jak czesto naprawiacie zawieszenie??

  • Autor wątku Autor wątku grabo_s
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Wiatam ja ostatnio wymienialem wachacze i łączniki satbilizatorai za wszystko zapłaciełem 630 zł, wystraszyłem sie, ze przepłaciłem ale jak czytam to mysle ze nie jest tak zle. Za wachacze zaplacielem 414, łączniki 80 i robocizne 140. Myslalem ze mnie to mniej szarpnie, co o tym myslicie?? Pozdrawiam
 
Odpowedź na pytanie z tematu:
Zbyt często (dzięki naszym wspaniałym drogom).

:twisted: :twisted: :twisted:

Ja zapłaciłem za wymianę wahaczy przednich 400 zł (z częściami) i ustawieniem zbieżności.
Aha, i jeszcze w tym była wymiana końcówki drążka (z częścią). Chyba nie przepłaciłem :D
Tyle że mam mechanika od AlfaRomeo, pod ręką.
 
aha a jakie zakładałes Lopeziusie, bo ja jeden delphi, a drugi trw, do tego dwa łączniki stabilizatora, tez w warsztacie od alf romeo;)myslalem ze sie w 500 zmieszcze, ale sie nie udalo, niestety:/
 
dzida84 napisał:
aha a jakie zakładałes

I don't know :|?: , niestety firmy nie znam, to było na szybko, mechanik stwierdził że do wymiany więc poszliśmy do sklepu obok zapytać czy mają, mieli po 100 za sztukę to kupiłem i założyliśmy. Jakie nie wnikałem, po prostu wahacze do 145.
 
ja kupiłem same sinenbloki co mnie kosztowało 140zł na oba wachacze.Wymieniłem je sam włącznie z matażem co naprawdę nie jest trudne potem tylko ustawienie zbieżności i na 30 tyś km mam spokój
 
Znajomy w nowej 166 3.0 zmienił wahacz górny z przodu po około 3 tygodniach i stanie licznika 11000.
 
Brzoza napisał:
luis napisał:
i na 30 tyś km mam spokój

:shock: ja na swoich wahaczach zrobiłem 8 tys i w tym tygodniu musze je wymienić
nie kupuj najtanszego szmelcu to nie bedziesz nazekal.wachacze wytrzymuja ok 80..100 tys km! z jedna wymiana silentblokow !napewno nie te za 100 zl sztuka :mrgreen:
 
No coż ja dzisiaj swoja Alfinke odebrałam znów od mechanika :evil: równiez zmiana wachaczy tylko troche wiecej :shock: mnie kosztowały niż 100zł :evil:
 
lesio146 napisał:
Brzoza napisał:
luis napisał:
i na 30 tyś km mam spokój

:shock: ja na swoich wahaczach zrobiłem 8 tys i w tym tygodniu musze je wymienić
nie kupuj najtanszego szmelcu to nie bedziesz nazekal.wachacze wytrzymuja ok 80..100 tys km! z jedna wymiana silentblokow !napewno nie te za 100 zl sztuka :mrgreen:

Poprostu wstawiłem do warsztatu i takie mi założyli.
a teraz szukałem i znalazłem vemy za 147zł sztuka, opłaca się?
 
Robert - usunięty?
o co chodzi?


te wahacze po 8kkm to trochę przesada.
Ale jak pisałem, koledze oryginał wytrzymał 11kkm.

Cholera wie ile maja moje wahacze, ale przejechałe 8kkm i jak na razie OK.
I mam nadzieję ze tak zostanie.
 
thing napisał:
Wszystko zależy od producenta tych końcówek , wejdz sobie na stronę Intercarsu i zobaczysz za co i ile sie płaci
 
to i ja się doczepie ;)

mam do zrobienia przednie zawieszenia a dokładnie wahacze (jeszcze nie jest pilnie ale delikatne stuki już słyszę)
Całe przednie zawieszenie robiłem około 15tyś temu a wahacze wówczas zakupiłem na allegro za cenę 96zł/sztuka (chyba)

Teraz Panowie proszę podpowiedzcie mi jakie wahacze (marka) jest najlepsza bądź dobra ponieważ już nie chcę oszczędzać i mieć coś co pojeździ dłużej :>>>

pozdrawiam
 
Brzoza napisał:
ja na swoich wahaczach zrobiłem 8 tys i w tym tygodniu musze je wymienić
Ja na swoich mam zrobione 16kkm i też do wymiany..

lesio146 napisał:
nie kupuj najtanszego szmelcu to nie bedziesz nazekal.
A co powiesz na moje TRW po 200pln za sztuke :?: Jakoś też nie dały rady.. ;//

Czy ma ktoś wiedzę na temat wahaczy Moog :?:
Mechanik powiedział mi, że robi je ta sama fabryka co wahacze TRW. Wie ktoś coś na ten temat :?:
 
No to ja wsadzę patyk w kopic mrówek :mrgreen:

Mam civic'a 6 generacji, kupiłem ze stanem licznika 75000km,
teraz ma 137000km. Od nowości samochód nie miał wymienianych ani
wahaczy ani amortyzatorów, ani końcówek (mam książkę serwisową).
Ja jak widać zrobiłem ~60000km i również nic nie wymieniałem.

Ale do rzeczy: po tym przebiegu nic w zawieszeniu nie stuka, nie piszczy, nie trzeszczy, przeglądy przechodzi śpiewająco. A auta nie oszczędzam.

Po prostu coś mi tu śmierdzi jak czytam że ludzie w przypadkach ekstremalnych
wymieniają co 8-11tyś jakieś wahacze, a po 30000km to taki
standard: czas na wymianę. Coś jest nie w porządku bo to te same polskie
drogi są po których ja jeżdżę.

Nie zrozumcie mnie źle, ja uwielbiam AR i teraz zbieram na GTV '95-'05
i w końcu takową nabędę, ale podobnie z zawieszeniem miałem w 166...
chcę tylko powiedzieć że coś jest nie w porządku, w Audi też jest wielowahaczowe
zawieszenie o podobnych parametrach a tragedii nie ma.

Nie wiem, wina kiepskich zamienników? A może wada produkcyjna/projektowa?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra