[146] Alfa 146 Normalnie bez podłogi !! pomocy

  • Autor wątku Autor wątku Salcido
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Salcido

Guest
Witam mam 18 lat i jestem tu nowy. Kupiłem swoje 1 -sze auto i jest to Alfa 146 z silnikiem boxer z 1995 roku. Tzn Ojciec mi kupil pomijając że w nocy i popijanemu ;)
I chcieliśmy wymienić takie coś i chcieliśmy go podnieść na lewarku. Za progi sie nie dało wiec podłożyliśmy deskę zaczeliśmy podnośić i normalnie podloga sie zapada do środka! ( i to nie był zwykle lewarek do auta) jak by taki był i jaka osoba siedziala by w aucie to lewarek wszedł by jej w tyłek.

Normalnie tam nie ma podłogi wsadza sie palca i podnosi sie wycieraczke dziury na wylot.

nie wiem czy to jest taka cieniutka blacha spróchniała czy jakieś włókno czy inne dziadostwo.

pytania mam takie:
1 . czy te auta to maja taką dziadoską podłoge czy to tak spróchniało
2. czy zaprowadzić do znajomego blacharza żeby to jakoś zaszpachlowal pomalował , zakonserwował i zaspawał normalną blachą
3. czy po tym to sprzedać? czy nie

nie wieże ze ten grat wytrzyma mi 3 lata i jeszcze ten silnik tak cos rechocze
 
No niestety podłoga to jedna z nasłabszych stron 145/6. Jak się jej co jakiś czas nie konserwuje zacznie rdzewieć aż w końcu zrobi się to co u Ciebie.
Twoją musiałby zobaczyć ktoś kto się tym zajmuje, zeby ocenić czy warto coś z tym robić. Na pewno się da zrobić, tylko pytanie czy będzie to opłacalne.

Nie wiem o jakich wieżach piszesz, ale skoro auto jest w tragicznym stanie a Ciebie nie stać na naprawy to odpuść sobie.
 
Dobrze, że nie kupił Ci łodzi podwodnej w pijackim amoku, zrób ojcu prezent i oddaj mu tego flinstolota
 
Witam mam 18 lat i jestem tu nowy. Kupiłem swoje 1 -sze auto i jest to Alfa 146 z silnikiem boxer z 1995 roku. Tzn Ojciec mi kupil pomijając że w nocy i popijanemu ;)
I chcieliśmy wymienić takie coś i chcieliśmy go podnieść na lewarku. Za progi sie nie dało wiec podłożyliśmy deskę zaczeliśmy podnośić i normalnie podloga sie zapada do środka! ( i to nie był zwykle lewarek do auta) jak by taki był i jaka osoba siedziala by w aucie to lewarek wszedł by jej w tyłek.

Normalnie tam nie ma podłogi wsadza sie palca i podnosi sie wycieraczke dziury na wylot.

nie wiem czy to jest taka cieniutka blacha spróchniała czy jakieś włókno czy inne dziadostwo.

pytania mam takie:
1 . czy te auta to maja taką dziadoską podłoge czy to tak spróchniało
2. czy zaprowadzić do znajomego blacharza żeby to jakoś zaszpachlowal pomalował , zakonserwował i zaspawał normalną blachą
3. czy po tym to sprzedać? czy nie

nie wieże ze ten grat wytrzyma mi 3 lata i jeszcze ten silnik tak cos rechocze
Witaj
Te samochody mają pełen ocynk i ogólnie trzymają się bardzo dobrze, niestety akurat oprócz podłogi:( jak juz się zdecydujesz na robienie podłogi u blacharza to powinieneś mieć na długo spokój z tym tematem.
Stuki w silniku boxer nie wróżą nic dobrego, jest to częsta usterka i najprawdopodobniej w niedługim czasie padnie Ci silnik. Możesz kupić następny ale pewnie bedzie w podobnym stanie. Ogółem nie polecałbym Alfy na pierwsze auto, to wymagający samochód, który wymaga trochę wiecej troski niz przeciętny dupowóz a koszty eksploatacji nie pozwalają na bicie rekordów oszczędności. Moja rada- sprzedaj
 
pierwsze przy ogledzinach tipo tempry alfy 145/6 155 to jest schylenie się pod auto w celu sprawdzenia stanu podłogi.. teraz albo to zostaw albo sprzedaj i kup nowszą bo inwestować moim zdaniem nie ma sensu w takei stare auto chyba ze chcesz nią dłuzej pojeździć...
 
To ja podbije temat i Kaesa.
Moja AR ciagle mnie zaskakuje - wszyscy piszą podłoga - a moja w stanie idealnym,
Na 100% nie była robiona, chyba ze blacharz był pierwsza klasa - ale no po prostu nie widać.
Nie zgodzę się ze alfa nie jest dobra na 1 auto - 145/146 to świetnie prowadzące się auto które pozwala poczuć asfalt i nawiązać kontakt kierowca-auto-droga.
 
nie no takto auto wizualnie jak na ten rocznik jest w spoko stanie. Ja sie nie znam na autach ale oprócz dzwięku silnika slychac jeszcze jeden dzwiek jak by cos się tarło. Auto jest na gaz podobno w 2009 roku byl wymieniony śilnik właśnie na boxer. ale czemu to nie wiem. i podobno w tym silniku co jest teraz wymieniane byly panewki czy szlifowane, lub cos innego tam bylo szlifowane. Może znajomy blacharz jakos to zaspawa i zalakuje. a jesli ogolnie auto bedzie do kitu to sprzedam za pare misięcy. Chciałbym żeby z 3 lata pośmigal.
i jeszcze jedno chyba ciąganie sprzęgło chyba tarcza od niego jest zjechana ile takie cos kosztuje?
 
Niezły cyrk:)) kupił gościu zajeżdżonego trupa po pijaku:))) No nie, to jest wątek miesiąca:)))
Uboczna sprawa z tego cyrku, to, że przybędzie kolejny gościu, co będzie narzekał na alfy, jakie to awaryjne złomy.
I staraj się tu, człowieku, nawracaj błądzących na prawdę. A potem ci taki wyskoczy i cała robota na nic:)
 
Do boxera cena sprzęgła jest porównywalna jak do poldka. To nie jtd gdzie idą jakies wynalazki dwumasowe. :)
 
Więc najbardziej narażony na korozję element nadwozia zostawili bez ocynku??? Dziwna strategia. :(
Napisałem pełen ocynk, nie wiem skad Twój wniosek o nieocynkowaniu podłogi. A że mimo tego podłoga rdzewieje to inna bajka
 
Kowalski wiesz co chciałbys miec takie auto w takim wieku. Nie kazdy jest dziany jak niektore gnojki co rozwalaja jakies kosmiczne fury. Ciekawe czym ty smigales moim wieku.
To auto jest naprawde ładne tylko ta podloga normalnie tragedia. oby sie na pół nie złamal i strach o ten silnik podobno boxery sa bardzo awaryjne. chyba koles bał by sie sprzedac z silnikiem na wykonczeniu bo mieszkam niedaleko ;) chociarz jak wyzwalem go o ten spód to debil powiedzial że on nigdy nie zagladal. chyba chce mniec przerysowane kolejny alfy co ma do sprzedania hehehe kolesiowi wierzyl na slowo. a w 2006 sprowadzi go z niemiec
 
To ja podbije temat i Kaesa.
Moja AR ciagle mnie zaskakuje - wszyscy piszą podłoga - a moja w stanie idealnym,
Na 100% nie była robiona, chyba ze blacharz był pierwsza klasa - ale no po prostu nie widać.
Nie zgodzę się ze alfa nie jest dobra na 1 auto - 145/146 to świetnie prowadzące się auto które pozwala poczuć asfalt i nawiązać kontakt kierowca-auto-droga.
Może sprowadzona z ciepłego kraju, moze nie jeżdzona w zimie a może pierwszy właściciel zrobił po zakupie dodatkową konserwację. U mnie też nie było tragedii, w zeszłym roku robiłem podłogę i były tylko 2 dziury, obie na łączeniu przedniego i tylnego płata, pod wzmocnieniami foteli. Sumaryczna powierzchnia po wycięciu to może tabliczka czekolady (a tak na słodko opiszę:D) a gdybym tego nie ruszał to byłoby widać od spodu tylko spęcznione zakładki blach.
Co do Alfy na pierwszy samochód- młody kierowca z reguły późno dostrzega sygnały awarii płynące z samochodu, nie dysponuje podwyższonym budżetem na utrzymanie bieżące i nawet drobniejsza usterka może stac się dla niego większym problemem. Stąd mój wniosek, żeby lepiej był to inny samochód
 
Moje pierwsze auto - to była i jak na razie jest alfa, jednoczesnie jezdzilem jeszcze mondeo, pozniej doszedl fiat barchetta no i teraz alfa 166, w drodze kolejna 147 wiec nie uwazam ze auto nie jest dobre jako pierwsze.
Awaryjnosc boxerów - skąd ten mit ?
Po prostu jak każde KAZDE auto, nalezy je rozgrzać zanim się je będzie użytkowało mocniej, auto lubi wysokie obroty więc tu też ukłon do mlodych kierowców którzy nie do końca czują co jest grane,
Nie długo minie rok od czasu jak zrobiłem prawo jazdy, swoją alfa zrobiłem przeszło 20 tys, nie licząc awarii skrzyni - którą tu bym dał jako większą pułapke jak silnik, nie miałem jakiś dużych uszkodzeń które unieruchomiłyby auto,
Wymiana łożyska czy przegubów - naturalna sprawa - wyeksploatowało się, a alfa oszczędzana nie jest. Hamulce i płyny - rzecz naturalna, zrobić trzeba.
Co do mojej podlogi - no właśnie nie do końca, auto z niemiec w PL stało parenaście miesięcy w stanie nie jeżdzonym - później trafiło do mnie - a podłoga w super stanie,
chyba ze faktycznie była robiona jakaś ekstra konserwacja, ale no od dołu nie widać nic co mogłoby wskazywać na taki zabieg.

Pamiętaj - to nei jest auto - to jest Alfa Romeo - pojazd, który żyje własnym życiem, który raz nie będzie chciał odpalić, żeby za moment dać tyle emocji, których nie dostarczy ci najlepsza kolejka górska,
Jeszcze nawiązując do młodych kierowców - dla mnie ucznia na utrzymaniu rodziców w alfie jedna rzecz najbardziej bolala - apetyt na paliwo,
przyznam szczerze alfe kupiłem bo sie podobała, do tego silnik 1.4 - w pierwszej chwili marzenie, ekonomia styl i klasa, czar prysł jak zatankowałem cały bak z myślą dojechania na mazury, kiedy to w drodze zobaczyłem rezerwe ;)
 
Awaryjnosc boxerów - skąd ten mit ?
Wycierające się krzywki wałków rozrządu, słabe podparcie wału korbowego, kiepska pompa olejowa, skłonność silnika do gubienia oleju. Dla mnie to nie jest normalne i nie zgodzę się, że to normalny silnik jak każdy inny. To jest dość awaryjna jednostka, która przy zachowaniu wysokiego poziomu obsługi technicznej potrafi dawać dużo więcej niż przeciętny silnik w innym samochodzie. Ale, powtarzam, trzeba ją doglądać i szybciutko reagować na objawy niesprawności.
Co do Alfy na pierwszy samochód- duże zużycie paliwa, niskie, sprzyjające czestym uszkodzeniom umiejscowienie silnika, mały rynek zamienników, konieczność posiadania choć podstawowej wiedzy technicznej ze względu na częstsze awarie. Jeśli młody kierowca to ogarnia to i ja nie widzę problemu z kupowaniem Alfy na pierwszy raz.
A zaraz się zleci stado użytkowników, którzy bedą wychwalać swoje Alfy, które jak do tej pory się nie zepsuły:D
 
Nagraj ten dźwięk boxera i wrzuć na forum. Ten silnik ma dość specyficzny dźwięk :)
A podłoga to jakoś bym się nie przejmował - blacharz coś tam wymyśli ;-)

Pozdrawiam
 
jak bedzie słychać ten dziwny dzwięk to wrzuce. Heh koleś chciał 3.950 ale sprzedał za 3.650 + opony z felgami
Ojcia ponioslo bo furka jest ladna z wyglądu i o sportowym wyglądziei charakterze.
Który młody chlopak nie chciał by śmigać sportowym autem w tym wieku.
hehehe pietnastoletnie lolitkowe blachary takie lubie pffff ;)
Jak bedzie mi dobrze służyć to wybaczam mu ;)
 
która przy zachowaniu wysokiego poziomu obsługi technicznej potrafi dawać dużo więcej niż przeciętny silnik w innym samochodzie.
Dokładnie - dlatego należy się tego trzymać,
ale jest jeszcze taka kwestia - że normalną dla mnie sprawą jest dbanie o auto, wymiana płynów filtrów itd - a jak na 20 tys bezawaryjnej silnikowo jazdy - szczerze uwazam ze silnik jest dobry.
Swoją drogą to śmieszne - nalot na TSy, że bubel, nalot na boxery bo bubel. nalot na jtd bo turbiny siadaja, a w v6 przecież lecą panewki - taką drogą dedukcji to najlepiej kupić rower
 
jak bedzie słychać ten dziwny dzwięk to wrzuce. Heh koleś chciał 3.950 ale sprzedał za 3.650 + opony z felgami
Ojcia ponioslo bo furka jest ladna z wyglądu i o sportowym wyglądziei charakterze.
Który młody chlopak nie chciał by śmigać sportowym autem w tym wieku.
hehehe pietnastoletnie lolitkowe blachary takie lubie pffff ;)
Jak bedzie mi dobrze służyć to wybaczam mu ;)

Spoko, jak poradzisz sobie z podłogą i jakimiś ewentualnymi problemami, których oby nie było, to będziesz miał fajne auto. Ja w 98 roku miałem coś około 22 lat i zobaczyłem reklame sportwagona z Zetą Jones. Z miejsca zachorowałem na jedno i drugie :D Jest tak, jak mówisz, Alfa to niezły start.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra