[155] optymalny poziom oleju w silniku na zimę

minusbb

Użytkownik
Rejestracja
Wrz 12, 2012
Postów
244
Lokalizacja
Bielsko
Auto
AR 155 1.8 TS 16V Sport 1996
Witam wszystkich. Mam pytanie dotyczące stanu oleju (wiem, wiem - temat był już wałkowany miliard razy :) ) ale chyba nie w tym kontekście. Otóż mam do wymiany oleju ok 4000 kilometrów a na bagnecie na wskaźniku ok. 2/3 stanu. Oczywiście przy moim silniku (1.8ts 16V) zaleca się utrzymywanie poziomu oleju na max - w teorii. Przy okazji wymiany opornika w dmuchawie rozmawiałem o tym z mechanikiem a ten powiedział, że na okres zimowy dobrze jest mieć mniej oleju w silniku (nie na max, tylko właśnie ok 3/4) ponieważ im więcej oleju tym większe jego ciśnienie a przez to i większe opory w silniku, co w zimie nie zapewnia dobrego smarowania przy uruchamianiu (domyślam się, ze chodzi o gęstość zimnego oleju). W lecie natomiast max jest absolutnie wskazany chociażby ze względu na chłodzenie silnika (i panewki:) ). A moje pytanie jest proste - ile dolewki mnie czeka waszym zdaniem i co sądzicie o tej teorii? :)
 
Co do tego czy taka ilość oleju (3/4 nominalnej objętości) jest sensowna w zimie to powiem, że wpływa to na szybkość nagrzewania się oleju bo jest jego mniej. Dzięki temu szybciej robi się rzadszy. Chodzi o to żeby pompa olejowa była cały czas zalana czyli żeby smok porządnie ciągnął z misy olej. Czy przy takiej objętości oleju tak będzie tego nie wiem. W zamian zaproponowałbym maksymalny stan oleju i olej o parametrach zimowych np. 5W40, ale to na srogie zimy. Ja mam zalany 15W40 i do -20 stopni mam spokój. Olej nie może być za rzadki, ani zbyt gęsty, aby zachować film olejowy na łożyskach i swobodny przepływ w kanałach olejowych. Także trzeba jego lepkość wypośrodkować.

A co do tego jaką dolewkę między wymianami będziesz miał to zakładając, że wlewasz nowy olej co 10000km i na bagnecie jest od minimum do maximum 1 litr to z tego co piszesz to będzie około 0,55 litra. Także wyśmienicie jak na przejechane 200000km.
 
Co do tego czy taka ilość oleju (3/4 nominalnej objętości)... .

dopiszę tylko, że facet mówił o 3/4 stanu na bagnecie, (może być i mniej wg niego) - co może nie wynika jasno z mojej wypowiedzi :)

a zużycie oleju też mnie zaskoczyło pozytywnie
 
Dajcie spokój, w taką zimę jak ta się przejmować...
Ja specjalnie w Seacie dziewczyny zmieniłem olej na 5W40, bo silnik słynny z zamarzania oleju i odmy (1.4 MPI AKK) i... jak na razie to raczej nic mu nie grozi :D
Ale co kolega wyżej napisał - mniej oleju = szybsze nagrzewanie samego oleju i silnika, co generalnie jest dla niego zdrowsze. Z drugiej strony, różnica między min a max to 1 litr, i np w TSie te 250 ml na pewno zrobi w czasie nagrzewania taaaaaaaaką różnicę - pełny układ ma 5,5 litra, więc to nie jest nawet 5% :P
 
W TS 2.0 16V pełen układ ma 4,4 l a nie żadne 5,5 l.
 
Z tego co pamiętam 4,5 l to była ilość wymianowa a nie całkowita, a ta była 5 albo 5,5l. Ale mogłem się pomylić.
Swoją drogą 250 ml z 4,4 l to nadal dość mało.
 
IMO ważne byle było ponad 1/4 poziomu na bagnecie. Smok pompy jest umieszczony tak nisko że trzeba się mocno postarać aby pompa powietrza złapała, pokuszę się nawet o stwierdzenie że w zimie to niemożliwe bo jest zbyt ślisko, wystarczy więc żeby poziom był w zakresie wskaźnika.
Czesław, a nie boisz się większych mrozów?? Przecież u nas -30 jest praktycznie co rok, w czerwonej miałem 10W40 z temperaturą krzepnięcia bodaj -30*C i słyszałem jak przy -25*C rozrusznik ciężko kręcił a po odpaleniu silnik pracował jak sieczkarnia przez pierwszą minutę, chcę tego uniknąć po raz kolejny i zamierzam przesiąść się na 5W50 - lepszy na lato i na zimę.
 
Czesław, a nie boisz się większych mrozów??

No boję się, ale dopiero 2000 km mam przejechane na tym oleju. Alfka stoi i tak większość czasu w garażu, bo na co dzień zasuwam Peugeotem 106. Także po prostu liczę na to, że nie będę jej musiał odpalać w takie mrozy, ale z drugiej strony w taką pogodę przydałby się przepał. No i 5W50 byłby dobry na następną wymianę (lato - zima). Także trochę 15W50 na zimę -30*C nie za bardzo. Pozostaje mi liczyć tylko na to, że zima będzie lekka. ;D
 
Ostatnia edycja:
Z tego mi powiedzial mechanik w dieslu (nie wiem czy tak samo dziala to w bajurce) to na zime dobrze jest miec mniej niz max poziom oleju, bo przy uruchamianiu silnika jest mniejszy opor wiec lepiej odpala i szybciej sie nagrzeje hehe. :p
 
Co on, delikatnie mówiąc, pieprzy?? Nie wiem skąd wziął pomysł na to że od ilości oleju zależy opór silnika, on w ogóle rozebrał jakiś silnik w życiu??
 
Amortyzatory
Powrót
Góra