Ciekawe ogloszenia

  • Autor wątku Autor wątku Tuti
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Bardzo się sypią te w 90-tkach? Z tego co słyszałem to ta firma (VM) to kupa. I jak gadałem z ludźmi to zawsze mówili: tylko nie bierz z dieslem VM! Ale tu mówimy o alfie 90 w której silnik VM może być na mniej awaryjną częścią :P

Jak ktoś naprawia silniki przysłowiowym młotkiem to VM mści się wielokrotnie bardziej niż konwencjonalne silniki i chyba tyle. Sam sie z siebie raczej nie psuje, zresztą te silniki miały tyle zastosowań w motoryzacji, że nie ma się co przejmować. Ważne, w jakim stanie jest ten którego chcesz kupić, jak był traktowany, naprawiany, czy nie ma tam jakichś patentów, itp. Wszystkiego i tak nie sprawdzisz, więc pozostaje zdać się na intuicję. ;)
 
Eeee. VM mają faktycznie okropną prasę, ale ja z kolei mam okropne doświadczenia z "rewelacyjnym" JTD. Nie wiem jak dal was, ale dla mnie ewentualna awaryjność 75tki czy 90tki to żaden problem. Nie ma mowy, żeby to było moje jedyne auto. A jak raz na pół roku coś padnie - no trudno :)
 
No i klima moja :).

Zajmij się tym kompresorem. I weź pod uwagę, że raczej żaden auto klima serwis nie uzupełni ci jej odpowiednim zamiennikiem, bo wszyscy raczej mają tylko R134 - znajdź sobie jakiś porządny serwis klimatyzacji i uderz do nich.
 
Jeszcze a propos VM. Miałem dwie alfy z tym silnikiem ( 75-2.4 i 164 2.5) Nie pamiętam, żeby były z silnikami jakieś problemy. Jedyny mankament to to , że na wolnych obrotach terkotały jak traktor. Wynikało to niestety z modułowej konstrukcji oddzielnych głowic. Reszta bez zarzutu a w szczególności rozrząd na kołach zębatych. Jak sprzedawałem 75 to miała prawie 400 000 km. Dla dzisiejszych diesli, bariera nie do pokonania. VM spieprzyli później przy okazji modernizacji. ( hydrauliczne popychacze, rozrząd na łańcuch, dwie śruby na mocowaniu głowicy) Te wcześniejsze były nie do zajechania. Zresztą gdyby były złe, to po co by je montowali w : Alfa, Range Rover, Rover 825, Opel Frontera, Ford Scorpio,Toyota Land Cruiser,Polonez ha, ha , Jeep i Chrysler Voyager- tu jest najgorsza opinia bo te są już po modernizacji.
 
Polonez? Ja się zastanawiam, bo jest nieopodal 155 z VMem za śmieszne pieniądze w naprawdę fajnym stanie, ale trochę się tych opinii nasłuchałem i trzęsę portkami. Jeśli jednak ten silnik był w polonezie to ja sobie tę alfę na silnik kupię może :D
 
Nie chcę, ale 155 z VMem prędzej zgnije niż ktoś ją kupi i mi jej szkoda :)

Ale, żeby nie było całkiem OT to Pan z Tresnej się odezwał dziś (zabawne, bo mail przyszedł mi na słowackim roamingu akurat :D). Jak znajdę czas i holownika to... :)
 
Będzie okazja zobaczyć za ile tak naprawdę sprzedają się w Niemczech 75tki V6 :)
 
Pisze że 3 miech temu wymieniał olej więc pewnie odpalał bo inaczej to trochę bez sensu. Silnik terkocze ja stare VM ;) Rdzy jest trochę więcej niż na zdjęciach widać. No i lewy słupek A wygląda troszkę inaczej niż prawy ;)
 
Nie wiem o którym aucie teraz piszecie, ale ten rzekomy trup America nie wygląda wcale jakoś strasznie, niby stała 2 lata ale bez przesady żeby to miało jakiś wielki wpływ na cenę. Poza tym wymienione sprzęgło to chyba ogromny plus w przypadku V6(samo sprzęgło 400€?). Cena końcowa nie wydaje się być jakoś specjalnie wygórowana i wydaje mi się że u nas mogłaby zostać kupiona za podobne pieniądze. Bimskiego 75 była niewiele tańsza a ze słabszym motorem i też wcale nie była idealna, jak sam pisał.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra