Wysokie obroty po odpaleniu

currahee

Nowy
Rejestracja
Sie 14, 2007
Postów
471
Lokalizacja
Kraków
Auto
Alfa Romeo 145 1.6 Boxer 1995 r.
Po odpaleniu auta (a co ciekawe nie zawsze) obroty skaczą na 3000-3500 i dopiero powoli, stopniowo opadają. Ponadto wydaje mi się, że jak na 103KM to nie ma tej mocy (choć całkiem źle nie jest), czasem też przy wolnej jeździe delikatnie szarpie. Dziwne jest to, że objawy te nie pojawiają się zawsze. Np. mogę odpalić auto rano po całej nocy i idzie idealnie a po południu odpalam i obroty skaczą od razu na 3k. Albo na odwrót, nie ma żadnej reguły. Na początek mam zamiar wyczyścić przepustnicę i sprawdzić linkę. A co dalej? czujnik temp? krokowiec?
 
przeczyścić krokowiec też możesz napewno nie zaszkodzi sprawdź przewody wysokiego napięci jeśli będą ok to jedź do elektryka i podłącz alfe pod kompa bo może być to sonda lamba
 
lub moze to nie byc nic tez tak mialem po odpaleniu 3000 - 3500 pozniej schodza tak do okolo 1000 a jak sie nagrzeje to okolo 700 norma przynajmniej u mnie podlaczalem do kompa i sprawdzane bylo i nic a szarpie mnie tez jak jest zimny to z reguly na 2-jce to szarpie ale wystarczy troszke mocniej gaz nacisnac i przestaje i to tez nie zawsze sie dzieje.
Pozdrawiam
 
DDEvil jak rozwiązałeś problem bo napisałeś "miałem". Teraz masz obroty ok? Szarpanie mógłbym nawet zignorować bo są naprawdę marginalne i idzie sobie z tym poradzić ale te obroty... Zaraz jak auto kupiłem tak nie było, po odpaleniu trzymała równiutko 1000.
 
znaczy sie na dobra sprawe jezdzilem po mechanikach serwisach itp bo do tego wszystkiego mialem spalaniie w granicach 13 litrow na dzien dzisiejszy sie to uspokoilo ale powiem Ci nawet nie wiem od czego powymienialem to co musialem filtry powietrza oleju benzyny itp wymiany swiec i to co trzeba i po tym sie to uspokoilo
acz kolwiek na dzien dzisiejszy jak odpale auto to mam w granicach 3000 obrotow ale po kilku sekundach schodzi do 1000 i tyle
 
Chłopaki sondy lambda bym u Was posprawdzał ale co do currahee to w pierwszej kolejności przewody jst na to łatwy sposób otwórz maske gdy jest już ciemno patrz na przewody i zrób przygazówke jeśli gdzieś będzie się iskrzyć to wymiana , jeśli nie przewody to świece jeśli nie świece to kieruj się do elektryka na diagnoze
 
alfasound_mania napisał:
Chłopaki sondy lambda
juz pisalem bylem w ASO na kompie u mechanikow i nic stwierdzono ze wszystko ok a to ze mnie auto po odpaleniu wchodzi na 3000 i po kilku sekundach schodzi to mnie nie przeszkadza akurat
 
alfasound_mania napisał:
Chłopaki sondy lambda bym u Was posprawdzał ale co do currahee to w pierwszej kolejności przewody jst na to łatwy sposób otwórz maske gdy jest już ciemno patrz na przewody i zrób przygazówke jeśli gdzieś będzie się iskrzyć to wymiana , jeśli nie przewody to świece jeśli nie świece to kieruj się do elektryka na diagnoze
Dzięki posprawdzam przewody bo świeczki zmieniałem niedawno na NGK więc to raczej nie one.
 
Jasne napiszę :). Teraz zauważyłem dziwną prawidłowość, mianowicie odpalam auto rano i wszystko ok. Obroty na jałowym - 1000, silnik równo idzie. Po pracy, po południu odpalam znowu auto, obroty od razu na 3000 :shock: ale po chwili, stopniowo spadają do właściwych (1000). Później jadę jeszcze pozałatwiać różnie sprawy kilka razy parkuję i odpalam auto i wszystko jest ok. Obroty 1000, silnik idzie równo jakby nigdy nic :shock: . Może to jednak sonda siada? Trzeba będzie podpiąć auto do kompa.
 
a czujesz bardzo w spalinach benzyne?? bo jesli tak to mozliwe ze to sonda
 
z tą benzyną z rury to też różnie bywa musisz podpiąć pod kompa ale u jakiegoś dobrego elektryka bo nie którzy mają takie interfejsy do wszystkiego z allegro:p
 
Problem na jakiś czas przycichł (co nie znaczy, że znikł) niemniej ostatnio zaczęło mnie to już irytować. Bo dalej zdarza się po odpaleniu, że obroty skaczą już na 4000 i przez chwilę utrzymują się idealnie na takim poziomie (wskazówka nawet nie drgnie, równe 4000). Dodatkowo czasem zapala się kontrolka wtrysku (zwłaszcza jak auto stoi dłużej z odpalonym silnikiem na postoju). Na kompie nic nie wychodzi a sprawdzałem trzy razy u różnych mechaników. Ostatnio wyczyściłem przepustnicę i silniczek krokowy ale dalej jest to samo. Jeśli byłaby to sonda lambda to chyba wyszło by to na kompie? Co jeszcze sprawdzić?
 
co do odpalenia po dłuższym postoju to u mnie obroty wskakują na około 2-tys i po sekundzie spadają na około 1200 i tak aż do nagrzania się silnika stopniowo do około 800-900.Jednak martwi mnie jedna sprawa ,a mianowicie przy około 1000 obrotów silnik wpada w dziwny rezonans takie szybkie drgania ale ten objaw jest przez dosłownie chwilkę.Obroty spadną na skutek rozgrzania sie silnika i objaw znika? ma ktoś jakąś koncepcję na ten problem?
 
currahee napisał:
Problem na jakiś czas przycichł (co nie znaczy, że znikł) niemniej ostatnio zaczęło mnie to już irytować. Bo dalej zdarza się po odpaleniu, że obroty skaczą już na 4000 i przez chwilę utrzymują się idealnie na takim poziomie (wskazówka nawet nie drgnie, równe 4000). Dodatkowo czasem zapala się kontrolka wtrysku (zwłaszcza jak auto stoi dłużej z odpalonym silnikiem na postoju). Na kompie nic nie wychodzi a sprawdzałem trzy razy u różnych mechaników. Ostatnio wyczyściłem przepustnicę i silniczek krokowy ale dalej jest to samo. Jeśli byłaby to sonda lambda to chyba wyszło by to na kompie? Co jeszcze sprawdzić?
A sprawdz w ten sposób , zapalaj silnik po nocy z mocno wciśniętym hamulcem i zwróć uwagę czy pedał zaraz po odpaleniu wpada w podłogę
 
75andrew155 napisał:
A sprawdz w ten sposób , zapalaj silnik po nocy z mocno wciśniętym hamulcem i zwróć uwagę czy pedał zaraz po odpaleniu wpada w podłogę
Dzięki sprawdzę. A jeśli będzie tak jaki piszesz to jaka będzie tego przyczyna?
 
Prwdopodobnie pompuje powietrze ze wspomagania( serwa ) i dlatego łapie tak wysokie obroty
 
Ja proponowalbym sprawdzic czujnik polozenia przepustnicy i walka rozrzadu. Kumpel mial tak w 146 1.4 TS wchodzil na wysokie obroty i trzymal przez chwile a potem spadal i bylo ok.
Okazalo sie ze to czujnik polozenia przepustnicy. Mozesz to sprawdzic jeszcze przez zdjecie kostki z czujnika na odpalonym silniku na wolnych obrotach. Po zdjeciu kostki obroty powinny wzrosnac na okolo 3500 i tak trzymac po zalozeniu wszystko powinno wrocic do normy. Czyli jak lapie po odpaleniu wysokie to moze byc wlasnie przyczyna. Nalezaloby takze sprawdzic czujnik polozenia walka rozrzadu poniewaz tez mial walniety. Wysokie obroty moze tez powodowac zaworek odmy.
 
Przy uszkodzonym zaworku odmy nie będzie komputer pokazywał prawidłowego poboru powietrza.
Tylko który to mechanik z komputerem to sprawdzi.
Z wolnych obrotów nalezy wdepnąć do podłogi pedał gazu, komputer powinien pokaż max powietrza.
 
75andrew155 napisał:
Prwdopodobnie pompuje powietrze ze wspomagania( serwa ) i dlatego łapie tak wysokie obroty
Sprawdziłem, zaraz po odpaleniu hamulec jest dalej "twardy" dopiero po chwili trochę spada.
Tak na marginesie dziś nie było problemu, obroty idealne :/ :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra