[146] zerwany pasek, rozrząd, zawory...

qbiczysko

Nowy
Rejestracja
Gru 29, 2007
Postów
140
Wiek
37
Lokalizacja
Zabrze
Auto
Alfa Romeo 156 2.0 ts 2000r.
Witam, opowiem pokolei:
Zerwało mi zęby na pasku rozrządu w miejscu zębatki wału korbowego tak, że sie ślizgał krecąc rozrusznikiem a wałki rozrzadu staly w miejscu (znamy to:)). Mysląc, że rzecz sie stała praktycznie na wolnyach obrotach, na jedynce, podjeżdzając pod próg zwalniający, miałem nadzieje, że nic sie z zaworami nie podziało, upewnił mnie mechanik (heniek), gdy już miałem zdjetą pokrywe, ustawiając wszystkie tłoki na równi i kręcąc kluczem obydwoma wałkami rozrządu - zawory klikały ładnie, nic sie nie blokowało, sprężyny które troche widać też się ładnie zachowywały. Całość dopiełnił fakt, że w pozycji w jakiej zastałem wałki po zdjęciu pokrywy, żaden zawór nie był nawet do połowy otwarty (tam sie nic nie ruszyło od zerwania pasku). Ucieszony skompletowałem rozrząd, wariator, uszczelniacze, pompe wody, pasek klinowy, no wsyzstko w standardowej wymianie rozrzadu, oczywiście miałem tez blokady.
Gdy miałem zdjęte oba wałki, powyciagałem tez wszystkie 'szklanki', tam też bylo wszystko ok. Troche mi zajęło poskładanie wsyzstkiego, Rozrząd byl na 100% dobrze ustawiony, po przekręceniu wału 2 razy w prawo, 1 tłok był w GMP , napinacz wskazywał kropke a blokady pasowały na swoje miejsca, zalałem świerzym olejem, i odpalam... za pierwszym razem, silnik chodzi co ciekawe równo TYLKO że, słychac wyraźne stukanie z okolicy zaworów, strasznie głośno, popychacze też dawały o sobie znać, cały samochod wpadał w ogromne wibracje od silnika ktory sie niemiłosiernie trząsł a wydech pyrkotał jak traktor, coś jakby nie palił na wszystkie gary.
Pomyślałem, że jak nie przejade sie to nie będe wiedział co jest. Auto nie miało w ogóle mocy, ledwo co jechało, gdy przycisnełem mocniej gaz, ewidentnie sie dławił, zalewało chyba świece bo strzelało z wydechu a silnik mimo wszystko chodzi równo.

To by było tyle, teraz moje pytanie, czy to napewno oznacza pogiete zawory, zdejmowanie glowicy? Czy auto przypadkiem w ogóle by nie odpalilo? Czy może jest szansa, że to jednak coś nie tak z rozrządem? ( jak mowiłem wcześniej, jestem pewien, że jest ustawiony dobrze). Proszę o Wasze opinie bo nie wiem w która strone iść. Pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:
Heh dzięki za szybką odpowiedź... :) Znajdę gdzieś po polsku instrukcję serwisową, tą w której jest jak rozebrać silnik? Jaki jest rozmiar tego wielkiego torxa, który trzyma głowice? I czy w ogóle da się wyciągnąć głowice bez wyciągania całego silnika?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
To nie torx tylko RIBE (taka kanciata odmiana torxa) szczerze, nie pamiętam jaki ma rozmiar biorę na ślepo z kompletu :) . Instrukcji po polsku chyba nie ma, a angielskiej poszukaj TU
 
To nie torx tylko RIBE (taka kanciata odmiana torxa) szczerze, nie pamiętam jaki ma rozmiar biorę na ślepo z kompletu :) . Instrukcji po polsku chyba nie ma, a angielskiej poszukaj TU

Ok, zadowole sie angielską, jakbyś mógł jutro sprawdzić jaki to rozmiar, żebym mógł kupić w sklepie to byłbym wdzięczny, dostane w ogóle taką 'rybe' :) w popularnych sklepach?
 
Skoro auto odpala i nawet pracuje to ilość pogiętych zaworów nie jest duża ( jeden może dwa ).
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Dzięki za pocieszenie andrew :) Rozebrałem juz wszystko, jestem gotów do wyciagania głowicy tylko mi brak tego klucza RIBE, można użyć podobnego rozmiaru torxa?

Zdradzi mi ktoś jaki jest rozmiar ribe od głowicy? to dosyć pilne.
 
Ostatnia edycja:
Ja do odkręcania i przykręcania głowicy w moim 1.6 TS używałem torx-a a nie jakiegoś tam ......
Kupiłem nasadke o rozmiarze TX60 dało sie nią wszystko zrobic.

Pozniej wstawie zdjęcie tej nasadki bo to moze jest ten "RIBE" a ja nawet o tym nie wiem :)

Pozdro
 
Slades Trudno mi uwierzyć w to, że torxem 60 odkręciłeś głowica - pożyczyłem taki sam i jak sie zaparłem to przeskoczył o 1 ząbek a śruba ani rusz, jest zdecydowanie za mały.
 
Przesyłam zdjęcia.
I naprawde taką nasadką odkręciłem i dokręciłem głowice :D
 
nie no to napewno nie jest RIBE ( kurde nie moge tego dziadostwa dostać w żadnym sklepie) , zastanawiam mnie co onzacza X w nazwie, ja miałem T60, Powtarzam pytanie: czy zdradzi ktoś rozmiar RIBE bo chyba będe zamiawiać na allegro...
 
Slades Trudno mi uwierzyć w to, że torxem 60 odkręciłeś głowica - pożyczyłem taki sam i jak sie zaparłem to przeskoczył o 1 ząbek a śruba ani rusz, jest zdecydowanie za mały.

I tak się robi jak używa się torxa a nie RIBE! Obrobi się łeb i potem nawet RIBE go nie ruszy. Nie ukrywam że da się nieraz (!) odkręcić torxem śruby głowicy, ale w większości przypadków (śruby zażarte) nic z tego nie wyjdzie!

Proponuje taki zestaw: KLIK skoro sam bawisz się w naprawy przyda Ci się do wielu rzeczy.
 
Poradziłem sobie jakoś, dla przyszłych 'mechaników' z problemem dostępności ribe - kupiłem torxa T70 i szlifierka zeszlifowałem ramiona gwiazdek na płasko. Pasuje idealnie, załączam foto.
Głowica już zdjęta, ewidentnie widać skrzywione tylko 2 zawory wydechowe na 3 cilindrze (tam gdzie mi zalewało świece), ale nie jest to jakies tragiczcne zgięcie, 'tylko' lekko przechylony kapelusz. Wydaje mi sie, że tłoki ani nic w bloku nie ucierpiało skoro nie było tam jakiejś rzeźni?

Powiedzcie mi czy dobrze zrobie?
Oddam głowice do mechanika, żeby posprawdzali mi wszystkie zawory (ponoć na tokarce, bierze 10 zł od zaworu), wymienili uszczelniacze, przedmuchali wszystkie kanaliki no i oczywiście wymienili pogięte zwory (to są te same co pasują do fiatów, ok 15-20zł za sztuke?)? Potem chce oddac głowice do planowania.

Powiedzcie co o tym sądzicie? Bo jutro oddaje glowice do mechanika a mam troche watpliwosci.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
A ja mam takie pytanie ile miałeś kilometrów na tym pasku ,że Ci zeby poszły ??? Jak się znają na głowicach to zrobią :) Jak się głowice ściagnie to chyba widać tłoki czy są uszkodzone czy całe :)
 
Mam niecałe 130tys, pewnie rozrząd był zmieniany przy ok 60tys.Najlepsze jest to, że rozrząd leżał w domu bo wczesniej kupiłem, tylko jakoś nie mogłem się do tego zabrac ;/ Teraz płace 2 razy wiecej... eh.

Tłoki widać, kręcę wałem i chodzą bez problemu, tylko że to mogą być jakieś drobne skrzywienia. Powiedzcie mi czy zalanie cylindra naftą i zostawienie na jakiś czas daje w miarę obiektywne wyniki szczelności?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
mam niecale 130tys, pewnie rozrząd był zmieniany przy ok 60tys, najlepsze jest to, że rozrząd leżał w domu bo wczesniej kupiłem, tylko jakoś nie mogłem się do tego zabrac ;/ teraz płace 2 razy wiecej... eh.

Tłoki widać, kręce wałem i chodzą bez problemu, tylko że to mogą być jakies drobne skrzywienia. Powiedzcie mi czy zalanie cylindra naftą i zostawienie na jakiś czas daje w miare obiektywne wyniki szczelności?
Nie zalewa się tłoków w cylindrach bo to nie jest sposób na sprawdzenie stanu pierścieni. Sprawdzić na oko można tylko czy nie ma progów i czy tłok nie ma luzów w cylindrze
 
75andrew155 "luzów w cylindrze" Jak ja miałem zdjętą głowice to jak tłok ustawiłem na środku to na całym obwodzie miałem luz tak z 0,5 mm. Tak powinno być???
 
75andrew155 "luzów w cylindrze" Jak ja miałem zdjętą głowice to jak tłok ustawiłem na środku to na całym obwodzie miałem luz tak z 0,5 mm. Tak powinno być???
Przy nowych tłokach i cylindrach luz powinien wynosić 0.030-0.050 limit wytarcia 0.150 to co podałeś to grubo przekracza limit
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
A jakie mogą być skutki takich luzów???
Bo oleju mi nie bierze byłem na sprawdzaniu kompresji i wyszło po 11 bar na każdym cylindrze. wiec nie wiem jaie mogą być konsekwencje takich luzów.

I jeszcze jedno pytanie jak mozna takie coś zlikwidowac??? (Nowe Tuleje?? czy soś w tym stylu??? )
 
Chciałem tylko na koniec dodać, że po wymianie zaworów i ponownym załozeniu rozrzadu, cała operacja powiodła sie, alfa chodzi jak ta lala :) Muszę sie pochwalić, że wszystko robiłem sam :P , pozdrawiam!
 
Amortyzatory
Powrót
Góra