[155] Naprawa tylnego zawieszenia

Dawid_S

Nowy
Rejestracja
Cze 12, 2011
Postów
272
Auto
155
Mam pękniętą sprężynę po prawej stronie i wylane oba amortyzatory - wszystko tył. Wiem już ile kosztują sprężyny oraz amorki (wszystko biorę ze średniej półki). Jednak wydaje mi się, że ich wymiana nie wystarczy, bo cały tył okropnie stuka (zwłaszcza strona z pękniętą sprężyną). Jeździłem tak jakiś czas (kilka m-cy), bo nie miałem funduszy na naprawę :/

Tak więc napiszcie mi proszę jakie jeszcze elementy są na pewno zużyte i będę musiał kupić? Wolę kupić wszystko, żeby ni płacić dwa razy za robociznę.
 
Tylne koła uciekają Ci dołem na boki?
Jeśli tak to jeszcze zestawy naprawcze łożysk wachacza.
 
Nie, jedno stało krzywo kiedyś (jeszcze przed awarią amorów i sprężyn) to został właśnie zestaw naprawczy zastosowany. Przyjrzę się ponownie jutro, ale wydaje mi się, że oba koła stoją prosto.

Może jakieś poduszki amortyzatorów, odboje, gumy? Nie wiem jak to wygląda, bo nigdy nie naprawiałem aż tak mocno zawieszenia (zawsze tylko jakieś pojedyncze części).
 
Wymień wszystko co gumowe! To już raczej groszowe sprawy są. I na kilka najbliższych lat będziesz miał b=tylny zawias z bańki :)

- - - Updated - - -

http://allegro.pl/zestaw-naprawczy-wahacza-tyl-alfa-romeo-146-155-kp-i3467837105.html
 
Poza tym tył w 155 jest prosty jak konstrukcja cepa :D
Jedyną zagadką dla początkujących jest górne mocowanie amortyzatorów: musisz zdjąć tylne koło i szukać zaślepki wewnątrz nadkola: pod nią znajdziesz śrubę mocującą. Będziesz potrzebował nasadową 17 z dość długą przedłużką. I uważaj, żeby nie zgubić nasadki: ja przez nieuwagę wrzuciłem 2 sztuki w podłużnicę :D
Dolny odbój sprężyny odkręcasz nasadową 10 i to wszystko, sprężyna wtedy sama wyjdzie - nawet nie trzeba się specjalnie siłować.
 
Ostatnia edycja:
Poza tym tył w 155 jest prosty jak konstrukcja cepa :D
Jedyną zagadką dla początkujących jest górne mocowanie amortyzatorów: musisz zdjąć tylne koło i szukać zaślepki wewnątrz nadkola: pod nią znajdziesz śrubę mocującą. Będziesz potrzebował nasadową 17 z dość długą przedłużką.
Dolny odbój sprężyny odkręcasz nasadową 10 i to wszystko, sprężyna wtedy sama wyjdzie - nawet nie trzeba się specjalnie siłować.
Sprężyna wyjdzie sama???Raczej nie.Bez ściągacza czy jak kto woli ściskacza do sprężyn się nie obejdzie by wyjąć sprężynę.Mimo budowy zbliżonej do cepa trzeba wiedzieć jak się zabrać do tego ;)
 
Ostatnia edycja:
Sprężyna wyjdzie sama???Raczej nie.Bez ściągacza czy jak kto woli ściskacza do sprężyn się nie obejdzie by wyjąć sprężynę.

Jak masz odkręcony amortyzator to wyjęcie tylnej sprężyny jest dziecinnie proste.
Nie potrzeba żadnych dodatkowych, specjalistycznych narzędzi. Wiem, bo w swojej poprzedniej 155 sam - w garażu - wymieniałem amortyzatory i sprężyny.
 
Jak masz odkręcony amortyzator to wyjęcie tylnej sprężyny jest dziecinnie proste.
Nie potrzeba żadnych dodatkowych, specjalistycznych narzędzi. Wiem, bo w swojej poprzedniej 155 sam - w garażu - wymieniałem amortyzatory i sprężyny.
No to gratuluje wyjęcia sprężyny bez ściskania jej.No jak piszesz że to dziecinnie proste to gdybym tego nie robił to może bym uwierzył.
 
No jak piszesz że to dziecinnie proste to gdybym tego nie robił to może bym uwierzył.
to może nie posiadasz odpowiednich umiejętności manualnych :P bo ostatnio tez wymieniałem bez ścisków i poszło szybko...
 
K..wa, to ja tyle bluzgów posłałem przy wymianie a Wy mi mówicie że wystarczy amorki odkręcić które i tak mam wymienić?!
To skoro tak zeszło to jak składaliście?? Opierając wahacz na kołku i opuszczając auto żeby sprężynę ścisnęło??
 
K..wa, to ja tyle bluzgów posłałem przy wymianie a Wy mi mówicie że wystarczy amorki odkręcić które i tak mam wymienić?!
To skoro tak zeszło to jak składaliście?? Opierając wahacz na kołku i opuszczając auto żeby sprężynę ścisnęło??
Są jak widzisz "zdolni manualnie" :)
 
Gdybym ich nie znał to bym nie uwierzył, ale że znam to czekam na dokładne info.
 
Opierając wahacz na kołku i opuszczając auto żeby sprężynę ścisnęło??

Właśnie tak a na samym końcu przykręcić dolne mocowanie amortyzatora.
Ja sobie do tej operacji zakładałem koło, tak było zdecydowanie łatwiej. Ciężar koła podczas podnoszenia samochodu opuszczał wahacz i wtedy sprężyna wychodziła bez problemu a przy opuszczaniu samochodu łatwiej było złapać dół amortyzatora.

EDIT: Nie mogę uwierzyć, że grzybek - który ma 155 w małym palcu - czegoś się ode mnie nauczył :D
 
Ostatnia edycja:
Hehe, akurat to był pierwszy raz kiedy coś robiłem przy tylnym zawieszeniu:)
 
Sprężyna wyjdzie sama???Raczej nie.Bez ściągacza czy jak kto woli ściskacza do sprężyn się nie obejdzie by wyjąć sprężynę.Mimo budowy zbliżonej do cepa trzeba wiedzieć jak się zabrać do tego ;)

jako że mam 146 i już robiłem łożyska wahaczy z tyłu (bez zdejmowania baku dodam :) , kto robił wie o co chodzi po tamtej stronie ) , to się wtrącę ,
tak sprężyna sama zejdzie pod warunkiem że odkręcimy stabilizator (3 śruby) od tego wahacza i odczepimy górny odbojnik sprężyny ( ale zazwyczaj ten odbojnik leży w środku sprężyny bo się oderwał , TTTM ) , odkręcamy mocowanie przewodów hamulcowych od wahacza i wtedy nie ma najmniejszego problemu z wyjęciem sprężyny bez ściągaczy ;

a zerwany odbojnik można ''zregenerować '', wystarczy długa śruba , nawiercić odbój i już możemy sobie odbój przykręcać\odkręcać do ramy zawieszenia , ja tak mam w mojej 146jtd
 
W sumie racja.Da radę bez narzędzi.Tylko po co się tak męczyć?
Prawa strona bez wyjęcia zbiornika to nie problem.
Nie miałeś problemu bez ściśnięcia sprężyny przy montażu by guma która jest między sprężyną a wahaczem ułożyła się jak należy?
Ja zakładałem nowe(orginały)i musiałem się pomęczyć chwilkę by "usiadła"sprężyna jak trzeba na gumie.
 
Ostatnia edycja:
W sumie racja.Da radę bez narzędzi.Tylko po co się tak męczyć?
Nie miałeś problemu bez ściśnięcia sprężyny przy montażu by guma która jest między sprężyną a wahaczem ułożyła się jak należy?

nie , wazelina techniczna i guma fajnie wchodziła


BTW a śruba wahacza od strony baku to nie taka drobnostka , bo jak się zapiecze to niektórzy ściągają bak , a ja przyspawałem długi pręt do łba śruby i zrobiłem wybijak :) , było ciężko ale poszło , już tak w dwóch 146 robiłem :)
 
Wymień wszystko co gumowe! To już raczej groszowe sprawy są. I na kilka najbliższych lat będziesz miał b=tylny zawias z bańki :)

- - - Updated - - -

http://allegro.pl/zestaw-naprawczy-wahacza-tyl-alfa-romeo-146-155-kp-i3467837105.html
Zestaw naprawczy wahacza na lewej stronie był stosowany jakiś czas temu, ale jeszcze we wtorek pooglądamy to dokładniej z mechanikiem na podnośniku :)

W tym zestawie naprawczym jest wszystko czego potrzebuję czy muszę wyposażyć się w coś jeszcze? Jeśli tak to co? Jakieś konkretne nazwy poproszę ;)
 
nie , wazelina techniczna i guma fajnie wchodziła


BTW a śruba wahacza od strony baku to nie taka drobnostka , bo jak się zapiecze to niektórzy ściągają bak , a ja przyspawałem długi pręt do łba śruby i zrobiłem wybijak :) , było ciężko ale poszło , już tak w dwóch 146 robiłem :)
Śruba była zapieczona.Uciąłem łeb śruby szlifierką wbiłem kawałek w stronę zbiornika,uciąłem ile szło od strony zbiornika(bo cała z tej strony nie wyjdzie) i wbiłem do końca.Poszło bez problemów.

- - - Updated - - -

Zestaw naprawczy wahacza na lewej stronie był stosowany jakiś czas temu, ale jeszcze we wtorek pooglądamy to dokładniej z mechanikiem na podnośniku :)

W tym zestawie naprawczym jest wszystko czego potrzebuję czy muszę wyposażyć się w coś jeszcze? Jeśli tak to co? Jakieś konkretne nazwy poproszę ;)
W zestawie jest wszystko do regeneracji wahacza. Poza smarem,którego nie żałuj.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra