S
Starscream
Guest
Proces prosty, jak ktoś ma zacięcie do majsterkowania. Najpierw musimy udać się do Obi, lub czegoś w tym stylu i kupić pręt do przesuwania żaluzji. Musi być koniecznie pełny, nie może być pusty w środku. Za kwotę 9.90 nabywamy dwa pół metrowej długości pręty pleksi o średnicy ok 8mm. Wystarczy nam to na jakieś 6 ringów, więc można się mylić :wink:
1. Ucinamy taką długość pręta, jaką chcemy mieć średnicę ringa-plus po jakieś 3 cm po obu stronach, żebyśmy mieli za co złapać po wyciągnięciu z piekarnika-później to odetniemy.
2. Wkładamy pojedynczo pręty-najpierw jeden, wyginamy, później dopiero drugi. Ustawiamy piekarnik na 150 st C i trzymamy w nim pręt jakieś 10 min. Oczywiście różne piekarniki mogą działać różnie.
3. Szukamy jakiejś puszki, słoika, szklanki która będze pasowała nam średnicą i wokół niej owijamy nagrzany pręt-uwaga lepiej to robić w skórzanych rękawiczkach-jest dość gorący :mrgreen: Otrzymujemy takie coś:

Przycinamy to na długość, jaką chcemy mieć.
4. bierzemy wiertło o takiej średnicy jak dioda którą umieścimy w ringu i wiercimy otwór:

5. Podwędzamy Żonie, Narzeczonej, Dziewczynie, Mamie (no, chyba że ktoś z Was maluje paznokcie
) lakier bezbarwny do paznokci i malujemy wywiercone otwory-to poprawia przejrzystość i lepiej będzie ring świecił:

6. Bierzemy się za diody-ja kupiłem 12V białe diody i rezystorki dobrane do nich, po to, by wyrównywały napięcie i by diody świeciły jak najdłużej. Koszt jednej takiej diody to 4.20, ja potrzebowałem 4 na dwa ringi. Lutujemy rezystory do nóżki plusowej, dłuższej z reguły i taki mamy widok:

I tu moja uwaga: musicie od razu podłączyć diody właściwie, gdyż zmieniona nawet na chwilę polaryzacja spali diody. Czyli plus do plusa, minus do minusa
7. Kiedy lutowaliśmy diody, lakier zasechł i można wsunąć diody na miejsce, tzn w wywiercone otwory:

Nie zwracajcie uwagi na to, że na diodach nie ma jeszcze rezystorów, dolutwałem je trochę później ale Wam polecam kolejność opisaną wyżej :wink:
8. Dalej nacinamy ringi na obwodzie, po to, by światło z diody załamywało się na całym obwodzie ringa:

9. Odrysowujemy na folii samoprzylepnej kształt ringa i przyklejamy do na tej stronie, na której wykonaliśmy wcześniej nacięcia.Poprawi to odbłysk światła i sprawi, że ringi będą widoczne nawet za dnia:

Można taką folię kupić w każdym dobrym papierniczym sklpie.
10. Na oba końce ringów zakładamy koszulkę termokurczliwą, która unieruchomi nam diody i dodatkowo skieruje strumień światła z diody na ring:

11. Przyklejamy do obudowy lampy ring, okablowujemy go i podłączamy do świateł pozycyjnych. Brązowy kabel, który jest w nich jest minusem (przynajmniej u mnie):

Ja przykleiłem żywicą epoksydową, dwu składnikową-mam nadzieję, że będzie oki, jak na razie dobrze się trzyma :>> Składamy lampę w całość i biegiem testujemy nasze Angel Eye:

Miłej zabawy, jak coś śmiało pytać :>>> 8)
1. Ucinamy taką długość pręta, jaką chcemy mieć średnicę ringa-plus po jakieś 3 cm po obu stronach, żebyśmy mieli za co złapać po wyciągnięciu z piekarnika-później to odetniemy.
2. Wkładamy pojedynczo pręty-najpierw jeden, wyginamy, później dopiero drugi. Ustawiamy piekarnik na 150 st C i trzymamy w nim pręt jakieś 10 min. Oczywiście różne piekarniki mogą działać różnie.
3. Szukamy jakiejś puszki, słoika, szklanki która będze pasowała nam średnicą i wokół niej owijamy nagrzany pręt-uwaga lepiej to robić w skórzanych rękawiczkach-jest dość gorący :mrgreen: Otrzymujemy takie coś:

Przycinamy to na długość, jaką chcemy mieć.
4. bierzemy wiertło o takiej średnicy jak dioda którą umieścimy w ringu i wiercimy otwór:

5. Podwędzamy Żonie, Narzeczonej, Dziewczynie, Mamie (no, chyba że ktoś z Was maluje paznokcie

6. Bierzemy się za diody-ja kupiłem 12V białe diody i rezystorki dobrane do nich, po to, by wyrównywały napięcie i by diody świeciły jak najdłużej. Koszt jednej takiej diody to 4.20, ja potrzebowałem 4 na dwa ringi. Lutujemy rezystory do nóżki plusowej, dłuższej z reguły i taki mamy widok:

I tu moja uwaga: musicie od razu podłączyć diody właściwie, gdyż zmieniona nawet na chwilę polaryzacja spali diody. Czyli plus do plusa, minus do minusa
7. Kiedy lutowaliśmy diody, lakier zasechł i można wsunąć diody na miejsce, tzn w wywiercone otwory:

Nie zwracajcie uwagi na to, że na diodach nie ma jeszcze rezystorów, dolutwałem je trochę później ale Wam polecam kolejność opisaną wyżej :wink:
8. Dalej nacinamy ringi na obwodzie, po to, by światło z diody załamywało się na całym obwodzie ringa:

9. Odrysowujemy na folii samoprzylepnej kształt ringa i przyklejamy do na tej stronie, na której wykonaliśmy wcześniej nacięcia.Poprawi to odbłysk światła i sprawi, że ringi będą widoczne nawet za dnia:

Można taką folię kupić w każdym dobrym papierniczym sklpie.
10. Na oba końce ringów zakładamy koszulkę termokurczliwą, która unieruchomi nam diody i dodatkowo skieruje strumień światła z diody na ring:

11. Przyklejamy do obudowy lampy ring, okablowujemy go i podłączamy do świateł pozycyjnych. Brązowy kabel, który jest w nich jest minusem (przynajmniej u mnie):

Ja przykleiłem żywicą epoksydową, dwu składnikową-mam nadzieję, że będzie oki, jak na razie dobrze się trzyma :>> Składamy lampę w całość i biegiem testujemy nasze Angel Eye:

Miłej zabawy, jak coś śmiało pytać :>>> 8)