No to ja wsadzę patyk w kopic mrówek :mrgreen:
Mam civic'a 6 generacji, kupiłem ze stanem licznika 75000km,
teraz ma 137000km. Od nowości samochód nie miał wymienianych ani
wahaczy ani amortyzatorów, ani końcówek (mam książkę serwisową).
Ja jak widać zrobiłem ~60000km i również nic nie wymieniałem.
Ale do rzeczy: po tym przebiegu nic w zawieszeniu nie stuka, nie piszczy, nie trzeszczy, przeglądy przechodzi śpiewająco. A auta nie oszczędzam.
Po prostu coś mi tu śmierdzi jak czytam że ludzie w przypadkach ekstremalnych
wymieniają co 8-11tyś jakieś wahacze, a po 30000km to taki
standard: czas na wymianę. Coś jest nie w porządku bo to te same polskie
drogi są po których ja jeżdżę.
Nie zrozumcie mnie źle, ja uwielbiam AR i teraz zbieram na GTV '95-'05
i w końcu takową nabędę, ale podobnie z zawieszeniem miałem w 166...
chcę tylko powiedzieć że coś jest nie w porządku, w Audi też jest wielowahaczowe
zawieszenie o podobnych parametrach a tragedii nie ma.
Nie wiem, wina kiepskich zamienników? A może wada produkcyjna/projektowa?