Witam.
Wielu jest miłośników Alfy starej daty. Są to niesamowite pojazdy które teraz już przestają być autami użytku codziennego. Na forum jest sporo osób mogących sensownie się na ten temat wypowiedzieć, jednak znikoma ilość aut a tym bardziej znikoma ilość modyfikacji czy tez napraw opisywana na forum powoduje że każde forum o Alfa Romeo z działem Transaxle jest że tak to określę trochę martwe. Spowodowało to u mnie zaciekawienie się stronami zagranicznymi. W swoich poszukiwaniach napotkałem forum Chorwackiego klubu Alfy Romeo. Po projektach witać tam jakiego kalibru prace są wykonywane przy autach. Swap silnika 24V do 75 jest że tak powiem na porządku dziennym. Ile mamy takich projektów w Polsce?
Polecam filmiki na youtube z profilu tego forum. Widać na nich jak auta forumowiczów są konkretnie upalane. Można by wręcz porównać do zlotów BMW w Polsce.
Sądzę że sytuacja ta wynika z położenia geograficznego. Z Chorwacji jest po prostu bliżej do Włoch niż z Polski.
Reasumując: Choć języka nie znam to główny koncept wypowiedzi można odczytać a fotki w tym pomagają.
http://alfa75.net/forum/index.php?PH...d7bc&board=4.0 - forum transaxle
http://www.youtube.com/user/hrc1979 - filmiki
to sie tyczy także modelu 164.

W Polsce jak jeździsz kwadratowym autem to jest obciach... Mało kto zastanawia się nad tym co jest pod blachą. Grunt, żeby auto ładnie wyglądało, bo wtedy jest "cuore sportivo".
Samochodem, który na Allegro jest w cenie do 4 tys. zł też wstyd się przed sąsiadami pokazać.
Przynajmniej ja to tak odbieram...
hmm ja to robie tak, zalozmy się że objadę Cie 3x tym kanciastym kioskiemi działa już niejedna dumna fura objechana
a i jeszcze jedno, co to jej system kontroli trakcji czy abs?:> mnie sie to nigdy nie popsulo
a i jeszcze jeden motyw czemu tego nei ma w Polsce bo tu kasa nie idzie w hobby tylko w konsumpcje i to nie ze wzgledu na proporcje zarobkowe tylko ze wzgledu na styl zycia, ot malo poludniowa mentalnosc, ale popatrz na alfe 155 Łukasza.K masz kanciate i w takim dopieszczeniu, że ja wstydze się do garażu swojego wchodzić
a i jeszcze jedno ode mni ja bym wolał miast swapa grzebac w silniku, kreci mnei kalsyczne udoskonalania, zresztą, niedługo popatrzysz na moją i mam nadzieję niedosyt Ci minie![]()
Ostatnio edytowane przez amigas ; 15-09-2009 o 20:07

Mnie do 75 nie musisz przekonywać. Od dawna choruje na ten model. Jakbym miał zdecydować się na inną Alfę, np 156 to tylko dlatego, że mechanik ze mnie żaden i mógłbym sobie z tak nietypową konstrukcją nie poradzić.
A to kogo objedziesz? Mi, by wystarczyło samo poczucie, że jeżdżę czymś nietypowym, nie musiałbym nikomu udowadniać, że mój "kanciasty kiosk" jest lepszy.
okej złe słowo objedziesz. Bardziej chodziło mi o to co to auto oferuje, każdy kto się nim przejedzie jest oczarowany. Widzisz mnie np męczą kłótnie nad stylistyką obecnych Alf, to jakoś jest obok ona ma wpierw jeździć, jak prawdziwa Alfa, szalenie cudownie, jak moja 75, tak, żebym po 10 min czuł się jak po 10 orgazmach. I jeszcze jak ma jeździć, tak, żebym czuł się zespolony z maszyną. Objeżdżanie sensu stricte, wiesz jest fajne ale nie chodzi mi o proste mamy ze znajomymi taki odcinek którym szalejemy sobie (odludny dawna fabryka) i tam ona pokazuje co jest, że nie straszne jej dohamowanie na zakręcie, że jest cudownie, że trzeba coś w niej jeszcze zrobić, żeby było idealnie temu nowe hamulce zawiecha i na końcu kompresor rotrexaDobre koła opony i jazda chce mieć cywilny orgazmator 3000 z logo Alfy
to nie auto, to przedłużenie kierowcy, a kierowca jest tu przedłużeniem auta, to jedna zespolona maszyna. Moja odskocznia i mój raj na 4 kółkach

W Polsce liczy sie lans- konsumenckie podejście do auta i błyszczenie w towarzystwie coraz to bardziej wyszukanymi opcjami wyposażenia, "nowsiejszym rocznikiem", czy modelem, oczywiście samochód ma byc niemiecki tudzież miec niemieckie korzenie(np. Skoda). Na szczęście są jeszcze ludzie z którymi można pogadac o wałkach rozrządu, gaźnikach, wtryskach, skrzyniach biegów, przełożeniu głównym i innych tematach dla mnie ciekawszych niż bicie piany i przepychanka jeśli chodzi o to kto ma lepsieszego GPSa, navi, radio i inne duperele, które bardziej przeszkadzają w "odbiorze samochodu" i samym prowadzeniu auta w ogóle.
ps-> dzienny tryb wyświetlania obrazu GPSa w środku nocy <dwa kciuki w górze> , mnie by to co najmniej rozpraszało, a ostanio często jadąc po nocach właśnie doświadczam takich... lansów?
Kiedyś fierglu.blog.interia.pl, dziś http://fiergloo.pl/
Oprócz tego, co koledzy już napisali, jest jeszcze jeden powód dlaczego nie może być u nas tak jak opisał to autor tematu. Chodzi o podejście do włoskich samochodów i ogólnie włoskiej motoryzacji. Dla większości ludzi włoskie samochody to przede wszystkim Fiaty - u nas synonim tandety, badziewia, szajsu - jak zwał tak zwał. Jednym słowem "włoszczyzna", przeciwstawiana "niemieckiej precyzji". Propaganda handlarzy samochodów ściągających od początku lat 90-tych to co było na stanie w niemieckich szrotach i autohausach plus doświadczenia z Fiatami 125 i 126 z okresu PRL i postPRL zrobiły swoje. Na przeciętnym polskim użytkowniku czterech kółek nie robią wrażenia argumenty o włoskich tradycjach motoryzacyjnych. To, że pierwszą autostradę zbudowali Włosi a nie Niemcy (ba, nawet polskie słowo "autostrada" jest wzięte żywcem z włoskiego). Tradycje i technika Ferrari, Lamborghini, Maserati, Bugatti, Pininfarina, Alfa Romeo - to wszystko nic, włoska włoszczyzna. Bo i tak pancerwagon w wersji TDI zawsze będzie szczytem marzeń![]()
Problem, leży chyba gdzie indziej. Ostatnio bardzo mi się zaczęły podobać "stare" kanciaste Alfy. Chciałbym np takie 75 z V6 pod maska. Jednak auta potrzebuje ma co dzień do pracy. Musiałby to być drugi samochód. Jednak nie stac mnie na utrzymanie dwóch aut, szczególnie Alf. Ale może kiedyś.
Włoski geniusz, włoska technologia, włoska pasja.

Ja myślę, że jak się kupi 75 za 2/3 ceny 156 to również z powodzeniem będzie można ją normalnie użytkować... Spalanie w 75 TS chyba jest tylko odrobione wyższe niż w nowych TSach.
Jeśli chodzi o wydatki to nie trzeba znać cenników, żeby wiedzieć, że 75 będzie droższe w utrzymaniu (bardziej zaawansowane rozwiązania niż w nowych Alfach) niż 156, ale za ile sprzeda się taką "nową" Alfę za 10 lat, a za ile 75? Chyba można powiedzieć, że wyjdzie na to samo...
Jak mówię znajomym jakie auta są obecnie na mojej liście życzeń to się śmieją, dlatego wiem, że ze mną coś jest nie tak i nie traktujcie moich wywodów na poważnie.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki