RogerIZ28
Nowy
- Rejestracja
- Paź 31, 2008
- Postów
- 715
- Lokalizacja
- Siemianowice Śląskie
- Auto
- Była piękna 156 1.8TS 2000r LPI
W moje ręce wpadł komplet kompletnie 'pogryzionych' zębem czasu lamp z 156, postanowiłem spróbować je odratować, oto efekty
Potrzebne było do tego:

+ papier 600,800,1400, suszarka do włosów (wydajna), wiertarka (lub szlifierka kątowa), lakier matowy w sprayu, pisak czarny niezmywalny

Jak widać lampy były bardzo zniszczone, lapma miała uszkodzony zaczep, co spowodowało też dostanie się do niej wody



Lampę rozbieramy przy użyciu opalarki, lub jak w moim przypadku bardzo mocnej suszarki do włosów

Po odpowiednim rozgrzaniu, fabryczny klej schodzi naprawdę łatwo, można go ściągnąć prawie w 1 kawałku

Klosz musiałem całkowicie wyczyścić papierem ściernym - wszelkie odpryski itp zostały usunięte

Po zmatowieniu papierem klosz polerujemy na błysk pastą polerską - oczywiście maszynowo, przy użyciu gąbki polerskiej, ja użyłem średniej, białej gąbki, filcem efekt był znacznie gorszy
nakładamy kolejne warstwy i polerujemy - powtarzamy aż do uzyskania wymaganego efektu

Efekt po polerowaniu

Ramka ozdobna niestety była uszkodzona przez dostającą się do lampy wodę, pozbyłem się chromu (będzie GTA look
)- można papierem ściernym, ja zrobiłem to piaskarką


po piaskowaniu:


Kilka warstw matowego lakieru

srebrne maskujące paski na kloszu kierunkowskazu również przemalowałem pod kolor ramki - pisakiem wodoodpornym (czymś innym będzie naprawdę ciężko, bo powierzchnia jest ‘użebrowana’ a my musimy pomalować tylko wystające ‘żeberka' )

Potem wystarczy wszystko poskładać, dokładnie skleić silikonem i gotowe




teraz pozostaje mi znaleść zastosowanie dla tych lamp hehe
Potrzebne było do tego:

+ papier 600,800,1400, suszarka do włosów (wydajna), wiertarka (lub szlifierka kątowa), lakier matowy w sprayu, pisak czarny niezmywalny

Jak widać lampy były bardzo zniszczone, lapma miała uszkodzony zaczep, co spowodowało też dostanie się do niej wody



Lampę rozbieramy przy użyciu opalarki, lub jak w moim przypadku bardzo mocnej suszarki do włosów

Po odpowiednim rozgrzaniu, fabryczny klej schodzi naprawdę łatwo, można go ściągnąć prawie w 1 kawałku

Klosz musiałem całkowicie wyczyścić papierem ściernym - wszelkie odpryski itp zostały usunięte

Po zmatowieniu papierem klosz polerujemy na błysk pastą polerską - oczywiście maszynowo, przy użyciu gąbki polerskiej, ja użyłem średniej, białej gąbki, filcem efekt był znacznie gorszy
nakładamy kolejne warstwy i polerujemy - powtarzamy aż do uzyskania wymaganego efektu

Efekt po polerowaniu

Ramka ozdobna niestety była uszkodzona przez dostającą się do lampy wodę, pozbyłem się chromu (będzie GTA look


po piaskowaniu:


Kilka warstw matowego lakieru

srebrne maskujące paski na kloszu kierunkowskazu również przemalowałem pod kolor ramki - pisakiem wodoodpornym (czymś innym będzie naprawdę ciężko, bo powierzchnia jest ‘użebrowana’ a my musimy pomalować tylko wystające ‘żeberka' )

Potem wystarczy wszystko poskładać, dokładnie skleić silikonem i gotowe




teraz pozostaje mi znaleść zastosowanie dla tych lamp hehe
Ostatnia edycja: