[159] kokekty wtrysków - wymiana koncówki wtrysku

pampik

Nowy
Rejestracja
Lis 14, 2010
Postów
2,138
Wiek
38
Lokalizacja
Tychy
Auto
była - AR 166 2.4 JTD / 159 1.9 JTDm 16V 07r - jest 159 2.4 210 :)
siema,

Nie dawno kupiłem 159 JTDm a jako że w sprawie aut jestem pedantyczny zacząłem sobie wszystko sprawdzać i tak natknąłem sie na temat korekt wtrysków. Jak sie u mnie okazało były one trochę rozjechane w szczególności na drugim cylindrze mianowicie :
1 cylinder 0,24
2 cylinder 1,81
3 cylinder - ,099
4 cylinder - 1,06

Tak więc jak radził Tomek_krk wymieniłem końcówkę wtrysku z czego relację przedstawiam poniżej.

Na początek osłona - IMG-20120915-00280.jpg
i ukazuje się nam komplet wtrysków.
W moim przypadku "podpał " wtrysk numer dwa. ( liczymy od rozrządu ) Tak więc aby go wyciągnąć musiałem też wyciągnąć wtrysk numer jeden ponieważ króciec do którego jest doprowadzane paliwo przeszkadzał w jego wyjęciu i stopka która go trzyma nie "puszczała". Tak więc byłem zmuszony wyciągnąć pierwszy i drugi wtrysk. Aby to zrobić najpierw trzeba odkręcić przewody doprowadzające paliwo i ściągnąć zawleczki z "przelewów". Następnie należy wszystko zabezpieczyć aby nie dostał sie tam żaden syf ( ja to zrobiłem taśmą i kawałkami materiału ) IMG-20120915-00281.jpg IMG-20120915-00282.jpg

Jak już macie wszystko zabezpieczone ( te otwory co zaznaczyłem na czerwono ) to możecie jakims śrubokrętem wyczyścić przestrzenie pod wtryskami i następnie przedmuchać np. kompresorem a jak nie macie to sprężonym powietrzem w puszcze do czyszczenia klawiatur. Chodzi o to żeby oczyścić powierzchnie wokół wtrysku aby bród nie dostał sie do cylindra podczas wyciągania wtrysku. Jak już macie czyste to teraz najgorsze co wymaga najwięcej cierpliwości czyli samo wyciąganie wtrysku. Najpierw musicie odkręcić "łapkę" trzymającą wtrysk a następnie najłatwiej jest go obruszać na boki ( dorabiałem klucz chyba z 28 na 29 ) Następnie innym kluczem zaparłem się o pokrywę zaworów i jednocześnie kręcąc kluczem na boki starałem sie wyciągnąć wtryskiwacz. Nie jest to łatwe i jak już pisałem wymaga cierpliwości. W moim przypadku jak już go wyciągnąłem przeszkadzała mi łapka którą musicie podnosić razem z wtryskiwaczem bo inaczej zablokuje sie Wam i trzeba a się szarpać :) Tak więc ja wyciągnąłem pierwszy i drugi wtrysk. Jak macie do wyciągnięcia tylko pierwszy to macie fajnie jak np trzeci czy czwarty to obawiam się że też będziecie musieli obruszać i chociaz delikatnie podniesc wtrysk wcześniejszy. Jedynym rozwiązaniem jakie uwalniałoby Was od wyciągania innego wtrysku to sytuacja kiedy śruba do której jest przykręcona łapka wykręciła by sie z pokwywy zaworów a nie sama nakretka z podkładką. Wtedy ze śruba wyszłaby łapka i spokojnie puściła wtrysk. Jak śruba zostaje to niestety łapka trzyma do wysokości śruby i nie ma jak tego wyciągnąc a przynajmiej mi sie nie udało. Jak wyciągniecie wtrysk to trzeba wydobyć podkładki. Aby to zrobić nabiłem na nie śrubokręt poruszałem i wyszły bez najmniejszych problemów. Teraz trzeba DOKŁADNIE oczyścić powierzchnie w środku. Jako że panuja tam dość wysokie temp i z zasady jest tam sucho to na drucie włożyłem do otworu w który wchodzi końcówka wtrysku kawałek szmaty i zatkałem go aby móc tam wprowadzić pistolet ze sprężonym powietrzem i wszystko wydmuchać a jednocześnie nie dopuścić żeby piasek sie dostał do cylindra. ( kawałek długiej szmaty z której na koncu drutu zrobiłem taką kuleczkę a drugi koniec materiału miałem pod ręką żeby to później wyciągnąc - musicie uważac żeby Wam nic nie spadło do cylindra! )

Jak już wyciągniecie wtrysk i macie go zabezpieczony - IMG-20120915-00286.jpg
odkręcacie końcówkę. Jest ona na klucz 15 i na prawdę mocno przykręcona więc nie bójdzie sie użyć siły. Jak odkręcicie to ukaże sie wam taki widok IMG-20120915-00287.jpgIMG-20120915-00288.jpg tutaj musicie zwrócić uwagę na te 3 otwory i na podkładkę miedzy iglica a sprężynką wtrysku. Nowa końcówka musi idealnie sie wpasować w te " bolce" Skręcacie i macie końcówkę wymienioną. Teraz ( akurat u mnie ) problemem była podkładka wtrysku ( ta miedziana) która różniła sie od tej która była ori i ciężka wchodziła na końcówkę wtrysku. Jako że nie chciałem jej szlifować ani w żadne sposób obrabiać postanowiłem ją podgrzać, szybko wrzucić do otworu wtrysku i wcisnaśłem wtrysk który wszedł bez problemu i natychmiast przykręciłem" łapkę" która go trzyma. Tak samo zrobiłem z pierwszym wtryskiem. Następnie skręcacie wszystko z powrotem i odpalacie. Mi odpalił za drugim razem jak pompa nabiła ciśnienia do szyny.

A tutaj korekty zaraz po wymianie końcówki :
Bez tytułu.jpg

Widać troszeczkę jeszcze szaleją ale od razu widać poprawę. Przejadę jakieś 200 km i znowu sprawdzę korekty. Jak na razie widać że jest OK


pozdro







 

Załączniki

  • IMG-20120915-00281.jpg
    IMG-20120915-00281.jpg
    126.4 KB · Wyświetleń: 1,212
  • IMG-20120915-00282.jpg
    IMG-20120915-00282.jpg
    139.6 KB · Wyświetleń: 1,158
Ostatnia edycja:
Dorzucam schemat, którego mi brakowało przy samej wymianie :-) Łatwo się pogubić gdzie powinien się znaleźć element nr.18 po prawej stronie i przy złym jego włożeniu wychodzą bzdurne korekty typu -3,5.

Bosch 0445120066.png
 
Amortyzatory
Powrót
Góra