Joł
W nieoficjalnej grupie alfaholików na FB ktoś napisał, że to "jedne z najlepiej wydanych 14 zł, jakie tutaj widział", więc postanowiłem się podzielić 
Czego potrzebujemy:
- Taśma malarska
- Folia
- Papier ścierny
- Benzyna ekstrakcyjna i szmatka
- Lakier strukturalny (w moim przypadku K2 - koszt około 14 zł)
- 2 godziny czasu (głównie na oklejanie)
Planowałem malowanie w garażu, ale przed domem nawinęła się żona i pomogła oklejać
Oklejonym autem do garażu bym nie dojechał, więc zaryzykowałem i nawet wiatr zbytnio nie zepsuł efektu. Trzeba tylko pilnować pyłków i śmieci, ale lakier schnie tak szybko, że spokojnie między warstwami zdążymy usunąć zabrudzenia.
Dodam jeszcze na wstępie, że nie jestem lakiernikiem ani mechanikiem i puszkę z lakierem strukturalnym miałem w ręce pierwszy raz w życiu. Jedynie przed położeniem go na auto sprawdziłem działanie na kawałku plastiku leżącym obok. Myślę, że każdy sobie z tym poradzi, a wiemy doskonale, jak te słupki wyglądają po 10-12 latach użytkowania, wystawiania na słońce i mycia na bezdotykowych myjniach. No ale do rzeczy.
Co robimy:
1. Matowimy powierzchnię. Nie trzeba zdzierać lakieru do zera - na ostatnim słupku za tylnymi drzwiami (który łuszczy się najbardziej) pod lakierem mamy blachę, a na niej wyjdzie nieco inna faktura po lakierowaniu niż na plastiku, więc lepiej nie przesadzać. Najważniejsze, żeby usunąć łuszczący się lakier i uzyskać jak najbardziej równą grubość powierzchni. U mnie wskoczył papier 60 i potem 100, ale nie ma to chyba większego znaczenia. Planowałem 1000, ale zrezygnowałem z tego pomysłu, żeby nie wyszło zbyt gładko - lakier strukturalny musi się do czegoś przyczepić, więc wystarczy pozdzierać odpadające resztki fabrycznego lakieru.
2. Czyścimy dokładnie benzyną ekstrakcyjną i zostawiamy do wyschnięcia (odparowania).
3. Oklejamy.
4. Lakierujemy. Wystarczą 2 warstwy, ale ja zrobiłem 3-4, żeby zamaskować odsłoniętą blachę i otrzymać równą powierzchnię (patrz pkt 1). Malujemy z odległości ok. 30 cm w odstępach 8-10 minut.
5. Po ostatniej warstwie dość szybko odklejamy folię (nie może zostać za długo, ale to chyba wie każdy, kto kiedykolwiek coś malował).
Nie robiłem dokładnych zdjęć przed, ale tu widać po kolei jak zachodziły zmiany:

Na drugi dzień po lakierowaniu byłem na myjni, od czasu zabiegu myłem auto już 5-6 razy i wszystko się trzyma. Słońce, deszcz - zero problemów, ale to tak przyjemna i prosta robota, że mogę ją powtarzać co parę lat
PS. Planuję jeszcze pomalować w ten sposób plastik wokół lusterek, natomiast ma on nieco inną fakturę - jest gładki i śliski. Ma ktoś doświadczenie z taką powierzchnią? Znajomy niedawno pomalował tym samym lakierem podszybie i wszystko się łuszczy i odpada (a tam jest podobna powierzchnia). Obstawiam, że coś po prostu skopał, ale nie widziałem tego niestety na żywo. Jedyne, co wiem, to to, że między warstwami miał przerwy 20-minutowe - moim zdaniem zdecydowanie za długie. Jeśli ktoś ma jakieś wskazówki w tym temacie, będę wdzięczny za informację.
Mam nadzieję, że pomogłem
PPS. Jedno ze zdjęć w pełnej rozdzielczości - tu niestety się nie mieści, a nie mogę wstawić normalnego linku, bo mam za mało postów na forum -_-" Widać na nim dobrze strukturę plastiku, jakiej nadaje lakier. Moim zdaniem efekt jak na niejednym plastikowym zderzaku prosto z fabryki, w dotyku również jest bardzo przyjemnie:
s22.postimg.cc/6m0uai36p/20180615_182704.jpg
Czego potrzebujemy:
- Taśma malarska
- Folia
- Papier ścierny
- Benzyna ekstrakcyjna i szmatka
- Lakier strukturalny (w moim przypadku K2 - koszt około 14 zł)
- 2 godziny czasu (głównie na oklejanie)
Planowałem malowanie w garażu, ale przed domem nawinęła się żona i pomogła oklejać
Dodam jeszcze na wstępie, że nie jestem lakiernikiem ani mechanikiem i puszkę z lakierem strukturalnym miałem w ręce pierwszy raz w życiu. Jedynie przed położeniem go na auto sprawdziłem działanie na kawałku plastiku leżącym obok. Myślę, że każdy sobie z tym poradzi, a wiemy doskonale, jak te słupki wyglądają po 10-12 latach użytkowania, wystawiania na słońce i mycia na bezdotykowych myjniach. No ale do rzeczy.
Co robimy:
1. Matowimy powierzchnię. Nie trzeba zdzierać lakieru do zera - na ostatnim słupku za tylnymi drzwiami (który łuszczy się najbardziej) pod lakierem mamy blachę, a na niej wyjdzie nieco inna faktura po lakierowaniu niż na plastiku, więc lepiej nie przesadzać. Najważniejsze, żeby usunąć łuszczący się lakier i uzyskać jak najbardziej równą grubość powierzchni. U mnie wskoczył papier 60 i potem 100, ale nie ma to chyba większego znaczenia. Planowałem 1000, ale zrezygnowałem z tego pomysłu, żeby nie wyszło zbyt gładko - lakier strukturalny musi się do czegoś przyczepić, więc wystarczy pozdzierać odpadające resztki fabrycznego lakieru.
2. Czyścimy dokładnie benzyną ekstrakcyjną i zostawiamy do wyschnięcia (odparowania).
3. Oklejamy.
4. Lakierujemy. Wystarczą 2 warstwy, ale ja zrobiłem 3-4, żeby zamaskować odsłoniętą blachę i otrzymać równą powierzchnię (patrz pkt 1). Malujemy z odległości ok. 30 cm w odstępach 8-10 minut.
5. Po ostatniej warstwie dość szybko odklejamy folię (nie może zostać za długo, ale to chyba wie każdy, kto kiedykolwiek coś malował).
Nie robiłem dokładnych zdjęć przed, ale tu widać po kolei jak zachodziły zmiany:

Na drugi dzień po lakierowaniu byłem na myjni, od czasu zabiegu myłem auto już 5-6 razy i wszystko się trzyma. Słońce, deszcz - zero problemów, ale to tak przyjemna i prosta robota, że mogę ją powtarzać co parę lat
PS. Planuję jeszcze pomalować w ten sposób plastik wokół lusterek, natomiast ma on nieco inną fakturę - jest gładki i śliski. Ma ktoś doświadczenie z taką powierzchnią? Znajomy niedawno pomalował tym samym lakierem podszybie i wszystko się łuszczy i odpada (a tam jest podobna powierzchnia). Obstawiam, że coś po prostu skopał, ale nie widziałem tego niestety na żywo. Jedyne, co wiem, to to, że między warstwami miał przerwy 20-minutowe - moim zdaniem zdecydowanie za długie. Jeśli ktoś ma jakieś wskazówki w tym temacie, będę wdzięczny za informację.
Mam nadzieję, że pomogłem
PPS. Jedno ze zdjęć w pełnej rozdzielczości - tu niestety się nie mieści, a nie mogę wstawić normalnego linku, bo mam za mało postów na forum -_-" Widać na nim dobrze strukturę plastiku, jakiej nadaje lakier. Moim zdaniem efekt jak na niejednym plastikowym zderzaku prosto z fabryki, w dotyku również jest bardzo przyjemnie:
s22.postimg.cc/6m0uai36p/20180615_182704.jpg
Załączniki
-
20170731_181610.jpg68.3 KB · Wyświetleń: 13 -
20180615_184954.jpg54.3 KB · Wyświetleń: 15 -
20180615_175410.jpg85.1 KB · Wyświetleń: 14 -
20180615_182714.jpg69.3 KB · Wyświetleń: 15 -
20180615_192053.jpg71.8 KB · Wyświetleń: 13 -
20170731_182538_01.jpg83.8 KB · Wyświetleń: 14 -
20180615_184954.jpg30.5 KB · Wyświetleń: 13
Ostatnia edycja: