Witam wszystkich!
Ponieważ zaczęłą się wiosna postanowiłem powoli wyciągnąć spod plandeki moją Giuliettę i wziąć się powoli za robotę. Jest to Giulietta z 1985r. z silnikiem 2.0. Jeżeli chodzi o sprawy mechaniczne to nie jest tak najgorzej. Skrzynia i silnik są OK. Najgorzej jest z blacharką. I tu pojawia się pierwszy problem: w tej chwili jest ona koloru szpachlowo-rdzawo-beżowego i nie wiem czy pozostawić ją w orginalnym beżowym kolorze czy rzucić coś innego. Myślę nad rosso albo czarny mat. Nie wiem czy gdybym chciał zarejestrować ją jako zabytek to czy kolor musi być orginalny? Ogólnie to chciałbym tam zrobić kilka przeróbek ale poważnie zastanawiam się nad rejestrowaniem jej jako zabytek. Wie ktoś może czy taka opcja ma sens, czy są z tego jakieś korzyści? No i proszę wszystkich, którzy wiedzą o jakichś częściach do Giulietty aby podsyłali kontakty. Najbardziej zależy mi na przedniej szybie w rozsądnej cenie. Ogólnie jeżeli ktoś ma dla mnie jakieś fajne propozycje jak zrobić to autko to chetnie je rozważę. Postaram się zamieścić jakieś zdjęcia Julki w najbliższym czasie.
Witam.
Wreszcie ktoś wyskoczył z moim ulubionym modelem Alfy
Co do szyby zobacz czy nie pasuje z 75, ja w swojej miałem boczną z 75 i była ok, reszta drzwi też była ok nie jestem pewien jak jest z przednią i tylnią?
Co do pomysłu na Giuliette to propozycji jest kilka:
kolorystyka + felgi + gleba to luknij na byłe auto Wołka
Alfa Romeo Giulietta - plan wykonany na 200% normy
choć niebieski też moze być fajny ( filmik na youtube z odbudowy tego auta możesz znaleść )
http://alfa75.net/forum/index.php?PH...c&topic=14.240
Podstwa to przedni zderzak od wersji po ostatnim lifcie
Jeśli chodzi o części to mechanika poza silnikiem z 75 R4 ( modeli z kołami na 4 śruby) podchodzi a blachy światła i wnętrze bez problemu znajdziesz na eby.de.
Ktoś jakiś czas temu szukał reperaturek błotników i widziałem ostatnio że się pojawiły.
Aktualnie wiem o jednej Giuliettcie do sprzedania bez motoru i z kilkoma brakującmi częściami ale kontaktu Ci narazie nie dam bo do na dniach będę wiedział czy sam jej nie przygarnę bo papiery ma ok
Co do rejestracji na zabytek to jedyne plusy jakie widzę to przegląd wieczysty zniżki na ubezpieczenie i w razie dzwona lepsza kasa z ubezpieczalni.
Minusy to ograniczone modyfikacje i za granicę nie jest fałtwo wyjechać.
Zastanów się czy auto ma byćzrobionę pod siebie ( koła kolor może jakieś modyfikacje motoru?) czy raczej na youngtimer party byś się w nim widział?
PS Zapodaj fotki![]()
Dymo thanked for this postPrzywróć ją do oryginału to będziesz 1000 razy bardziej zadowolony niż miałbyś zrobić mniej lub bardziej udane "przeróbki". Te auta zasługują na drugą młodośćJest wiele argumentów ZA rejestracją na żółte tablice. Na Twoim miejscu bym się nie zastanawiał. Nie wiem jak Wy, ale ja kiedy mijam auto na żółtych tablicach czuję respekt i nie ważne spod jakiego znaku jest ten klasyk. Poza tym nie musisz robić przeglądów technicznych oprócz pierwszego, 50% zniżek jeśli dobrze pamiętam na OC i w oryginale wartość auta będzie rosła, nie utrzymywała się w miejscu jeśli poprzerabiasz
A co będzie jak przeróbki znudzą Ci się z czasem? Pięknie odrestaurowany oldtimer spędza sen z powiek nie jednemu kolekcjonerowi
Więc jeśli się wahasz, a Twoja Giulietta jest w miarę kompletna i oryginalna, dobrze Ci radzę idź w stronę oryginału. Jest to na pewno droga trudniejsza i wymagająca poświęcenia, sam ocenisz czy warto. Giulietty są naprawdę interesujące, kto wie czy nie bardziej niż 75. Powodzenia w restaurowaniu.
Dzięki stefan za propozycje! Jeżeli nie przygarniesz tej Julki to daj znać. ja bym najchętniej wziął bez papierów. Co do zabytku to właśnie sprawa polega na tym że poprzedni właściciel (70 letni dziadek) lubił sam ponaprawiać auto domowymi sposobami i sporo orginalnych części brakuje. Podejrzewam, że przywrócenie do orginału by mnie zrujnowało ale kto wie...
Jeśli Ci się model podoba w oryginale to zostawiaj.
Jeśli masz zamiar kiedyś w przyszłości się z nim pożegnać i np kupić coś innego ( np typ 105 albo jeszcze starszą klasyczną Alfe niewątpliwie uważaną za łądniejszą ) to zostawiaj oryginał bo taka się łatwiej sprzeda
Jeśli to ma być twoja zabawka której nigdy byś nie sprzedał to ja osobiście bym wolał przerobić ja na swój sposób. Tu przykład przerobionej GTV6 moim zdaniem dużo lepszej od oryginału ( ale to tylko moje skromne zdanie aby np walić inny ciekawszy motor niż oryginał albo seryjny modyfikować przez co utracić status auta zabytkowego
http://alfa75.net/forum/index.php?PH...opic=1365.1050
A co do szacunku do aut to ja je mam praktycznie do każdego. Wszystkie strasze auta są wyrazem geniuszu mechanicznego danego terytorium świata i wyrazem mentalności danego narodu więc można podziwiać każde autoAle to też moje skromne zdanie miłośnika motoryzacji
![]()
Ja mam jakies szybki od Giulietty na stanie poszukam dam znac, bo nei pamietam ktore:/
ProMoto-Expert Sklep z częściami do aut 502709007 zapraszam
http://www.forum.alfaholicy.org/pozo...naukowego.html
Wtedy nie było takiej globalizacji jak teraz, dzisiaj można miec samochód niby włoski, składany w Brazylii, przez imigrantów z Boliwii, na częściach niemieckich(Bosch, Sachs), francuskich(Valeo, Michelin), włoskich(Magnetti Marelli, Brembo), amerykańskich(TRW), które są produkowane w Kazachstanach, Chinach, Czechach i innych krajów, gdzie jest tania siła robocza. W tamtych latach jednak było inaczej.
Co do żółtych blach:
jak wyjeżdżasz za granicę trzeba zapłacic konserwatorowi coś w rodzaju kaucji, która wynosi bodajże 1/3 wartości całego auta.
No i gorzej jak dotkliwie rozbijesz z własnej winy. Bo wtedy można podpaśc pod KK i odpowiesz jak gównażerka która sprayami maże po średniowiecznym zamku pod znakiem UNESCO.
Kiedyś fierglu.blog.interia.pl, dziś http://fiergloo.pl/
Kolego amigas, jakbyś znalazł szybkę przednią to by było genialnie! Raczej nie planuję później jej sprzedawać. Takich Julek będzie coraz mniej, więc za 10-15 lat myślę że to będzie naprawde unikatowe i niespotykane auto. Chyba skłaniam się do zrobienia jej "po swojemu". Wydaje mi się że będę miał z tego większą satysfakcję. Planuję przygotować ja tak, żeby można było się trochę pościgać. Już w tej chwili jest to dosyć zrywne auto: 130KM i 1100kg masy to całkiem niezłe proporcje... I nie zapominajmy o fabrycznej szperze. A ta GTV jest super! Właśnie nad takim kolorem myślałem dla Julki i jeszcze takie duże, białe logo alfy na masce.
Ostatnio edytowane przez Dymo ; 05-05-2010 o 21:20
Ten dziadek.. to mi daje do myślenia.Czy to nie jest czasem ta Giulietta z Radomia, co była wystawiona jakieś 1,5 roku temu?
Ostatnio edytowane przez JacekK ; 05-05-2010 o 22:19
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten temat. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki