisałem "wałek" bo na co dzień mam styczność z trochę większymi średnicami (wały okrętowe). Chodziło mi o drgania skrętne, które występować będą przy takim szybkoobrotowym wale. Dochodzi tutaj duże obciążenie siłami bezwładności - nie ma więc siły żeby takie stosunkowo długi wały połączone do tego na sztywno nie pracowały na skręcanie. Donuty częściowo się nimi zajmowały poprzez tłumienie. Zgadam się , przeguby homokinetyczne załatwiają Ci sprawę drgań wzdłużnych, ale przeniesienie momentu zachodzi przez praktycznie sztywny wał. Jednak myślę że ten tłumik drgań powinien dać sobie radę. Do zastosowań wyczynowych układ jak najbardziej się nadaje.
Moje zapytania bardziej tyczyły się tego jak wykonałeś ten ukad - z wyjaśnień widać, że to raczej profesjonalne wykonanie
Zastanawia mnie tylko jedna kwestia, możliwe że źle to zrozumiałem:
Czy chodzi Ci o że wał jednoczęściowy musiałbyś robić z carbonu, tak? Jakoś niejasno to napisałeś![]()
Czekamy na wieści jak to się sprawuje na pokładzie GTV!!
pozdrawiam
Odnosiłem się do stwierdzenia, że wał musi być na dwóch krzyżakach. Jak pisałem zależy to od konstrukcji wału. A JEŚLI by chcieć przerobić wał na dwuprzegubowy, to można by takowy wykonać z carbonuJeśli miałby być ze stali musiałby mieć znacznie większą średnicę. przy takiej średnicy jak jest teraz, przy wyższych prędkościach przypominałby wirującą linę (mam nadzieję, że wiadomo o co mi chodzi) Jak widziałem alu jednoczęsciowy z Navarry, to miałbym duże wątpliwości, czy jednoczęściowy alu zmiesiłby się w tunel.
...
Silnik seria, priorytetem jest teraz zawieszenie i hamulce. Średnice mogę podać jak odbiorę wał, bo jeszcze tego nie zrobiłem.
...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki