W zasadzie nie

. Z kilku tys. km, które pokonałem 75-ką, na torze zrobiłem może 200, a resztę po drogach publicznych, często w garniturze dojeżdżając do pracy. Więc nie mam szczególnie sportowych ambicji, to jest po prostu za drogi sport dla mnie... Za to przydałoby mi się coś, w czym czułbym się w miarę wygodnie, również w upałach (a więc klima) i mógł ewentualnie podjechać gdzieś z rodziną, nie tylko sam. Jechałem w 75 w 4 osoby, ale jakoś nie przemawia do mnie jako samochód na dłuższe dystanse. Chciałbym mieć kiedyś V6, a teraz jest pewnie ostatni moment, bo producenci dochodzą powoli do 3 cylindrów a, paradoksalnie, 75-ka jest samochodem z silnikiem o największej pojemności, jaki kiedykolwiek miałem

.
Przy tych wszystkich wymaganiach naturalny byłby zakup Thesis, ale tam są mordercze koszty utrzymania, jeśli miałby być to tylko trzeci samochód w rodzinie, albo 164 V6. Najlepszy moment na zakup 164 był jak kupowałem 75, teraz ceny już niestety poszły w górę, no i podaż nie jest zbyt duża, jeśli chciałoby się coś ładnego. I oczywiście ceny - nie da się już kupić nic ładnego za 5 - 6 tys. Więc nie wiem, może zostanę przy samej Julce...
75-ki nie wypycham, nie będę jej sprzedawał na siłę i za bezcen, a jakoś nie jestem przekonany o tym, że tłumy się będą pchały, żeby ją kupić, więc pewnie jeszcze ze mną zostanie

.