• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[155] Problem z adaptacją przepustnicy?

rrybski22

Nowy
Rejestracja
Lip 18, 2009
Postów
162
Lokalizacja
Chełmno
Auto
AR 155 2.0 TS 16v 97'; AR 159 1.9 JTD 150KM
Witam,
podziałałem dziś u elektryka w swoim wcześniej sygnalizowanym temacie: czkawka przy dodawaniu gazu na niskich obrotach. Tak jak w dużym fiacie :).Przy wchodzeniu na obroty (gdzieś do 1800obr/min) silnik mi się szarpie (jakby się zalewał - tak kiedyś miałem w gaźnikowym uno :)) Powyżej tych obrotów nie ma problemu - płynnie ciągnie i kręci się ładnie. Gazu nie ma - tylko benzyna.
Sprawdzałem następujące rzeczy:
wymieniona sonda lambda - sprawdzona - sprawna,
przepływomierz - napięcie 0,9V na jałowym, na zgaszonym silniku 0,15V - elektryk mówi OK.
Cewki sprawdzone oscyloskopem wszystkie wyglądają podobno OK - nie wypada iskra,
Świece i przewody WN wymienione 7000 km temu,
zmieniony potencjometr przepustnicy,
wyczyszczona przepustnica i silnik krokowy,
filtr powietrza i paliwa oczywiście regularnie wymieniany.

Co zaobserwowałem: za każdym razem po odpięciu aku przez jakiś czas jest ok - bez szarpania. Po jakimś czasie komputer adaptuje się do jakichś błędnych sygnałów i zaczyna się szarpanie. Kiedyś próbowałem zrobić adaptację w ten sposób, że rozpiąłem aku na noc i potem na jałowym silnik zagrzałem do włączenia wiatraka i potem zgasiłem i jazda - po kilkudziesięciu km to samo - czkawka na czubku gazu.

Czy ktoś spotkał podobny problem? Czy adaptację przepustnicy wykonałem poprawnie czy jest na to jakaś inna procedura dla modelu 155 2.0 16V?
Dzięki za podpowiedzi.
 
Poszarpywanie przy przyśpieszaniu może powodować też lejący wtryskiwacz
 
No tak też myślałem sobie ale elektryk mnie wstępnie odwiódł od tego mówiąc, że skoro po odpięciu aku jest ok przez jakiś czas i na zimnym silniku też mniej szarpie to nie wtryskiwacz. Tylko tak sobie myślę, że na zimnym to mieszanka jest bogatsza w powietrze przez tzw. ssanie więc ewentualny nadmiar paliwa ma się jak dopalić. Nie wiem czy dobrze myślę. Czy zapach benzynki z rury może też być wskazówką? Lejący wtryskiwacz można jakoś typować po pewnych symptomach typu dymi nie dymi, czarna rura itp?
 
Uproszczenie - sorry. Chodziło mi o potencjometryczny czujnik otwarcia przepustnicy. To o czujnik mi chodziło.

---------- Post added at 22:05 ---------- Previous post was at 22:02 ----------

Co do wtryskiwaczy zatem to o ile się zorientowałem w benzyniakach się ich nie regeneruje - jedynie czyści chyba co? Pewnie sprawdzić, który jak podaje też można czy raczej nie kombinować to od razu lepiej wkładać coś na wymianę?

---------- Post added at 22:09 ---------- Previous post was at 22:05 ----------

Jeszcze mam wątpliwość odnośnie tych cewek. Czy jest możliwość, że na oscyloskopie wychodzi, że są OK ale dopiero sprawdzenie (jeśli nie przeinaczam teraz) oporności może coś pokazać?~Dlaczego pytam - jeden elektryk mi powiedział, że dwie są do wymiany to kupiłem nowe. Dziś inny elektryk ponownie sprawdził tak samo oscyloskopem i mówi, że nie widzi problemów.
 

Co do wtryskiwaczy zatem to o ile się zorientowałem w benzyniakach się ich nie regeneruje - jedynie czyści chyba co? Pewnie sprawdzić, który jak podaje też można czy raczej nie kombinować to od razu lepiej wkładać coś na wymianę?
Czyści, a jak to nic nie da, to wymienia.
Mi szarpała na czubku gazu jak miałem walniętą przepustnicę, ale ja mam inaczej sterowane wolne i niskie obroty niż w 155, silnik krokowy na pewno 100% ok?
 
Nie wiem czy krokowy jest OK - był tylko czyszczony i nic się nie zmieniło ale na jałowym biegu nie buja jakoś obrotami. Przepustnica też czyszczona ale nie miałem info żeby była uszkodzona - można jakoś to ocenić?

Dam zatem wtryskiwacze do czyszczenia i się okaże. Krzyknęli mi bodajże 240 PLN za czyszczenie wszystkich.
 
Sorry za upierdliwość ale chcę dopytać bo może łatwiej sprawdzić: czy da się jakoś ocenić tą przepustnicę? Jakieś luzy itp? Zanim wykręcę wtryskiwacze do czyszczenia może ją najpierw sprawdzę?
 
OK. Kolejna odsłona mojej walki z bellą. Wtryskiwacze wróciły z czyszczenia. Warto było - bella odzyskała kilka koni. :) Problem szarpania na czubku gazu niestety pozostał nadal. Teraz ciekawa obserwacja: na ciepłym silniku odpiąłem wtyczkę silniczka korkowego (za radą mechanika). Silnik skoczył na ok. 2000 obr/min a po wpięciu wtyczki z powrotem na swoje 900 obr/min. Ciekawe, że po tym szarpanie silnika zniknęło - nie wiem jeszcze na jak długo - przejechałem raptem kilkadziesiąt kilometrów.
Czy ktoś potrafi z tego coś wywnioskować? Czy może być tak, że krokowiec się zawiesza i rozłączenie go odwiesza na czas jakiś albo wpływa to jakoś na pracę przepustnicy? Teraz jak o tym myślę to krokowiec był czyszczony ale tylko na zasadzie pryśnięcia "wudziakiem". Czy krokowiec może dawać objaw szarpania na czubku gazu?
 
OK. Żeby nie było, że rozkładam ręce - jeśli ktoś jeszcze w ogóle zechce mi podpowiedzieć coś dalej - to wyjąłem silniczek krokowy i zalałem go na noc WD40, potem wypłukałem benzynką ekstrakcyjną i doczyściłem ile się dało patyczkiem z watą delikatnie. Po czyszczeniu zrobiłem adaptację przepustnicy - reset klemą minus aku na noc, odpalenie na zimnym silniku i do włączenia wiatraka chłodnicy. Przejechałem się kawałek - jest OK ale obawiam się, że ponownie szarpanie pojawi się po kilku dniach.
Wyciągnąłem też zaworek zwrotny odmy - przepłukałem i złożyłem ponownie - nie był bardzo brudny ani zacięty.

Co mi jeszcze pozostało do sprawdzenia w kwestii szarpania silnika? Czujniki temperatury powietrza na dolocie albo cieczy chłodzącej mogą jakoś wpływać? Głębiej patrząc zostaje mi obszar, od którego zaczynałem dywagacje - stukające szklanki. Może zawiesił się jakiś zawór albo coś się nie domyka?
Co sądzicie Panowie?
 
Jeśli nie powróci, to zostaw - jakby się zawór nie domykał (albo zapłony wypadały) to by Ci strzelało do któregoś z kolektorów i na pewno byś to odczuwał, zwłaszcza przy depnięciu, a nie na czubku gazu.
 
No niestety szarpanie jest dalej. W sumie bez zmian. Wymieniłem jeszcze dwie cewki na zupełnie nowe - 1 i 3. Będę próbował jeszcze przełożyć na 2 i 4 dla sprawdzenia ale nic się nie poprawiło.
Teraz albo przepustnica ma luzy bo takie mam wrażenie naciskając na pedał gazu albo jakieś drobne małe badziewie elektroniczne jeszcze bruździ tylko nie wiem co by tu jeszcze sprawdzić. Innych pomysłów już nie mam. :(

---------- Post added at 20:44 ---------- Previous post was at 16:32 ----------

Szukałem w sieci informacji odnośnie tego co może być sprawcą szarpania i tym podobnych zachowań jak u mnie. Wpadły mi w oczy informacje, że winowajcą może być czujnik Halla. Co sądzicie Panowie?
 
Widzę że masz ten sam problem co ja:) Też ma podobne akcje ale tylko zimna, na ciepło jest OK.
 
Ja raczej widzę większy problem na ciepło. Czuć benzynę z rury wydechowej jakby nie całość się dopalała a na niskich obrotach jest muł i szarpie. Na ssaniu jak cię mogę - większa dawka powietrza chyba niweluje ten problem. Dobrze kombinuję, że czujnik Halla może mieć tu wpływ?
 
jedź na stacje diag. niech sprawdzą skład spalin jak śmierdzi Ci benzyną, halla możesz odpiąć silnik powinien pracować
 
No w sumie pojechać zmierzyć mogę. Pytanie jednak co wtedy gdy potwierdzi się, że jest zbyt dużo paliwa w mieszance? Czego wówczas szukać?

Gdzie jest wtyczka od czujnika halla zatem? Wypiąłbym ją jeśli można tak zrobić ale czy to da mi jakąś informację o tym czy sam czujnik bruździ? Jak będzie lepiej to znaczy, że walnięty czy tak nie można patrzeć? Może nie ma się co bawić i lepiej go sprawdzić oscyloskopem?

Pomyślałem jeszcze o czujniku temp. cieczy - czy on ma wpływ na skład mieszanki?
 
w sumie jakbyś miał oscyloskop to wszystkie czujniki byś sobie sprawdził łącznie z sondą :)

czujnik temp w 16v powinien mieć wpływ na skład ale chyba tylko do czasu rozgrzewania później to już sonda reguluje.
Jeżeli na badaniu wyjdzie, że za bogato no to pierwsze co się nasuwa to sonda ale jak doświadczenia innych kolegów pokazuje nie zawsze tak jest.
 
Sonda na bank jest OK. Wymieniona jest na nową i ze 2 tygodnie temu sprawdzana przez elektryka prewencyjnie. Jeśli lepiej oscyloskopem to nie cuduję tylko jadę ponownie do elektryka i sprawdzę tego Halla.

Kontynuując - jeśli nie zawsze sonda okazuje się być winna bogatej mieszanki to co jeszcze ma wpływ?
 
tu Ci za dużo nie pomogę bo nigdy 16v nie reanimowałem z taką przypadłością i dopóki sam na własnej skórze nie sprawdzę to nie wiem jak silnik reaguje na wymianę poszczególnych czujników.

Ogólnie zastanawia mnie jedno - bardzo często w 16v z gazem rozjeżdżają sie mapy wtrysku co skutkuje brakiem mocy i jakimis dziwnymi kangurami przy przyspieszaniu ciekawi mnie to czy czasem nie jest tak, że w momencie awarii jakiegoś czujnika nie dzieje się to samo.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra