• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[146] Wycięcie/ katalizatora

  • Autor wątku Autor wątku Szymonik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Szymonik

Guest
Wycięcie katalizatora

Witam,mam pytanie czy wycinał/''wybebeszał'' ktoś z Was kata w swojej 146 ? Ewentualnie jak sprawuje auto po takim zabiegu.Sonda jes przed,więc nie wpłynie to na analize spalin,o jakimś wzroście mocy nie myślę,ale chodzi mi o to żeby przypadkiem nic nie popsuć.Mam LPG,więc przyczynia się to do zużycia tego elementu i teraz już dzwoni i wogóle skorodował.
 
Dzwoni bo pewnie już go wydmuchało i masz rezonans w pustej puszce. Co do mocy to jej nie podniesiesz a wręcz przeciwnie, przyspieszysz spaliny usuwając katalizator więc sonda będzie niedogrzana i to jak najbardziej wpłynie na odczyt, prawdopodobnie wzrośnie spalanie. Moja rada to choćby używka niż nic. I broń boże strumienicę.
 
Wycinanie katalizatora nic nie daje. U mnie też już dzwoni i zastanawiam się nad katalizatorem "uniwersalnym". Opłaca się taki złożyć, ew. jaki?
 
Witam
Mii kilka miesięcy temu padł kat. Obiawiało się to nieprzyjemnym metalicznym stukaniem(posypała się ceramika wewnątrz). Na początku przeprowadziłem zabieg wybebeszenia katalizatora. Pozbyłem się tym samym stukania, zamiast tego zaczoł występować nieprzyjemny pogłos... jakby ktoś dmuchał w metalową pustą puszkę którą stała się obudowa katalizatora. Po kilku tygodniach wkurzyłem się i wyciełem katalizator wstawiając w jego miejsce tłumik przelotowy. Od razu cisza :) Różnicy nie odczuwam pomiędzy jazdą z katalizatorem, a jazdą z dodatkowym tłumikiem.
 
Nie polecam takiego zabiegu. wycinanie kata nic nie da, pogorszy tylko dźwięk (nawet na przelotówce jest "inny" dźwięk), bedziesz miał kłopot na przeglądzie, po za tym nie jest to dobre dla silnika, ktos przecież układ projektował i powinien mieć okresloną pojemność.

Jesli juz ingerujemy w to, to chyba warto zrobic to kompleksowo i pod okiem fachowca, ale to tylko moje skromne zdanie.

Pzdr
 
Ja mam przelot w swoim Boxerku z powodu tego, iż katalizator był zapchany i groziło to rozpi.... głowic. Jakoś nie odczułem spadku mocy i tego, że mam większe spalanie wręcz przeciwnie odczuwam zmianę tj lepiej się wkręca w obroty, przyśpiesza a pali jak ma palić.
 
Po wstawieniu tłumika w miejsce kata spalanie pozostało na tym samym poziomie, osiągi nie zmieniły sie (jeśli nawet to nie zaóważylem zmian). Zgadzam się, że układ wydechowy był projektowany przez fachowców i najlepiej stosować rozwiązania fabryczne, ale bez przesady... Zaznaczan, że nikogo nie namawiam do takich zmian tylko mówie ze swojego doświadczenia. ( przed użyciem skontaktuj się z serwisem ponieważ każda nieautoryzowana modyfikacja może powodować awarię bądź utratę gwarancji) :P
 
Głównym powodem zaprojektowania w układzie wydechowym katalizatora było chyba spełnianie norm emisji spalin.
 
Głównym powodem zaprojektowania w układzie wydechowym katalizatora było chyba spełnianie norm emisji spalin.

Pewnie gdyby nie normy coś takiego jak katalizartor by nie istniało;)

U siebie nie mam kata, poprzedni własciciel wyciąl. Zamiast niego mam kawałek rury i dospawana obudowę od dołu. Jest specyficzny metaliczny dźwięk przy ok 3000obr, ale czy to z tego powodu to nie wiem:) Spalanie max 10l wiec chyba w normie, przy jeździe po mieście.
 
Dziś mechanik wyrzucił wszystko z kata,wstawił w środek rure i zamontował.Efekt:Metaliczny dźwięk przy 3000 obr.ale,auto lepiej przyspiesza i wyraźnie lepiej wkręca się na obroty.Pytałem o sonde powiedział,że jest przed katalizatorem a co do jej niedogrzania to bzdura ponieważ od tego sonda ma grzałke.Mówił,że oprócz dźwięku przy 3000 obr.nic na minus się nie stanie a może poprawić się wkręcanie na obroty-dodam,że sprawdziłem i tak jest auto na 100% jest zrywniejsze i bardziej dynamiczne.
 
Dzwoni bo pewnie już go wydmuchało i masz rezonans w pustej puszce. Co do mocy to jej nie podniesiesz a wręcz przeciwnie, przyspieszysz spaliny usuwając katalizator więc sonda będzie niedogrzana i to jak najbardziej wpłynie na odczyt, prawdopodobnie wzrośnie spalanie. Moja rada to choćby używka niż nic. I broń boże strumienicę.
W moim przypadku sonde rozgrzeją spaliny z LPG ;) Mechanik,który to robił nie ma warsztatu w garażu pod blokiem tylko jest osobą znaną i cenioną w kręgach alfaholików,więc nie robie reklamy tylko mówie,że zaufałem sprawdzonej osobie.
 
Co za bełkot :D Jedyne zadanie katalizatora to zmniejszenie emisji spalin, koniec tematu. Co za tym idzie spadek osiągów - coś za coś - a tym wiekszy im bardziej zużyty katalizator. Unikniesz metalicznego dźwięku wstawiając w miejsce katalizatora malutki tłumik. Ja w swojej V6 katalizator wywaliłem, w jego miejsce były rurki. Spalanie było nadal niskie, nic sie nie stało ani mnie ani silnikowi. A wrażenie miałem takie, że poprawił się nieznacznie moment na dole, a już na pewno gorzej nie było. Możliwe, że po tym zabiegu zwiędło o kilka kwiatków więcej :P
 
Zgadzam się i nie neguję roli katalizatora (tylko ekologia). Ale jeżeli inżynierowie podparci wiedzą i sprzętem najczęściej niedostępnym nam, zwykłym użytkownikom, zaprojektowali układ wydechowy gdzie złem koniecznym jest już tłumik w postaci katalizatora to jego usunięcie coś "poprawi" ?? Moim skromnym zdaniem - nie. Pół biedy jak zakładając jakiś tłumik przelotowy trafimy z jego oporami i za symulujemy obecność kata w układzie, dźwięk się znacząco nie zmieni i sonda pracuje w normalnych warunkach. Większość z nas dba o belle jak potrafi ,wybrzydzamy na przeróbki , spojlery, neony, i naklejki bo "orginal rulez" a pod maską drutem go i młotkiem. Każdy robi jak chce, ja dmucham na zimne i nie chcę potem usterek z krainy magii i pod ładną karoserią też dbam o "klasykę". Zużyty katalizator wymieniam na co najmniej na pasujący katalizator.
Pozdrawiam.
 
Jeśli się nie przejmujesz opinią kolegów ekologów to "tnij" śmiało katalizator (poza ekologią nic się nie zmieni). Polecam strumienice w obudowie katalizatora, żeby nie mieć problemów na przeglądach, a dzwięk przy okazji też jest przyjemniejszy. Sprawdzone w praktyce, a nie w teorii:) Pozdrawiam.
 
Możliwe, że po tym zabiegu zwiędło o kilka kwiatków więcej
Zakładając, że nasze auta mają po naście lat to katalizatory w nich nie spełniają już swoich funkcji. Także myślę, ze kwiatkom będzie bez różnicy czy wytniemy czy zostawimy kat :P.
 
Zakładając, że nasze auta mają po naście lat to katalizatory w nich nie spełniają już swoich funkcji. Także myślę, ze kwiatkom będzie bez różnicy czy wytniemy czy zostawimy kat :P.

Myśle że lepiej wywalić katalizator niż zostawić stary, zużyty. A nawet jeśli katalizator jest sprawny to i tak nasze auta nie spełniają obecnych norm emisji spalin, były konstruowane w czasach obowiązywania norm Euro 1 i 2 a dzisiaj Euro 5 powoli staje się standardem.
 
smialo wycinaj i wstaw tam dobrej jakosci rure zeby pod wplywem duzych temperatur sie nie luszczyla i tyle kto ma sprawny katalizator w aucie 10-15 letnim nikt tak wiec masz problem z glowy
 
Panowie! Wy tu gadu gadu - a może jakieś dowody? :) 1.4 Twin Spark ma mieć 103 KM według danych fabrycznych. Ja wywaliłem katalizator i wstawiłem łuskową strumiennicę.
Oto wyniki :
(Fota zrobiona na Ogólnopolskim Zlocie AR w Częstochowie)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra