• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

Wstępne problemy.

  • Autor wątku Autor wątku mstafka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mstafka

Guest
[75] Wstępne problemy.

Witam, mam kilka laickich raczej pytań dotyczących 75tki.

1. W zbiorniczku wyrównawczym od płynu chłodzącego jest olej. Czy mógł tam się dostać jedynie z powodu nieszczelnej uszczelki pod głowicą czy również są możliwe inne opcje?

2. Falowanie obrotów przy zimnym silniku - czy jest to bardzo niepokojące? Powodem najprawdopodobniej wariator (chociaż ponoć w tych silnikach problemów z nimi jeszcze nie było), a może dość niski stan oleju (trochę ponad minimum)? Pod max ponoć lepiej nigdy nie zalewać, bo wtedy jest większe ciśnienie na wszelkich uszczelkach.

3. Silnik kiedy auto stoi z reguły utrzymuje około 90c. W ruchu temperatura spada do 80c. Czy jest to dość normalne czy jednak mocno niepokojące? Jakie mogą być powody?

4. Główny problem jeśli chodzi o silnik - moim zdaniem - to utrata oleju. Puściła uszczelka pod osłoną zaworów, uszczelka od aparatu zapłonowego, najprawdopodobniej uszczelka pod głowicą oraz na pewno uszczelka nad miską olejową. Nie wiem co jeszcze.

Najbardziej oczywiście obawiam się zatarcia silnika. Ojciec-mechanik jest zdania, że nie ma się jeszcze o co martwić i daleko do tego. To, że olej dostaje się do układu chłodzenia to oczywiście problem. Wizja wymiany uszczelki pod głowicą również. Jednak ojciec-mechanik uważa, że jeśli do tej pory nie ma wody/płynu chłodzącego w oleju to już raczej nie będzie. Dobrze chłopina myśli?

Najchętniej wymienił bym wszelkie uszczelki poza tą pod głowicą. Nie wiem czy to dobre rozwiązanie. Utrata oleju będzie pewnie mniejsza, a jak już ta pod głowicą (w tej chwili jest mały wyciek z przodu silnika na prawym rogu) będzie w stanie znacznie gorszym - wtedy już mały remoncik i wymiana wszystkiego. Co sądzicie?

Z góry przepraszam za głupie pytania i z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi. ;)

Co jeszcze powinienem koniecznie sprawdzić?
 
Ostatnia edycja:
Witam, mam kilka laickich raczej pytań dotyczących 75tki.

1. W zbiorniczku wyrównawczym od płynu chłodzącego jest olej. Czy mógł tam się dostać jedynie z powodu nieszczelnej uszczelki pod głowicą czy również są możliwe inne opcje?

2. Falowanie obrotów przy zimnym silniku - czy jest to bardzo niepokojące? Powodem najprawdopodobniej wariator (chociaż ponoć w tych silnikach problemów z nimi jeszcze nie było), a może dość niski stan oleju (trochę ponad minimum)? Pod max ponoć lepiej nigdy nie zalewać, bo wtedy jest większe ciśnienie na wszelkich uszczelkach.

3. Silnik kiedy auto stoi z reguły utrzymuje około 90c. W ruchu temperatura spada do 80c. Czy jest to dość normalne czy jednak mocno niepokojące? Jakie mogą być powody?

4. Główny problem jeśli chodzi o silnik - moim zdaniem - to utrata oleju. Puściła uszczelka pod osłoną zaworów, uszczelka od aparatu zapłonowego, najprawdopodobniej uszczelka pod głowicą oraz na pewno uszczelka nad miską olejową. Nie wiem co jeszcze.

Najbardziej oczywiście obawiam się zatarcia silnika. Ojciec-mechanik jest zdania, że nie ma się jeszcze o co martwić i daleko do tego. To, że olej dostaje się do układu chłodzenia to oczywiście problem. Wizja wymiany uszczelki pod głowicą również. Jednak ojciec-mechanik uważa, że jeśli do tej pory nie ma wody/płynu chłodzącego w oleju to już raczej nie będzie. Dobrze chłopina myśli?

Najchętniej wymienił bym wszelkie uszczelki poza tą pod głowicą. Nie wiem czy to dobre rozwiązanie. Utrata oleju będzie pewnie mniejsza, a jak już ta pod głowicą (w tej chwili jest mały wyciek z przodu silnika na prawym rogu) będzie w stanie znacznie gorszym - wtedy już mały remoncik i wymiana wszystkiego. Co sądzicie?

Z góry przepraszam za głupie pytania i z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi. ;)

Co jeszcze powinienem koniecznie sprawdzić?

Cześć mstafka,

1. Uszczelka pod głowicą to raczej optymistyczny scenariusz. Przyczyną może być też uszkodzenie samej głowicy.

2. Przyczyn falowania nie należy doszukiwać się w niskim stanie oleju. Może np. być nieszczelność dolotu, uszkodzona sonda, czy inne czujniki. Czy to może być wina wariatora? Też się chętnie dowiem. Co do zalewania pod maxa to coś w tym jest - jak uszczelki są słabe to pewnie im mniej oleju tym mniej będzie przeciekać. Chcąc być złośliwym - dodałbym, że, idąc tym tropem, należałoby nie dolewać, tylko jeździć aż poziom oleju będzie na tyle niski, że przestanie cieknąć. ;) Nie wiem, czy to teoria Twojego ojca, ale jeśli tak to trzeba by uważać na jego porady. ;) Olej nie jest po to, by nie wyciekał, tylko po to by smarował i chłodził silnik, a powstrzymywaniem go od wylewania się z silnika mają się właśnie zajmować uszczelki. :)

3. Nic niepokojącego nie ma w tym co napisałeś. Przyczyną wzrostu temperatury na postoju jest.. postój. Jak stoisz to zarówno silnikowi, jak i Tobie jest bardziej gorąco, szczególnie teraz, podczas upałów. :)

4. ?

Nie ma się co czarować - silnik masz generalnie do mniejszego lub większego remontu. Nawet, jeśli obecność oleju w zbiorniczku wyrównawczym sama z siebie nie spowoduje, że się natychmiast zatrze silnik, to jednak świadczy to o złym stanie uszczelki pod głowicą lub innych usterkach i trzeba to zrobić, póki jeszcze nie było poważniejszej awarii. Piszę o wariancie minimum.. bo generalnie, jak już głowica będzie zdjęta to wypadałoby zrobić parę innych rzeczy, aby mieć pewność, że nic więcej silnikowi nie dolega i można nim śmigać bez większych obaw.
 
Kup komplet uszczelek na górę razem z uszczelką pod głowicę i wymieniaj
 
Witam , z tego co opisujesz powyżej moim skromnym zdaniem , wydaje mi się co do oleju w zbiorniczku wyrównawczym to masz walnięta uszczelkę pod głowica , ewentualnie pękniętą głowice na magistrali olejowo - wodnej ale to rzadkość w tych silnikach . Wymiana wszystkich uszczelek oprócz uszczelki głowicy nic ci nie pomoże i dalej w zbiorniczku wyrównawczym będzie pojawiał się olej , wiec jeśli zabierasz się za wymianę lepiej wymienić wszystko + uszczelniacze zaworowe . Co do stanu oleju to zawsze powinien być miedzy maximum a polowa skali , nie wiem kto ci powiedział ze powinno być na minimum bo silnik się rozszczelni ale to raczej nie możliwe , jak przelejesz ponad stan to wtedy ci się może coś tam rozszczelni , osobiście zawsze pilnuje stanu miedzy polowa zakresu a maximum i jest OK . A już minęło jakieś 12 lat i nic nie puściło . Co do falujacyh obrotów to może być sporo rożnych przyczyn , najczestrza przyczyna są sparciałe gumy kolektora ssącego ,lewe powietrze , może być tez silniczek krokowy , przepływomierz , sonda ( sondę możesz na probe odłączyć zobaczyć jak się będzie zachowywać na odpiętej )
Skąd jesteś ? Jak masz blisko do mnie to możesz podlecieć zobaczymy co ja boli .


Ps . a szanowny nowy kolega forumowicz nie zakupił niedawno Alfy z allegro ? Czarna 2.0 TS ?
 
Witam, witam.

jacekk

1. Miło wiedzieć;) - ale raczej to uszczelka pod głowica. Tak jak opisywałem, puściła najprawdopodobniej delikatnie z przodu na prawym rogu silnika. Oczywiście w miare możliwości, czasu i zasobów finansowych się to sprawdzi.

2. Wariator z tego co wiem był sporym problemem w późniejszych "fiatowskich" już TSach. Przyczyna problemu było ponoć nieodpowiednie smarowanie przez jakieś tam niedociągnięcia konstrukcyjne. Ponieważ u mnie w tej chwili olej jest lekko ponad minimum - mam naiwną nadzieję, że po dolaniu oleju problem zniknie, a przyczyna jest właśnie niewystarczające smarowanie przy tak niskim poziomie oleju. Oczywiście to tylko takie gdybania niewiedzącego.

Doświadczenie uczy, że uważać trzeba na absolutnie wszelkie porady i najlepiej weryfikować w różnych źródłach wiedzy;) Ojciec to taki mechanik starej daty, który często ma dość zaskakujące koncepcje, ale jednak swoje wie, a na pierwszy rzut oka absurdalne teorie okazują się dość...praktyczne.

Jego zdaniem kiedyś w starszych samochodach olej wymieniany był średnio co 15 000km. Obecnie najczęściej jest to 30 000. Olej wymieniasz rzadziej - spoko, ale szybciej zużywają się wszelkie gumowe elementy, uszczelki, simeringi itd. itd., ze względu na generalnie większe ciśnienie na rozgrzanym silniku. Jak wiadomo obecnie zarabia się na serwisach więc producentom jest to jak najbardziej na ręke. Takie tam jego teorie za które ręki sobie uciąć nie dam, ale warto się chyba nimi podzielić i ewentualnie jakoś zweryfikować. I aby nie było - i jego i moim obecnie zdaniem poziom oleju powinien być mniej więcej na złotym środeczku. ;) Zalewanie i trzymanie zawsze pod max, bo tak niby jest tiptop jest w praktyce zwyczajnie na dłuższą metę niepraktyczne.

3. Wiadomo:). Lepiej dmuchać na zimne i zapytać. Rozumiem więc, że 80-90 c. jest to optymalna temperatura pracy dla tego silnika?

75andrew155

Gdyby były fundusze to bardzo chętnie i wiadomo, że to najlepsza opcja. Obecnie myślę nad wymianą wszystkiego co cieknie poza właśnie uszczelką pod głowicą. Obawiam się dodatkowych kosztów, problemów, generalnego remontu a nie chce, aby auto zostało unieruchomione na dłuższy czas.

Zender

Tak, tak - jasne, ale jednak strata oleju będzie mniejsza. Chociaż...uszelnione zostanie wszystko poza tą uszelką więc może na nią pójdzie większe ciśnienie i po krótkim czasie znów będzie do roboty wszystko? To właśnie staram się jakoś zweryfikować. To, że puściła jest w przypadku oleju w płynie chłodzącym raczej pewne. Sama obecność oleju tam poza negatywnym wpływem na stan przewodów nic strasznie złego nie robi. Jednak dalsze rozszczelnienie tej uszczelki może doprowadzić do pojawienia się wody w oleju. Na razie nic takiego się na pewno jeszcze nie dzieje, ale gdyby do tego doszło - to już niestety po zawodach i trzeba robić całość. ;) Miedzy połową a max z tego co wiem jest git. Ciągłe trzymanie na poziomie maksymalnym doprowadzi do szybszego zużycia tych elementów. Gorąca ciecz zwiększa swoja objętość i tam ble, ble ble. ;) Jak pisałem wyżej - olej w chłodziwie to ponoć nie tragedia, do momentu większego zużycia uszelki pod głowica chyba można spokojnie, kontrolując poziom oleju, od czasu do czasu, aby nie stała w miejscu pojeździć?

Falujące obroty - z sondą sprawdzę. Reszta - dzięki za podpowiedzi, na pewno w miarę możliwości to wszystko obadam.

Miasto rodzinne to Świdnik, który często odwiedzam. Laski tak jak sprawdzałem są dość blisko także jak tylko uda się nam jakoś umówić (zapewne jakiś weekend) to chętnie podjadę i dzięki oczywiście za taką propozycję.

I tak, tak - ja jestem tym debilem, który kupił tego czarnego TSa;) Igła to nie jest na pewno, ale za taką kwotę igły się raczej nie kupi - zawsze coś tam będzie. Na 75tke polowałem sobie gdzieś od 16tego roku życia także na pewno nie żałuję - na drodze wszystko wynagradza. ;) I cóż...moim skromnym zdaniem - lepsza kapryśna Alfunia w garażu niż kapryśna baba w domu. Tylko jedna z opcji jest w stanie wiernie i spokojnie czekać na dobry humor i większe możliwości swego pana...no, partnera powiedzmy;)
 
Ostatnia edycja:
Generalnie w Polsce TS-a ciężko ustrzelić, a ten wizualnie wygląda naprawdę niezgorzej. Taniej wyjdzie wymienić silnik, niż babrać się z blacharką :).
 
ZENDER, o to samo miałem spytać :D. Czyli jednak nie taka laleczka ;).

Czyli jednak handlarz zawsze pozostanie handlarzem... Smutne, naprawdę smutne, bo wciskano tutaj tak rażący kit, a teraz wszystko wyłazi i widać jak na dłoni, w jakim stanie był samochód.
 
Wycieki związane z nieszczelnością np z spod miski olejowej lub z pod pokrywy rozrządu lub nawet pocący się simering nie powodują aż tak dużych strat oleju , duże straty oleju powodują tylko pierścienie , luzy miedzy tłokiem a cylindrem , zawory i uszczelniacze zaworowe. A tak naprawdę najczęstsza przyczyna spadku mocy i poborem oleju w 8v ts są po prostu luzy na prowadnicach zaworów i upieczone uszczelniacze zaworowe .

Nawet jak uszczelnisz cały silnik to ci się ciśnienie nie zwiększy , ciśnieniem oleju steruje pompa oleju i tutaj uszczelnienie silnika poza uszczelka głowicy niema nic do rzeczy , właśnie najważniejsza jest uszczelka pod głowicę bo to ona uszczelnia cale to najważniejsze ciśnienie oleju które jest podawane na gore silnika i poszczególne elementy . Wszystkie inne uszczelki dbają oto tylko żeby ci się ten olej z miski z głowicy po prostu nie wydostawał na zewnątrz .

Co do stanu oleju to szkoły są rożne , ja nie będę nikogo namawiał żeby robił tak jak ja , Ale skoro fabryka przewidziała stan maksymalny to chyba po coś to jest . W każdym samochodzie jakim jeżdżę , pilnuje stanu miedzy maximum a polowa , nigdy na minimum .

Moim zdaniem lepiej ten silnik uszczelnić, wymienić uszczelniacze zaworów ,uszczelkę pod głowicą niż kupować drugi , może być tak ze albo się uda kupić dobry albo znowu cieknący , jak zrobisz będziesz wiedział co masz . Wymiana uszczelki pod głowicą, uszczelnienie , wymiana uszczelniaczy zaworowych nie jest aż tak droga sprawa , osobiście przy okazji wymiany wyżej wymienionych elementów pokusiłbym się o nowe pierścienie , panewki , zawory i prowadnice , wtedy masz spokój na długie lata . Ale to już więcej będzie kosztować .

- - - Updated - - -

Jeszcze dodam , ze wariator w 75 2.0ts raczej nie powoduje falowania ,nie psuje się i nie należny go porównywać z wariatorem od silnika 2.0 16v to jest zupelnie co innego
 
Witam, witam.
1. Miło wiedzieć;) - ale raczej to uszczelka pod głowica. Tak jak opisywałem, puściła najprawdopodobniej delikatnie z przodu na prawym rogu silnika. Oczywiście w miare możliwości, czasu i zasobów finansowych się to sprawdzi.
(..)
3. Wiadomo:). Lepiej dmuchać na zimne i zapytać. Rozumiem więc, że 80-90 c. jest to optymalna temperatura pracy dla tego silnika?
1. Nie chciałem straszyć - pytałeś, więc odpisałem, a nie wiedziałem że ten opis miejsca wycieku dotyczy UPG. :)
3. Optymalna temperatura dla silnika to 80-85st. Ale nie znaczy to że wyższa temperatura powoduje od razu coś złego. Można powiedzieć, że do poziomu wrzenia chłodziwa nic złego nie powinno się stać, przynajmniej jeśli wszystko inne jest w silniku w dobrym stanie. W starym aucie wiadomo, że niczego nie można być pewnym i lepiej żeby temperatura ponad te 90-95st nie wychodziła.

Właściwie to wszystko już zostało wyjaśnione, wszystko wiesz, więc zrobisz jak uważasz. Co do tej strategii naprawy to dopowiem tylko tak - zdaje się, że trafiło na napalonego, który po prostu musiał ją wziąć i jeśli brałbyś ją parę tygodni wcześniej to cena była zupełnie inna, a więc z tej perspektywy patrząc, jesteś do przodu min. 1,5tys. zł! :D Nie wnikam za ile ją zgarnąłeś ostatecznie, tylko liczę od kwoty z ogłoszenia(oczywiście w ogłoszeniu na starcie było jeszcze więcej, bo 6,5tys zł). No, a skoro tak, to te 1,5 klocka możesz z czystym sumieniem wpakować dodatkowo w tę uszczelkę pod głowicą, zawory/gniazda, pierścienie, panewki, itp. :P
 
Kolego mstafka, masz ją w Wawie?? Jeśli chcesz to mogę Ci pomóc wymienić uszczelkę pod głowicą, nawet kanału nie potrzeba.
 
Kolego mstafka, masz ją w Wawie?? Jeśli chcesz to mogę Ci pomóc wymienić uszczelkę pod głowicą, nawet kanału nie potrzeba.
Jak masz ją w Warszawie to możemy ją przejrzeć. Z olejem w układzie chłodzenia długo nie pojeździsz
 
Tak, ale konkrety nie padły. Wszyscy jakoś naokoło pisali ;P No cóż, lekki lol.
 
Najchętniej wymienił bym wszelkie uszczelki poza tą pod głowicą. Nie wiem czy to dobre rozwiązanie. Utrata oleju będzie pewnie mniejsza, a jak już ta pod głowicą (w tej chwili jest mały wyciek z przodu silnika na prawym rogu) będzie w stanie znacznie gorszym - wtedy już mały remoncik i wymiana wszystkiego. Co sądzicie?

Jak masz tatę mechanika to nie kombinuj tylko zrzucajcie głowicę i zmieniajcie uszczelkę. Przy okazji zobaczysz sobie gładzie i będziesz wiedział jak długo silnik pochodzi. Koszty takiej operacji wynikają bardziej z robocizny niż materiałów, więc jesteś w dobrej sytuacji (nawet jak Cię ojciec skasuje to jakoś lepiej wspierać rodzinę niż obcych patałachów :D).

W ogóle to gratuluję auta. Jak była jeszcze w małopolsce słyszałem o niej trochę, ale widziałem ją raz na żywo i auto mnie osobiście rzuca na kolana, więc warto było zainwestować.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra