Użytkownik Romeo
Wymiana emblematu Alfa Romeo na masce 156
Jako że wiosna nastała i trzeba było doprowadzić auto to stanu " salonowego " zabrałem się za wymianę jakże ważnego a wyblakniętego emblematu . Korzystając z podpowiedzi na forum przystąpiłem do wymiany tego elementu i przygotowałem mini foto story. Z narzędzi potrzebne będą : klucz 10 , klucz 8 lub 6, wkrętak płaski , wiertarka , ostre wiertło. Poza tym z 1 godzinka wolnego czasu.
1.
Grill, atrapa , scudetto przykręcone jest do maski 5 śrubami . Aby rozdzielić mechanicznie te dwa psujące do siebie elementy koniecznie potrzebny jest nam klucz 10 " . Idzie lekko bez większych problemów -
Po tej operacji mamy już scudetto w naszych rękach

2.
Następnie odkręcamy jedną środkową śrubę kluczem nr.8 . Konieczne w celu rozdzielenia srebrnej ramki od czarnego plastiku . Z tą śrubą też nie ma większych problemów.

3.
A teraz już będzie trudniej.
Srebrna część jest mocowana za pomocą 5 zatrzasków do czarnego plastiku, rozdzielać trzeba bardzo ostrożnie aby ich nie wyłamać . Czarny plastik jest dużo twardszy i odporniejszy niż srebrny . Delikatnie podważamy po jednym i rozdzielamy . Ja w trakcie prac straciłem 1 z 5 zatrzasków
.


4. Następnie musimy oddzielić znaczek od srebrnej części .
Znaczek jest przytwierdzony za pomocą taśmy dwustronnie klejącej na całym obwodzie oraz dwóch zabezpieczających , sprężynujących podkładek nałożonych na bolce od tyłu . O ile z podkładkami pójdzie łatwo to z taśmą już nie. Na forum pisano już o podważaniu znaczka , odcinaniu żyłką i o przewierceniu go na wylot . Wybrałem ten ostatni jako najbardziej inwazyjny dla znaczka a najmniej dla niklowanego elementu.
Nawiercamy kilka otworów koło siebie , uważając aby w dolnej części nie przewiercić się na wylot przez scudetto
( mnie się prawie udało ). W górnej jest więcej przestrzeni pomiędzy znaczkiem a plastikiem.
Jak już mamy przygotowane otwory to wkładamy w nie jakiś haczyk lub coś w podobny kształcie . Ja wykorzystywałem bardzo wąskie zakończone pod kątem prostym wygięte szczypce . Następnie z wyczuciem otwór po otworze staramy się oderwać znaczek. Mój trzymał się bardzo mocno i dopiero po kilkunastu próbach w różnych otworach zaczął puszczać . Najlepiej zacząć od górnej części . A nawiercony znaczek wygląda tak :

5. Teraz pozostaje tylko zamocować znaczek i złożyć wszystko w całość w odwrotnej kolejności.
Jeszcze tylko mała uwaga. Ja nie przykleiłem znaczka taśmą do plastiku . Mam zamiar wymienić wkrótce jeszcze tą niklowaną część scudetto . I żeby zaoszczędzić sobie kolejnej pracy zastosowałem taki patent.
Na dwa bolce z tyłu znaczka nakręciłem małe nakrętki . Metal ( tworzywo) z którego jest znaczek jest miękki i bez problemu się nagwintował podczas nakręcania . Dla pewności zabezpieczyłem jeszcze nakrętki koszulkami termokurczliwymi.
Rozwiewam już wątpliwości - znaczek trzyma się jak przyspawany - nie idzie go ruszyć . A w razie konieczności demontażu obejdzie się bez zniszczeń.

6. Teraz pozostaje już tylko cieszyć oko wspaniałym widokiem


Korzystając z okazji można a nawet trzeba dokładnie wyczyścić wszystkie elementy składowe scudetto
Podziękowanie za post / Lubi to

Ja od siebie chciałbym tylko dodać, że w 156 po lifcie także można wymienić sam znaczek,a nie z całym "motylkiem". Najlepszą metodą jest ta z nawiercaniem przedstawiona przez kolegę wyżej. Taśma dwustronna tak mocno trzyma,że chyba nie ma innej opcji aby wyciągnąć stary znaczek 
Podziękowanie za post / Lubi to
-
-
Użytkownik Embrion
Zakładki