[155] Układ cieczy chłodzącej a nagrzewnica - pomoc w naprawie.

Moyset

Nowy
Rejestracja
Lis 20, 2013
Postów
459
Lokalizacja
Lutcza, między Rzeszowem a Sanokiem
Auto
AR 155 2.0 TS 8V, AR Mito 1.4 TB 120KM
Panowie pomóżcie, dziś zauważyłem mało sympatyczny wyciek płynu chłodniczego pod nogi kierowcy. Szybka diagnoza - leje zawór zwrotny nagrzewnicy. Wyciek ma miejsce na łączeniu zaworu z samą nagrzewnicą. Wyciek pojawił się dopiero w momencie włączenia nadmuchu ciepłego powietrza. Na wyłączonym nadmuchu było sucho. Dlaczego tak się stało bo jakoś nie umiem sobie tego ogarnąć. Zawór już zamówiłem, i teraz najważniejsze opiszcie tak po "chłopsku" jak prawidłowo po uzupełnieniu płynu, odpowietrzyć nagrzewnicę i cały silnik. Proszę obrazowo wytłumaczyć bo jestem początkujący jeśli chodzi o 155, ale się staram:). Autko 2.0 TS 8V z 1992 roku.
 
Temperatura nawiewu na max i sam się odpowietrzy
Nigdy nie miałem z tym problemu
 
2 tyg temu przerabialiśmy temat.
Spuścić płyn na chłodnicy, wymienić zaworek, zalać płyn. Odpowietrzanie trwa chwilę- dłuższą chwilę :) Jest jeden zawór na chłodnicy. Kolega [MENTION=5357]rafal_155[/MENTION] mi pisał że u niego w nagrzewnicy jeszcze ze 3 dni bulgotało :)
 
Panowie wyciek i odpowietrzenie załatwione. Teraz to co nurtuje mnie bardzo. Jak stoję w miejscu to obroty pięknie lecą na czerwone pole, bez problemu. Ale w czasie jazdy już tak nie jest. Ciężko rozkręcić go powyżej 4 tysięcy. Gdzie szukać przyczyny? Wariator czy lambda? Paliwo mocno czuć z wydechu, więc podejrzewam że sonda nie jest już najlepsza. Jak wariator to napiszcie co można z nim zrobić bo kupno nowego do tego silnika to raczej karkołomne zadanie jest. A może coś innego zasugerujecie? Dzięki za rady. Ps. mimo 26 lat tak około 130 km/h jeszcze pojedzie:)
 
Wymrugaj sobie błędy ze sterownika - jest opis jak to zrobić, trzeba podłączyć diodę w odpowiedni pin ECU, to może ułatwić zadanie i przyda się na przyszłość w razie problemów.
 
Panowie nagrzewnica już naprawiona. Powodem był jej zawór, który udało się podebrać z Lancii. Długo się jednak nie nacieszyłem. Wczoraj jadąc do pracy (nic dziwnego się nie działo), zatrzymałem się na stacji po fajki. Po wypaleniu kopciucha, Alfa już nie odpaliła. Kreci ale nie odpala. Temperatura silnika była jak trzeba czyli 90 stopni, za to ucichła pompa paliwa przy rozruchu. Nie ma paliwa - taki jest efekt. Więc dziś laweta i do warsztatu. Przy zjeżdżaniu z najazdów o dziwo odpaliła bez problemu. Potem też. Ale chwile postała i znowu pompa nie pracuje. Nadmienię, że zasilanie na wtyczce pompy jest. Macie jakieś pomysły co tam w baku się mogło porobić?
 
Panowie nagrzewnica już naprawiona. Powodem był jej zawór, który udało się podebrać z Lancii. Długo się jednak nie nacieszyłem. Wczoraj jadąc do pracy (nic dziwnego się nie działo), zatrzymałem się na stacji po fajki. Po wypaleniu kopciucha, Alfa już nie odpaliła. Kreci ale nie odpala. Temperatura silnika była jak trzeba czyli 90 stopni, za to ucichła pompa paliwa przy rozruchu. Nie ma paliwa - taki jest efekt. Więc dziś laweta i do warsztatu. Przy zjeżdżaniu z najazdów o dziwo odpaliła bez problemu. Potem też. Ale chwile postała i znowu pompa nie pracuje. Nadmienię, że zasilanie na wtyczce pompy jest. Macie jakieś pomysły co tam w baku się mogło porobić?

Może to filtr paliwa jest przytkany?
 
No nie można tego wykluczyć, po 26 latach zapewne w baku jest masa syfu. Ale czy filtr mógłby odciąć pompę paliwa, w sensie że nie uruchomiła by się?
 
filtr jest za pompą paliwa pod podłogą
 
No tak wiem, jego już wymieniałem, ale może coś znowu zassał. Ale zapewne to pompa już praktycznie umarła. W moim nowym aucie nawet jej nie słychać, a w Alfie już o sobie głośno dawała znać.
 
Trzeba sprawdzić przekaźniki które są na grodzi silnika
Jeden z nich u mnie szwankował i miałem podobne objawy choć pozornie był sprawny
Podmieniłem na zapasowy i zero problemów od tego czasu
 
Amortyzatory
Powrót
Góra