C
cysio
Guest

Ostatnio zabrałem się za kluczyk bo raz działał raz nie. Na forum widziałem również kilka postów, więc do rzeczy. Jeżeli komuś nie dziwna lutownica i nie trzęsą mu się ręce to da sobie rade. Koszt naprawy to koszt wyłączników, które nabyłem w sklepie elektronicznym. Pokazałem panu jak to wygląda i dobrał bardzo podobny.
1. Najpierw ściągamy logo z kluczyka, np ostrym nożykiem trzeba je delikatnie wyłupać.

2. Wyciągamy baterię i odkręcamy śrubkę spod logo AR.

3. Wyciągamy najpierw blaszkę a nastepnie płytkę.

4. Poniżej widać uszkodzony wyłącznik (mikroswitch), który się rozpadł na 2 części - należy go wymienić.

5. Wylutowajuemy uszkodzony wyłącznik.
Tutaj uwaga aby nie przegrzać płytki, które jest dwustronna i łatwo można ją uszkodzić. Wyłącznik nie jest wlutowany na drugą stronę płytki lecz tylko powierzchniowo w 2 mijescach. Polecam użycie odsysarki do cyny i cienkiego grotu.

6. Nowe wyłączniki już czekają

7. A tu już wyłącznik wymieniony i wlutowany.

8. Wlutowany wyłącznik okazał się bardzo podobny, jednak nie taki sam. W związku z tym musisałem przyciąć około 1mm krzyżyka (bolca) od wewnętrznej strony przycisku. teraz działa idealnie.

9. Wszystko składamy w kolejności odwrotnej i sprawdzamy jak działa.
UWAGA: Nie ponoszę żadnej odpowiedzialności za straty lub błędy z Waszej strony.
Podaję tylko sposób w jaki ja naprawiłem swój kluczyk.
cysio