[75] Sonda lambda - występowanie

  • Autor wątku Autor wątku fafa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

fafa

Nowy
Rejestracja
Maj 14, 2008
Postów
299
Lokalizacja
Knurów/Mysłowice
Auto
RWD & FWD & Q4
Witam.

Kolejna zagadka mnie trapi.

Moja 75 posiada pod maską R4 1779ccm z wariatorem i na 99,9% układ wtryskowy Boscha ML4.1. Wskazuje na to ePer, charakterystyczny osprzęt, czujniki itd.
Zapobiegawczo zakupiłem nową, oryginalną sondę lambda z zamiarem jej wymiany.
Ale od zakupu szukam miejsca montażu tej sondy i szukam i nie potrafią znaleźć. Wg ePera powinna być wkręcona zaraz za ujściem kolektora do katalizatora. Najprawdopodobniej mam zmieniony jeszcze przez Włocha cały układ wydechowy na nowy i coś mi się wydaje, że zamontował taki bez katalizatora.
W takim razie powinny być przynajmniej dwie wolne wtyczki poniewierające się gdzieś pod maską. Gdzie ich szukać?
Czy też jest opcja, że na rynek włoski wychodziły wersje z Motronikiem ML4.1 bez sondy i katalizatora?
Jeśli nie, to w jaki sposób ktoś bezboleśnie (chyba) pozbył się sondy? Czy to możliwe?
 
Czy też jest opcja, że na rynek włoski wychodziły wersje z Motronikiem ML4.1 bez sondy i katalizatora?Jeśli nie, to w jaki sposób ktoś bezboleśnie (chyba) pozbył się sondy? Czy to możliwe?
Obciął kabelki w wiązce, żeby się nie pałętały?:D
Wydech z wersji z katem łatwo rozpoznać po tym, że z kata idą dwie rurki "przez" tłumik i łączą się dopiero przed tłumikiem końcowym.
 
Przy tym układzie wtryskowym, a miałem i badałem TS-a. Sonda jest po to żeby była, nie wpływa to na prace i skład mieszanki ( sprawdzane na examinerze )
 
Ostatnia edycja:
Wygląda na to, że jednak oryginalnie sondy nie było. Żadnych śladów pozostałości po kikutach kabelków, żadnych oznak że silnikowi coś dolega po domniemanej amputacji.
Czyli kolejny "pro" ekologiczny samochód :-)
 
Myślę, że nie należy się sugerować, tym co jest przy wydechu bo ten w historii auta mógł się zmieniać.
Raczej istotne jest czy istnieje przyłącze do instalacji elekt.-komputera.
Z moich info (znajomi Alfiści, którzy badali) wynika, że sonda MA WPŁYW na pracę silnika. Natomiast był on różnie oceniany od 'jakby mi trochę więcej paliła' po 'poczułem różnicę w osiągach'. Myślę, ze w przypadku odpięcia sondy komputer się tym strasznie nie przejmuje i przechodzi w stan pracy 'awaryjnej'.

MAJK nie jestem pewien, czy swoje badanie przeprowadziłeś w pełni poprawnie/ Jakos nie chce się wierzyć by sonda w TS'ie (już dość nowoczesny komp.) była montowana tylko jako placebo dla diagnostów.
Może akurat tak się zdarzyło, że w tych warunkach 'nie miała nic do roboty' ale chyba teoretycznie powinna sterować doawaniem w pewnych zakerach ubogiej mieszanki.
 
Odnośnie mojej 75 turbo, też kiedyś zadałem pytanie na forum w tym temacie i wynika, że nie mam mieć sondy. Tylko ty masz wolnossący więc do końca nie jestem pewny czy masz miec sondę.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra