[155] Wkładki zamka do drzwi

  • Autor wątku Autor wątku Vinc
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

Vinc

Nowy
Rejestracja
Lip 23, 2010
Postów
415
Wiek
49
Lokalizacja
Złotoryja, Poland
Auto
Stelvio 2.0 Q4
Mój kłopot polega na tym, ze niestety przy wkładce zamków od drzwi, brakuje mi zewnętrznych blaszek, które są prowadnicami dla kluczyka. Wygląda to jakby ktoś je wyłupał i teraz kluczyk wsadza się po prostu w dziurę. Sam zamek działa, tyle, że cały nacisk przy obrocie klucza idzie na najwęższą część kluczyka i doprowadziło to do tego, że wczoraj kobita mi ukręciła kluczyk otwierając drzwi. Kiedy jest ta zewnętrzna prowadnica (jakby zaślepka tego otworu z wycięciem na klucz), to cały ciężar nacisku przy obrocie, spoczywa na trzonie klucza, czyli najmocniejszym jego punkcie. Z obu stron mam to samo i nie wiem jak sobie z tym poradzić. Czy jedyne wyjście, to zmiana całego kompletu wkładek, plus stacyjka? Bo niestety przy drzwiach kierowcy zamek wygląda na mocno dłubany i nie sądzę, by tą blaszkę dało się zamontować. Nie otwieram auta pilotem, tylko kluczem i w końcu efekt będzie taki, ze następny klucz pójdzie się wietrzyć.
 
Wszystko da sie naprawic.Musisz miec druga wkladke tylko zabawy z tym jest bo tam jest taka malusia sprezynka ktora przy koslawych rekach leci dosc daleko:D Ja u siebie wymienilem wkladke zeszlifowalem zapadki oczywiscie z kluczykiem w srodku zalozylem i dziala.Ryzyko jest takie ze czasami mozna otworzyc innym kluczem.W pancerwagonach zapadki mozna wyciagnac i zamieniac miejscami w 155 niestety sie nie da.Tak wiec opcje sa dwie.Albo szlifowanie zapadek albo zabawa z przekladka blaszki.
 
Podepnę się pod temat. Ja też przymierzam się do wymiany wkładki i mam pytanie. Czy w 155 wkładki zamka są takie same jak w 145???. Czy stacyjka i korek wlewu paliwa są takie same?
 
Wszystko da sie naprawic.Musisz miec druga wkladke tylko zabawy z tym jest bo tam jest taka malusia sprezynka ktora przy koslawych rekach leci dosc daleko:D Ja u siebie wymienilem wkladke zeszlifowalem zapadki oczywiscie z kluczykiem w srodku zalozylem i dziala.Ryzyko jest takie ze czasami mozna otworzyc innym kluczem.W pancerwagonach zapadki mozna wyciagnac i zamieniac miejscami w 155 niestety sie nie da.Tak wiec opcje sa dwie.Albo szlifowanie zapadek albo zabawa z przekladka blaszki.

W sumie niegłupi pomysł, tylko w życiu czegos takiego nie robiłem i trochę się boję, że schrzanię :o
Mógłbyś sprecyzować to zdanie ze zeszlifowaniem zapadek? Zeszlifowałeś je z kluczem w środku, czy założyłeś z kluczem w środku?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra