G
giezet
Guest
Oto instrukcja, jak krok po kroku uporać się z wycieraczką tylnej szyby w Alfie 156 SW. Roboty razem z dociekaniem co i jak jest na ok. 2 godziny, z opisem być może wyjdzie szybciej.
Najpierw upewnijmy się, że to nie bezpiecznik. OIDP jest wspólny dla wszystkich wycieraczek. Potem upewnijmy się, że silnik jeszcze ma ochotę przesunać ramię. Słychać to jako krótkie stęknięcie silniczka. Jeśli elektryka działa, naprawa będzie czysto mechaniczna.
Potrzebujemy zestawu drobnych kluczy (ampulowe, 2 śrubokręty krzyżakowe, mały i duży, nasadowe), młotka, być może długiego pobijaka długości i grubości ołówka (czegoś w rodzaju pręta?). Na pewno: odrdzewiacza, kombinerek, dobrej jakości smaru, szczotki drucianej i drobnoziarnistego papieru ściernego, ja użyłem 800, bo taki był pod ręką. Oraz maleńkiego, ok. 4-5 mm o-ringa o grubości ok. 1 mm. W razie czego można go będzie nieco odchudzić papierem ściernym. Opcja dla tunerów: dodatkowo wiertarka, imadło i wiertło do metalu.
1. Podnosimy osłonę gwintu wycieraczki i odkręcamy jej ramię. Prawdopodobnie nie będzie chciało zejść - jest zaklinowane na wielowypuście osi, więc trzeba je czymś dookoła delikatnie podważyć.
2. Dobieramy się do poszycia klapy, jego ciemnej części. Otwieramy klapę i wyciągamy lampkę podświetlającą - tą czerwono-białą, siedzi na sprężynujących blaszkach. Odłączamy od razu wtyczkę i odkładamy lampkę na bok. Pod lampką jest śruba z łebkiem na "krzyżak". Odkręcamy maleńkie wkręty po bokach klapy i zsuwamy zatrzaski blokujące dostęp do żarówek lamp w klapie - pod nimi są w sumie 4 śruby. Są jeszcze trzy śruby schowane pod okrągłymi dekielkami. I 2 śruby widoczne w okolicy uchwytu do zamykania klapy. Wszystkich śrub naliczyłem 10. Uwaga, poszycie blokują jeszcze 4 zatrzaski (u mnie całe były już tylko 2), wszystkie ulokowane w jego górnej części, na krawędzi znajdującej się blisko szyby. Ostrożne, paluchami od wewnątrz podważamy i stopniowo rozdzielamy zatrzaski.
3. Poszycie zdjęte. Odpinamy zasilanie mechanizmu, odkręcamy 3 ampulowe śruby. Ciągniemy za silniczek ku sobie, a wtedy plastikowy czarny kapturek, o którym zapomnielismy, a który chroni oś na zewnątrz klapy, strzela gdzieś w trawę. Zdejmujemy z korpusu śruby silnika razem z uszczelkami, odkładamy na bok i udajemy się na poszukiwania kapturka z silnikiem w ręku, w międzyczasie spryskując go obficie odrdzewiaczem od strony, gdzie była przykręcona wycieraczka.
4. Znalazłszy kapturek, czyścimy go i odkładamy w bezpieczne miejsce. Idziemy podziwiać dziurę po wycieraczce, w której siedzi jeszcze sprytna czarna uszczelka. Wyciągamy ją, myjemy i odkładamy obok kapturka.
5. Jako że cały czas nosilismy ze sobą w ręku silniczek, widzimy już dosyć wyraźnie, że jest czysty i schludny, oprócz rdzy na sterczącej osi wycieraczki. To coś w grubo ciosanej blaszanej obudowie to zasadniczy silnik elektryczny i jego nie ruszamy, bo i tak nie umiemy naprawić. A poza tym, przecież działa.
6. Patrzymy pod spód mechanizmu i odkręcamy pokrywkę wykonaną z biał(aw)ego tworzywa. 4 śrubki, klucz nasadowy. Zdejmujemy pokrywkę i widzimy zatrzaskową konstrukcję znajdującą się pod sprężynującą klapką (rozmiaru ok. 1x2 cm) - teraz uciskamy zatrzaski i przesuwamy klapkę ku górze w drugą pozycję zatrzasków. Nie zdejmujemy całkiem, bo będzie problem ze sprężynką. Cofamy biały plasikowy opór dla osi silnika elektrycznego - ten element, który blokuje nam sprężynująca klapka. Cały czas mowa o białawej pokrywce mechanizmu. Zostawiamy ją w tej pozycji, łatwiej będzie potem założyć pokrywkę.
7. Wracamy do mechanizmu - Widzimy mnóstwo zielonego, klarownego smaru z lekkim brunatnym nalotem tu i ówdzie. U mnie było go tyle, że wystarczyłoby na kompletny serwis piast w trzech rowerach. Możliwe jest, że po jakimś czasie ta ilość smaru, jeśli ów się zetnie, zgęstnieje - może również częściowo blokować mechanizm. Czyścimy, wypłukujemy smar, wycieramy, itp. Ale jeszcze nie rozbieramy.
8. Patrzymy na czysty mechanizm i dokładnie zapamiętujemy ułożenie przekładni względem siebie (zęby) i czerwonego koła zamachowego z tworzywa (lokalizacja trzpienia względem zastanej pozycji). Układ mechanizmu jest ważny, najlepiej zmontować całość jak była, niezależnie od tego, w jakim punkcie na szybie zablokowała się wycieraczka. Po ponownym uruchomieniu automat ustawi całość we właściwej pozycji spoczynkowej.
9. Ściągamy pierścień segera blokujący oś w tulei. Znajduje się on poniżej miejsca, gdzie uprzednio była przykręcona wycieraczka. Tym razem stoimy zdala od trawy. Zdejmujemy podkładkę. Odkładamy...
10. W tym momencie dobry mechanizm powinien się dać rozebrać poprzez proste wysunięcie elementów. Ja musiałem użyć młotka i dużej ilości odrdzewiacza - zabezpieczywszy obudowę i uderzywszy w szczyt osi od góry udało się całość poluzować, jednak z całkowitym demontażem nie poszło łatwo. Pomogło stopniowe obracanie osi i zalewanie odrdzewiaczem.
11. Po rozebraniu mamy w ręku korpus mechanizmu z silnikiem elektrycznym i koło zamachowe z czerwonego tworzywa z oczkiem na bolec zespołu przekładni. Oraz zespół, który jest zanitowany i nabity na oś wycieraczki. Oglądamy - jesli coś jest złamane (w co wątpię), czy wyrobione (raczej czerwone koło zamachowe) to na pewno trzeba poszukać drugiego dawcy. U mnie wszystko było ok, łącznie ze smarem. Jedynie oś była na tyle przerdzewiała, że zapiekła się w tulei i zablokowała całość. Stąd problemy z wyjęciem.
12. Czyścimy oś drucianą szczotą i papierem ściernym (np. 800) na ile się da, potem kombinujemy z oczyszczeniem wnętrza tulei. Np. za pomocą papieru ściernego i ołówka. Dokładnie wycieramy.
12a. Podpunkt dla tunerów. Na forum... Hyundaya
znalazłem poradę, żeby potraktować oś wierłem do metalu. Czyli porobić na jej obwodzie nikłe dołki, nie przewiercając nic na wylot. Dookoła, układające się w spiralę. Miałyby one potem gromadzić smar i działać jak samosmarujące kanaliki. Podobno sprawdzone w długim okresie czasu. Pytanie, co się stanie, gdy nasze rowki zaczną gromadzić dodatkowe zapasy wody? Pominąłem ten etap.
13. Sztukujemy nowy o-ring, wchodzący w rowek na szczycie osi. Powinien on blokować wodzie dostęp do środka.
14. Montujemy na sucho bez koła zamachowego, sprawdzając, czy oś pomimo nowego o-ringa obraca się bez oporów. Jeśli tak, rozbieramy. Odtwarzamy z pamięci układ mechanizmu i składamy wszystko dokładnie jak było z użyciem smaru, upychając go jak najwięcej na oś. Potem podkładka i seger. Teraz możemy włączyć zapłon, włączyć wycieraczkę, podpiąć zasilanie i sprawdzić, czy całość działa. odpinamy i wyłączamy zasilanie i zapłon.
15. Smarujemy przekładnie wg uznania i przykręcamy biał(aw)y dekiel mechanizmu, dociskając klapkę na sprężynce (patrz pkt. 6). Mocujemy sprytną czarną uszczelkę w oczku klapy (patrz pkt. 4). Zanim wsuniemy od środka mechanizm, pamiętamy o śrubach i ich uszczelkach. Przykręcamy. Od zewnątrz wciskamy kapturek na oś (patrz pkt. 3). Teraz ponownie włączamy zapłon i uruchamiamy wycieraczkę. Słuchamy uważnie i czekamy aż mechanizm wykona pełny cykl - obrót w lewo, powrót w prawo, pauza. Wyłączamy. W ten sposób silnik zatrzymuje się w pozycji spoczynkowej.
16. Ciepliwie montujemy poszycie klapy (patrz pkt. 2)
17. Przykręcamy ramię wycieraczki tak (patrz pkt. 1), by pióro skierowane było na prawo i jego czubek oparł się w okolicach małej brązowej kropki poddruku szyby. Jeśli coś nie będzie nam pasować, można sobie ramię ustawić wedle własnego uznania, ale tak, by nie waliło o blachę klapy.
18. Sprzątamy i myjemy ręce.
Pozdrawiam,
giezet
Najpierw upewnijmy się, że to nie bezpiecznik. OIDP jest wspólny dla wszystkich wycieraczek. Potem upewnijmy się, że silnik jeszcze ma ochotę przesunać ramię. Słychać to jako krótkie stęknięcie silniczka. Jeśli elektryka działa, naprawa będzie czysto mechaniczna.
Potrzebujemy zestawu drobnych kluczy (ampulowe, 2 śrubokręty krzyżakowe, mały i duży, nasadowe), młotka, być może długiego pobijaka długości i grubości ołówka (czegoś w rodzaju pręta?). Na pewno: odrdzewiacza, kombinerek, dobrej jakości smaru, szczotki drucianej i drobnoziarnistego papieru ściernego, ja użyłem 800, bo taki był pod ręką. Oraz maleńkiego, ok. 4-5 mm o-ringa o grubości ok. 1 mm. W razie czego można go będzie nieco odchudzić papierem ściernym. Opcja dla tunerów: dodatkowo wiertarka, imadło i wiertło do metalu.
1. Podnosimy osłonę gwintu wycieraczki i odkręcamy jej ramię. Prawdopodobnie nie będzie chciało zejść - jest zaklinowane na wielowypuście osi, więc trzeba je czymś dookoła delikatnie podważyć.
2. Dobieramy się do poszycia klapy, jego ciemnej części. Otwieramy klapę i wyciągamy lampkę podświetlającą - tą czerwono-białą, siedzi na sprężynujących blaszkach. Odłączamy od razu wtyczkę i odkładamy lampkę na bok. Pod lampką jest śruba z łebkiem na "krzyżak". Odkręcamy maleńkie wkręty po bokach klapy i zsuwamy zatrzaski blokujące dostęp do żarówek lamp w klapie - pod nimi są w sumie 4 śruby. Są jeszcze trzy śruby schowane pod okrągłymi dekielkami. I 2 śruby widoczne w okolicy uchwytu do zamykania klapy. Wszystkich śrub naliczyłem 10. Uwaga, poszycie blokują jeszcze 4 zatrzaski (u mnie całe były już tylko 2), wszystkie ulokowane w jego górnej części, na krawędzi znajdującej się blisko szyby. Ostrożne, paluchami od wewnątrz podważamy i stopniowo rozdzielamy zatrzaski.
3. Poszycie zdjęte. Odpinamy zasilanie mechanizmu, odkręcamy 3 ampulowe śruby. Ciągniemy za silniczek ku sobie, a wtedy plastikowy czarny kapturek, o którym zapomnielismy, a który chroni oś na zewnątrz klapy, strzela gdzieś w trawę. Zdejmujemy z korpusu śruby silnika razem z uszczelkami, odkładamy na bok i udajemy się na poszukiwania kapturka z silnikiem w ręku, w międzyczasie spryskując go obficie odrdzewiaczem od strony, gdzie była przykręcona wycieraczka.
4. Znalazłszy kapturek, czyścimy go i odkładamy w bezpieczne miejsce. Idziemy podziwiać dziurę po wycieraczce, w której siedzi jeszcze sprytna czarna uszczelka. Wyciągamy ją, myjemy i odkładamy obok kapturka.
5. Jako że cały czas nosilismy ze sobą w ręku silniczek, widzimy już dosyć wyraźnie, że jest czysty i schludny, oprócz rdzy na sterczącej osi wycieraczki. To coś w grubo ciosanej blaszanej obudowie to zasadniczy silnik elektryczny i jego nie ruszamy, bo i tak nie umiemy naprawić. A poza tym, przecież działa.
6. Patrzymy pod spód mechanizmu i odkręcamy pokrywkę wykonaną z biał(aw)ego tworzywa. 4 śrubki, klucz nasadowy. Zdejmujemy pokrywkę i widzimy zatrzaskową konstrukcję znajdującą się pod sprężynującą klapką (rozmiaru ok. 1x2 cm) - teraz uciskamy zatrzaski i przesuwamy klapkę ku górze w drugą pozycję zatrzasków. Nie zdejmujemy całkiem, bo będzie problem ze sprężynką. Cofamy biały plasikowy opór dla osi silnika elektrycznego - ten element, który blokuje nam sprężynująca klapka. Cały czas mowa o białawej pokrywce mechanizmu. Zostawiamy ją w tej pozycji, łatwiej będzie potem założyć pokrywkę.
7. Wracamy do mechanizmu - Widzimy mnóstwo zielonego, klarownego smaru z lekkim brunatnym nalotem tu i ówdzie. U mnie było go tyle, że wystarczyłoby na kompletny serwis piast w trzech rowerach. Możliwe jest, że po jakimś czasie ta ilość smaru, jeśli ów się zetnie, zgęstnieje - może również częściowo blokować mechanizm. Czyścimy, wypłukujemy smar, wycieramy, itp. Ale jeszcze nie rozbieramy.
8. Patrzymy na czysty mechanizm i dokładnie zapamiętujemy ułożenie przekładni względem siebie (zęby) i czerwonego koła zamachowego z tworzywa (lokalizacja trzpienia względem zastanej pozycji). Układ mechanizmu jest ważny, najlepiej zmontować całość jak była, niezależnie od tego, w jakim punkcie na szybie zablokowała się wycieraczka. Po ponownym uruchomieniu automat ustawi całość we właściwej pozycji spoczynkowej.
9. Ściągamy pierścień segera blokujący oś w tulei. Znajduje się on poniżej miejsca, gdzie uprzednio była przykręcona wycieraczka. Tym razem stoimy zdala od trawy. Zdejmujemy podkładkę. Odkładamy...
10. W tym momencie dobry mechanizm powinien się dać rozebrać poprzez proste wysunięcie elementów. Ja musiałem użyć młotka i dużej ilości odrdzewiacza - zabezpieczywszy obudowę i uderzywszy w szczyt osi od góry udało się całość poluzować, jednak z całkowitym demontażem nie poszło łatwo. Pomogło stopniowe obracanie osi i zalewanie odrdzewiaczem.
11. Po rozebraniu mamy w ręku korpus mechanizmu z silnikiem elektrycznym i koło zamachowe z czerwonego tworzywa z oczkiem na bolec zespołu przekładni. Oraz zespół, który jest zanitowany i nabity na oś wycieraczki. Oglądamy - jesli coś jest złamane (w co wątpię), czy wyrobione (raczej czerwone koło zamachowe) to na pewno trzeba poszukać drugiego dawcy. U mnie wszystko było ok, łącznie ze smarem. Jedynie oś była na tyle przerdzewiała, że zapiekła się w tulei i zablokowała całość. Stąd problemy z wyjęciem.
12. Czyścimy oś drucianą szczotą i papierem ściernym (np. 800) na ile się da, potem kombinujemy z oczyszczeniem wnętrza tulei. Np. za pomocą papieru ściernego i ołówka. Dokładnie wycieramy.
12a. Podpunkt dla tunerów. Na forum... Hyundaya
13. Sztukujemy nowy o-ring, wchodzący w rowek na szczycie osi. Powinien on blokować wodzie dostęp do środka.
14. Montujemy na sucho bez koła zamachowego, sprawdzając, czy oś pomimo nowego o-ringa obraca się bez oporów. Jeśli tak, rozbieramy. Odtwarzamy z pamięci układ mechanizmu i składamy wszystko dokładnie jak było z użyciem smaru, upychając go jak najwięcej na oś. Potem podkładka i seger. Teraz możemy włączyć zapłon, włączyć wycieraczkę, podpiąć zasilanie i sprawdzić, czy całość działa. odpinamy i wyłączamy zasilanie i zapłon.
15. Smarujemy przekładnie wg uznania i przykręcamy biał(aw)y dekiel mechanizmu, dociskając klapkę na sprężynce (patrz pkt. 6). Mocujemy sprytną czarną uszczelkę w oczku klapy (patrz pkt. 4). Zanim wsuniemy od środka mechanizm, pamiętamy o śrubach i ich uszczelkach. Przykręcamy. Od zewnątrz wciskamy kapturek na oś (patrz pkt. 3). Teraz ponownie włączamy zapłon i uruchamiamy wycieraczkę. Słuchamy uważnie i czekamy aż mechanizm wykona pełny cykl - obrót w lewo, powrót w prawo, pauza. Wyłączamy. W ten sposób silnik zatrzymuje się w pozycji spoczynkowej.
16. Ciepliwie montujemy poszycie klapy (patrz pkt. 2)
17. Przykręcamy ramię wycieraczki tak (patrz pkt. 1), by pióro skierowane było na prawo i jego czubek oparł się w okolicach małej brązowej kropki poddruku szyby. Jeśli coś nie będzie nam pasować, można sobie ramię ustawić wedle własnego uznania, ale tak, by nie waliło o blachę klapy.
18. Sprzątamy i myjemy ręce.
Pozdrawiam,
giezet









