[145] Na ile wystracza paliwa po zaswieceniu sie kontrolki paliwa

  • Autor wątku Autor wątku Limak852
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
120km po miescie :) spokojnie pojedziesz. fakt ze rz mi zostal niecaly litr w baku bo wlalem 60,1l ale jezdzic spokojnie sie da. Nie zawsze moge tankowac bo nie zawsz mam kase :)
 
Myślałem, że coś z moją Alfą jest nie tak, ale po przeczytaniu tego wątku jestem spokojniejszy ;)
 
Przejechalem raz prawie 100 km, w cyklu mieszanym. Niemniej, dla bezpieczenstwa, mysle ze przyjmij sobie 50 km.
 
Od suchego zbiornika do zgaśnięcia kontrolki rezerwy u mnie jest ok 16 litrów :D :D
 
U mnie gdzieś przy 10l kontrolka miewa pierwsze przebłyski - wtedy resetuję mały licznik i jak jest ok. 80km na nim to tankuje. A jak zapomnę, to czekam, aż strzałka jest równo z białym i wtedy leję.
 
wskaznik paliwa w 145 jest kompletnie niedokładny. Mam zasadę: od czasu jak mignie mi lampka (na prostej!! na podjeżdzie potrafi zamigać, jak mam 1/3 baku) to jade max do 70 km, a jak pali się już ciągle, to max do 50 km. I działa.
 
w trasie panowie mozecie mi nie wierzyć przemyśl - hajduszoboszlo 720 km na baku tylko ze zalne bylo bo brzegi a pozniej az zassalo wskazówke he, a na rezerwie najdalej zrobilem 120 km w trasie po wioskach bez swiatel i itp od zaswiecenia tylko w alfach to roznie, pozdrawiam
 
No wg mnie lepiej uważać z takimi 120km na rezerwie... Nigdy nie wiadomo, czy nie zaczynamy już ssać syfu z dna baku i potem czyszczenie wtrysków kosztuje więcej niż wizyta na stacji. Ja zawierzam kontrolce, choć ostatnio od momentu zaświecenia zrobiłem 90km i zatankowałem ledwo 55l, więc jeszcze było na jakieś 30km spokojnie.. Ale lepiej nie testować, i lać jak tylko są fundusze :) Ja na pełnym baku robię od 400 do 550km, ale to zależy od... :D
 
W 155 2.0TD wchodzi 8 litrów na rezerwę:) i na rezerwie w trasie lekko 160km:)
 
Z założenia nie powinno sie więcej przejechac niż 50 Km od zapalania sie na stałe kontrolki rezerwy. Paliwa nigdy nie wyjeżdza się do zera chyba że komuś nie jest szkoda wydać kasę na pompę paliwa
 
Ja wyjechałem do zera i pompa jakoś nie padła :)
Oj to masz się czym chwalić :rolleyes: To, że pompka nie padła to nic nie znaczy, masz po prostu szczęście... w nieszczęściu... Bo pewnie zassałeś ładny mus syfo-paliwowy a skutki czasami są gorsze niż padnięta pompka :) I ujawnić się mogą po dłuuuugim czasie a wtedy nie będzie się czym chwalić. Bo jednak paliwa w PL do najlepszych nie należą.. i to delikatnie mówiąc :o
 
Amortyzatory
Powrót
Góra