[146] Problem z akumulatorem

  • Autor wątku Autor wątku Corrado
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

Corrado

Guest
Witam. Mam nastepujacy problem z moja Bella. Od jakiegos czasu mialem takie chore przypadki ze poprostu samochod mi nie odpala bo...padl akumulator. Na postoju gdzie wszystko jest powylaczane. Teraz pytanie co jest tego przyczyna. Myslalem ze problem lezy w akumulatorze ale byl sprawdzany amperomierzem i jest git. Poprzedni wlasciciel tzn moj ojciec mowil ze wczesniej tez mu czesto padal ale poprzedni akumulator (moj ma rok niecaly) . Bylo tez podejzenie ze jest gdzies przebicie na kablach od glosnikow ale tez nic nie wiadomo. Moze byc tak ze alternator go do konca nie doladowywuje podczas jazdy?
 
Sprawdź najpierw woltomierzem napięcie ładowania bezpośrednio na klemach, powinno być ok. 14,4V.
 
Jak pisze Piter :) 14,4 musi byc ( nie wiem ale graniczna jest chyba 13.8)
 
Jeżeli pomiar był robiony dobrej klasy miernikiem, to za niskie masz to napięcie. Może na początek wyczyść klemy, bo na połączeniach powstawają spadki napięć.
 
A jesli po wyczyszczeniu klem , pomiar dalej wykaze mi 13? Co powinienem zrobic?
 
pomyślec nad wymianą regulatora ze szczotkotrzymaczem:) trzeba też sprawdzić mostek w alternatorze, jest jeszcze opcja, że coś Ci pobiera prąd na postoju, ale to w 2giej kolejności najpierw porządek z ładowaniem. rozumiem, że akumulator ma dobraną włąściwą pojemnośc i prąd rozruchowy, oraz, że ma optymalną gęstość i poziom elektrolitu?
 
jaki prad plyna podczas postoju?
jaki prad z radiem?
jaki prad po odlaczeniu radia?
 
Z radiem ? ee zawsze sie patrzyło na napięcie przy zapalonych swiatłach :)
 
Jak odlaczalem radio to mialem wrazenie ze akumulator wytrzymywal dluzej...
 
To że mierzysz akumulator i jest ok to nic nie znaczy. Jak akumulator ma podgiętą płytę lub przebicie w środku to będzie na woltomierzu pokazywał ok a przy większym podborze prądu szlag go trafia w minutę. Mam taki w piwnicy. Jak naładujesz i nie ruszasz to trzyma. Jak odpalasz to po dwóch dniach zdechlak. Wymieniłem na nowy i jest ok. A co do ładowania to książkowa ma być 13.8-14.4 V.
 
Odnawiam temat bo cholera znow mi klęka ten akumualtor.. Mozliwe ze jest tak jak mowisz bo ostatnio jakis czas poprostu stala bella nie ruszana. Wkoncu z ojcem odpalamy i koniec, akumualtor rozladowany. Podlaczylem pod porzyczony prostownik, 3 dni i ch... dalej nic. Cos tam problem na prostowniku byl bo poprzednik ktory pozyczal rozpiepszyl cos.. nie wiem nie znam sie :P dzis ojciec pojechal na przeglad , po przegladzie na stacje benzynowa i kaput.. zdechl.. Nie wiem co mu jest..
 
tzn ze nei laduje sie:) sprawdz te pobory pradu na postoju przy wylaczonym silniku i napiecie ladowania spraw by mialo 14.4 V przy normalnych wolnyc a min 14 z wlaczonymi swiatlami mijania ponadto sprawdz w akumulatorze gestosc elektrolitu oraz jego poziom.
 
Problem prawdopodobnie rozwiazany . Wada bylo zle podlaczone radio i cos tam od centralnego nie pamietam dokladnie . No ale happy end :D
 
Amortyzatory
Powrót
Góra