rrybski22
Nowy
- Rejestracja
- Lip 18, 2009
- Postów
- 162
- Lokalizacja
- Chełmno
- Auto
- AR 155 2.0 TS 16v 97'; AR 159 1.9 JTD 150KM
Witam,
podziałałem dziś u elektryka w swoim wcześniej sygnalizowanym temacie: czkawka przy dodawaniu gazu na niskich obrotach. Tak jak w dużym fiacie
.Przy wchodzeniu na obroty (gdzieś do 1800obr/min) silnik mi się szarpie (jakby się zalewał - tak kiedyś miałem w gaźnikowym uno
) Powyżej tych obrotów nie ma problemu - płynnie ciągnie i kręci się ładnie. Gazu nie ma - tylko benzyna.
Sprawdzałem następujące rzeczy:
wymieniona sonda lambda - sprawdzona - sprawna,
przepływomierz - napięcie 0,9V na jałowym, na zgaszonym silniku 0,15V - elektryk mówi OK.
Cewki sprawdzone oscyloskopem wszystkie wyglądają podobno OK - nie wypada iskra,
Świece i przewody WN wymienione 7000 km temu,
zmieniony potencjometr przepustnicy,
wyczyszczona przepustnica i silnik krokowy,
filtr powietrza i paliwa oczywiście regularnie wymieniany.
Co zaobserwowałem: za każdym razem po odpięciu aku przez jakiś czas jest ok - bez szarpania. Po jakimś czasie komputer adaptuje się do jakichś błędnych sygnałów i zaczyna się szarpanie. Kiedyś próbowałem zrobić adaptację w ten sposób, że rozpiąłem aku na noc i potem na jałowym silnik zagrzałem do włączenia wiatraka i potem zgasiłem i jazda - po kilkudziesięciu km to samo - czkawka na czubku gazu.
Czy ktoś spotkał podobny problem? Czy adaptację przepustnicy wykonałem poprawnie czy jest na to jakaś inna procedura dla modelu 155 2.0 16V?
Dzięki za podpowiedzi.
podziałałem dziś u elektryka w swoim wcześniej sygnalizowanym temacie: czkawka przy dodawaniu gazu na niskich obrotach. Tak jak w dużym fiacie
Sprawdzałem następujące rzeczy:
wymieniona sonda lambda - sprawdzona - sprawna,
przepływomierz - napięcie 0,9V na jałowym, na zgaszonym silniku 0,15V - elektryk mówi OK.
Cewki sprawdzone oscyloskopem wszystkie wyglądają podobno OK - nie wypada iskra,
Świece i przewody WN wymienione 7000 km temu,
zmieniony potencjometr przepustnicy,
wyczyszczona przepustnica i silnik krokowy,
filtr powietrza i paliwa oczywiście regularnie wymieniany.
Co zaobserwowałem: za każdym razem po odpięciu aku przez jakiś czas jest ok - bez szarpania. Po jakimś czasie komputer adaptuje się do jakichś błędnych sygnałów i zaczyna się szarpanie. Kiedyś próbowałem zrobić adaptację w ten sposób, że rozpiąłem aku na noc i potem na jałowym silnik zagrzałem do włączenia wiatraka i potem zgasiłem i jazda - po kilkudziesięciu km to samo - czkawka na czubku gazu.
Czy ktoś spotkał podobny problem? Czy adaptację przepustnicy wykonałem poprawnie czy jest na to jakaś inna procedura dla modelu 155 2.0 16V?
Dzięki za podpowiedzi.